Łódź mierzy zanieczyszczenia z samochodów na ulicy z zakazem wjazdu dla samochodów. Ale obiecuje poprawę

W 2015 roku w Łodzi przez 110 dni były przekroczone normy jakości powietrza dotyczące pyłu PM10. Wyobrażenie o tym, jak to dużo może dać na przykład informacja, że w krakowskiej Nowej Hucie takich dni było 120, a w Gliwicach także 110. W tym roku będzie ich zapewne mniej, bo Łódź znalazła sposób na walkę ze smogiem komunikacyjnym, który z pewnością zawstydziłby Stanisława Bareję. Choć, trzeba podkreślić, tamtejszy WIOŚ obiecał szybką poprawę.

(więcej…)

Podhalański Alarm Smogowy apeluje o lepsze informowanie mieszkańców i wyjaśnienie przyczyn awarii pyłomierza

Działacze Podhalańskiego Alarmu Smogowego wystosowali do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska apel, w którym domagają się lepszego informowania społeczeństwa o zagrożeniach oraz wyjaśnienia dlaczego nowotarski pyłomierz ma zwyczaj psucia się, kiedy stężenia pyłów w powietrzu są bardzo wysokie. Poniżej treść apelu.

(więcej…)

73 procent lekarzy mówi, że nie ma wystarczającej wiedzy na temat smogu

„O czym mówią najnowsze badania? Co zrobić, by przyśpieszyć walkę ze smogiem? Jak działać skutecznie i kogo edukować, by dyskusja o zanieczyszczeniach powietrza przerodziła się w efektywną walkę z tym problemem?” – takie pytania zadała organizacja Heal Polska uczestnikom niedawnego webinarium. To internetowa debata specjalistów, którzy tym razem skupili się na zagadnieniu „Jak przyspieszyć walkę ze smogiem w Polsce?”. (więcej…)

„Każdy przechodzi obok tych palących się śmietników i jeszcze swoje dokłada” [LIST]

Jakiś czas temu napisała do nas czytelniczka, która jest przerażona tym, co dzieje się w Koniuszy w powiecie proszowickim, którą regularnie odwiedza. Oto wiadomość, którą od niej otrzymaliśmy. Zapraszamy do lektury. Wszystkich, ale w szczególności mieszkańców, a także władze miejscowości oraz powiatu proszowickiego.
(więcej…)

Przykro, że ludzie muszą żyć w takich warunkach

– Kiedy jedzie się przez takie miejscowości, robi się po prostu smutno, że ludzie muszą żyć w takich warunkach. W Krakowie to się rozkłada na większą liczbę osób, że tak powiem – współcierpimy. A kiedy jedziesz przez mniejsze miejscowości, widzisz ekstremalne stężenia, robi ci się po prostu przykro. Tym bardziej, że w niektórych jest po kilkanaście domów, wszyscy się znają, i sami to sobie robią. Dziwne uczucie – mówi dr Jakub Bartyzel z krakowskiej AGH, który był jednym z autorów raportu „Mobilne pomiary stężeń pyłów zawieszonych w obrębie Krakowa, Podhala oraz Górnego Śląska”. (więcej…)