„Chciałabym, żeby czarna czapa nie wisiała nad pięknym Zakopanem”

To nie są wielkie sprawy. Przede wszystkim chciałabym się swobodnie przemieszczać po mieście w miesiącach jesiennych i zimowych. Nie musieć sprawdzać za każdym razem, jakie jest powietrze, czy jest źle, bardzo źle, czy tragicznie. Chciałabym iść na biegówki w styczniu, zabierać na nie moje dzieci i nie bać się, że się pochorujemy. Chciałabym żeby było normalniej, żeby ta czarna czapa nie wisiała nad pięknym miastem, nad białymi, cudownymi górami – opowiada Jolanta Sitarz-Wójcicka, zapytana o Zakopane swoich marzeń i to, co chce w nim zmienić.

(więcej…)