„Paryż Oddycha”. W niedziele ulice stolicy Francji są zamknięte dla samochodów

Niedziela, Paryż, dzielnica la Vilette. Jest tam park i muzeum nauki, jest wielka sala koncertowa Zenith, jest bulwar nad Sekwaną. Co weekend zjeżdżają tutaj tłumy turystów i paryżan. Jednym z ulubionych miejsc lokalsów, szczególnie tych z małymi dziećmi, jest Cafézoïde – kawiarnia dla najmłodszych mieszkańców. W lokalu organizowane są warsztaty, pokazy, imprezy. Tamtego dnia są też wystawione na zewnątrz stoliki. I, co najważniejsze, siedząc przy nich, nie trzeba uważać, żeby dziecko nie biegało po drodze, nie trzeba patrzeć na pędzące auta ani wdychać spalin. Bo w niedzielę Paryż oddycha. Po francusku: „Paris Respire”.

Co to znaczy?

To, że niedziele w Paryżu są zarezerwowane dla pieszych, rowerzystów, rolkarzy, miłośników hulajnogi, wrotek, deskorolki i wszystkiego innego, co nie jest samochodem. W maju 2016 roku władze miasta, które zmaga się ze sporym zanieczyszczeniem, wprowadziły zakaz ruchu na poszczególnych drogach w wyznaczone dni.

Jedna ze ścieżek zamykanych w każdą niedzielę

Stref jest kilka.

Fragment brzegu nad Sekwaną, w ścisłym centrum, jest stale zamknięty.

Ulice w szesnastu dzielnicach stają się trasami dla pieszych w każdą niedzielę między 9 a 17 lub 10 a 18 (w lecie czas wydłuża się do 20), a także w dni świąteczne. Tak jest na przykład na Montmartre, w artystycznej części Paryża (choć dzielnica jest spora i obejmuje także te mniej turystyczne części). Tak też jest przy Lasku Bulońskim i w Vincennes – zielonej części na obrzeżach, z pięknym parkiem oraz zamkiem.

W pierwszą niedzielę miesiąca zamykają się Pola Elizejskie – zazwyczaj bardzo ruchliwe, łączące plac pod Łukiem Triumfalnym z Placem de la Concorde i ogrodami Tuileries (zaraz za nimi znajduje się Luwr).

Dodatkowo w czterech częściach miasta ulice są zamykane według schematu: przy Kanale Saint-Martin oraz przy ulicach la Roquette i Ranelagh (znajdują się przy niej m.in. ambasady i siedziba Radio France) w każdą niedzielę i w święta podczas lata. Przy Ogrodach Luksemburskich zakaz wjazdu dla samochodów obowiązuje co weekend od kwietnia do listopada.

Mapa stref/ www.paris.fr/parisrespire

Po co to wszystko?

Oczywiście, chodzi o walkę ze smogiem. A za zanieczyszczenie powietrza w Paryżu w ogromnej części odpowiadają  spaliny. I choć szacuje się, że 60 proc. paryżan nie ma swojego samochodu (trudno się zresztą dziwić – komunikacja publiczna działa na medal), to liczba aut poruszających się po mieście nadal jest bardzo duża. Paryż stara się walczyć z tym na różne sposoby – na przykład w weekendy na trasy w obrębie miasta nie mogą wjeżdżać ciężarówki i duże autobusy.

Kolejnym pomysłem do wypróbowania były właśnie niedziele bez aut. Pierwszą taką – obejmującą także Pola Elizejskie – zorganizowano w sierpniu 2015 roku. AirParif, zmierzył wtedy poziomy zanieczyszczeń w zamkniętych dla samochodów strefach. Okazało się, że tak prosty ruch spowodował spadek stężeń o 40 procent. Dlatego władze miasta zdecydowały, że wyłączanie ulic z ruchu samochodowego nie powinno być jednorazowym wydarzeniem. Stąd „Paris Respire”.

Kierowcy nie są tym pomysłem zachwyceni. Argumentują, że poza strefami dla pieszych tworzą się przez to ogromne korki. W internecie bez problemu można znaleźć nagrania z „niedziel bez samochodu”, kiedy ci, którzy jednak samochód wybrali, tłoczą się bez ładu i składu na mniejszych uliczkach.

-Wyłączanie brzegu Sekwany z ruchu przez cały rok jest bez sensu, bo przecież w zimie nie będzie tam żadnych wypoczywających, więc samochody by nikomu nie przeszkadzały – mówił w rozmowie z BBC Pierre Chasseray z inicjatywy 40 Milionów Kierowców, która broni interesów zmotoryzowanych w stolicy Francji.

Wiele kontrowersji wywołała także decyzja o włączeniu do „Paris Respire” Pól Elizejskich, które są ważną i dużą drogą, prowadzącą przez centrum miasta. Jednocześnie jednak jest to trasa, którą musi przejść każdy turysta, ale także sami paryżanie. Znajduje się przy niej wiele restauracji, sklepów, organizowane są targi i impreza sylwestrowa. Szacuje się, że dziennie przechodzi tamtędy około 300 tysięcy osób – to tak, jakby po Polach Elizejskich każdego dnia spacerował cały Bydgoszcz.

Anne Hidalgo, mer Paryża, nie przejmuje się jednak opiniami zmotoryzowanych.

– Każdy zagraniczny turysta, który odwiedza Paryż, naturalnie przychodzi na Pola Elizejskie. Ale chcemy zachęcić także paryżan do tego, żeby tu przychodzili – bo to miejsce do nich należy. Kiedy idziesz tą drogą bez ruchu samochodowego, zyskujesz zupełnie inną perspektywę. Możesz na nowo odkryć scenerię, architekturę i klimat tego bulwaru – podkreślała w rozmowie z „The Independent”.

Wszystko więc wskazuje na to, że Paryż będzie coraz bardziej zielonym i przyjaznym miastem do życia. O sposobach francuskiej stolicy na alarmy smogowe już pisaliśmy, ale działania w kierunku poprawy jakości powietrza nie kończą się w zimie. Paryż o poprawę sytuacji walczy cały rok.

Oprócz „Paris Respire” i całego hałasu wokół tej inicjatywy (w całym mieście porozwieszane są plakaty, zachęcające do niedziel bez samochodu, wszędzie można zobaczyć mapki z trasami wyłączonymi z ruchu, strefa „oddychająca” regularnie się powiększa o kolejne dzielnice, a na stronie merostwa jest specjalna zakładka, w której można sprawdzić, gdzie są ścieżki rowerowe, gdzie nie będzie można wjechać autem i gdzie najlepiej spacerować), władze stolicy mają jeszcze sporo pomysłów na tę batalię.

Miasto cały czas rozwija sieć wypożyczalni rowerów, która jest znacznie tańsza chociażby od tej krakowskiej (w Paryżu pierwsza godzina kosztuje 1 euro. W Krakowie, jeśli nie ma się abonamentu: 11 zł 40 gr). Jeżdżą nią zarówno mieszkańcy, jak i turyści.

Prężnie działa także Autolib’, czyli miejska wypożyczalnia samochodów elektrycznych.

Są plany, by za kilka lat do Paryża nie mogły wjeżdżać auta z napędem diesla. Od 2040 ma wejść zakaz ich sprzedaży. Zresztą, „benzyniaków” też.

„Paris Respire” to więc tylko jeden puzzel w całej układance. Ale jednocześnie bardzo ważny – taki, bez którego cały obrazek będzie niepełny.

Te antysmogowe puzzle są także istotnym elementem polityki mer Anne Hildalgo, która o walce z zanieczyszczeniem mówi od początku kadencji. W wywiadzie z Le Monde stwierdziła: „Paryż nie może czekać, aż ktoś inny zrobi krok w stronę poprawy jakości powietrza. To my mamy wytyczać ścieżki. Być pionierami.”

 

Korzystałam z:
http://www.lemonde.fr/pollution/article/2015/01/27/anne-hidalgo-en-2020-plus-aucun-vehicule-diesel-ne-roulera-dans-paris_4564657_1652666.html
http://www.respire-asso.org/tag/paris/
http://www.independent.co.uk/news/world/europe/paris-car-ban-on-champs-elysees-begins-in-battle-against-pollution-a7019491.html
http://www.bbc.com/news/magazine-36169815
http://www.paris.fr/parisrespire
http://mashable.france24.com/monde/20160429-paris-respire-champs-elysees-pietons

Zdjęcie: Wikipedia Commons

Dodaj komentarz