Udostępnij

Tylko dwa z szesnastu regionów nie mają antysmogowych przepisów. Na Podlasiu ma się to zmienić

31.03.2025

Tylko dwa z szesnastu województw w Polsce nie posiadają uchwał antysmogowych. Jednym z nich jest województwo podlaskie. Pojechaliśmy do Białegostoku sprawdzić, czy są perspektywy na czystsze powietrze w regionie określanym jako „zielone płuca” naszego kraju.

W ubiegłym roku prestiżowe czasopismo medyczne The Lancet opublikowało badania pod kierownictwem dr hab. Łukasza Kuźmy z Kliniki Kardiologii Inwazyjnej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Wynika z nich, że to kobiety w młodym oraz średnim wieku są najmocniej narażone na zdrowotne skutki zanieczyszczenia powietrza. Dr Kuźma mówił w rozmowie z PAP: – polski smog to „nasz nowy, niechlubny produkt regionalny”.

„Ludzie bronią jak niepodległości tego, żeby nikt nie zaglądał im do pieca”

Choć wiele osób na północnym wschodzie Polski w to niedowierza, rzeczywistość nie pozostawia złudzeń. Mieszkańcy woj. podlaskiego wcale nie oddychają czystym powietrzem. Smog na Podlasiu pochodzi z sektora komunalno-bytowego. Tzw. niska emisja oznacza po prostu ogrzewanie gospodarstw domowych przy użyciu przestarzałych kotłów na węgiel i drewno. Problem jest o tyle specyficzny, że województwo zamieszkuje nieco ponad milion osób, z czego ponad połowa mieszka w Białymstoku i gminach ościennych. Na miejscu słyszymy znamienne: – Ludzie bronią jak niepodległości tego, żeby nikt nie zaglądał im do pieca.

W województwie podlaskim temat smogu jednak nie istnieje. Ewa Szczepańska z Białostockiego Alarmu Smogowego (BAS) spotkała się z nami w sercu Białegostoku, żeby porozmawiać o walce z zanieczyszczeniami powietrza. Tłumaczy, że czasem wystarczy jeden kopcący dom, żeby zatruć – w dosłownym znaczeniu – życie wielu okolicznych rodzin. Głównym celem lokalnego alarmu jest podniesienie świadomości społecznej. – Białostocki sympatyk, który pomaga mi i innemu członkowi alarmu, boryka się z problemem sąsiada palącego czym popadnie.

Gdy ten robił remont, jak opowiada pani Ewa, zdemontował dużą ilość boazerii i systematycznie spalał ją w swoim domowym piecu. Z pokaźnej sterty boazerii zostawało coraz mniej, aż spalono jej ostatnie fragmenty. – Ktoś rozmawiał kiedyś z naszym sąsiadem, który właśnie strasznie kopci. Spytał wprost czym on pali. Odpowiedział, że węglem, drewnem, ale i wszystkim co znajdzie na swojej działce na wsi, w tym fragmentami starej chaty. Przez godzinę pali na żółto lub czarno. Regularnie.

– Na naszym domu zainstalowany jest pyłomierz. Odczyty bardzo często wskazują na smog od popołudnia do późnych godzin nocnych. Nie wychodzimy wtedy na zewnątrz. Rozwiewa się raczej nad ranem.

BAS działa od ubiegłego roku. Jednym z jego celów było przyśpieszenie wspomnianej uchwały antysmogowej. – Te prace już się toczą. Ważną kwestią jest dopilnowanie, żeby odpowiednia ilość radych za nią zagłosowała. W jakim kształcie by ona nie była – lepiej, żeby uchwalono ją nawet ostrożną, a potem może rozszerzono. Lepiej, żeby społeczeństwo jej nie zatrzymało. Ta strategia może być bardziej korzystna.

Białystok, luty 2025 r. Smog przysłania widok na miasto. Fot. K. Urban

Wiceprzewodniczący sejmiku: liczba stacji pomiarowych „żenująco mała”

O smogu w regionie rozmawiamy z Łukaszem Nazarko (PL2050) – wiceprzewodniczącym podlaskiego sejmiku. – Problem od dłuższego czasu był sygnalizowany przez organizacje, jak i nawet niektóre środowiska polityczne. My jako Polska 2050 jeszcze nie będąc umocowani w Parlamencie czy samorządzie realizowaliśmy obywatelski kontrakt zwany smogownik białostocki, który polegał na zakupie niecertyfikowanych czujników smogu. Mieliśmy więc świadomość i analizowaliśmy problem po kilkoma kątami – mówi samorządowiec pytany przez SmogLab.

Co utrudnia rozmowy o smogu w regionie? – Przede wszystkim brakuje nam rzetelnych danych. Liczba stacji pomiarowych jest żenująco mała – mówi. – Jeżeli specjaliści biją na alarm już na podstawie tych danych, to mam wrażenie, że problem jest dużo większych.

Szczepańska wyjaśnia: – Raczej wszystkie bloki w centrum Białegostoku są podpięte do miejskiej sieci ciepłowniczej, więc tego problemu tam nie będzie. On jest lokalny, na starszych osiedlach, gdzie przeważają domy typu kostka.

Stacje pomiarowe w Białymstoku koncentrowane są przede wszystkim w miejscach, w których zanieczyszczenie powietrza nie jest aż tak duże. – Np. po środku blokowiska, które w całości podłączone jest do ciepła systemowego. Po co tam stacja pomiarowa? – pyta wspomniany Nazarko.

Uchwała antysmogowa dla Podlaskiego. „Głupotą jest, że jej nie mamy”

– Dobrze by było zwiększyć ilość stacji pomiarowych aby lepiej zdiagnozować problem – rekomenduje radny sejmiku. – Może obok tych stacji powinny być elektroniczne tablice informujące o aktualnym stanie powietrza. To ludzie muszą poczuć potrzebę wymienienia pieca.

6 lutego br. Jakość powietrza w Białymstoku. Źródło: AccuWeather

Stacji, jak poinformował radnego WIOŚ, jest 9 w całym województwie. Tymczasem Podlasie, obok warmińsko-mazurskiego, jest jednym z dwóch województw, które nie przyjęły jeszcze uchwały antysmogowej zakazującej palenia w pozaklasowych piecach i wskazującej drogę dojścia do czystego powietrza w regionie.

– Województwo przymierza się do prac nad nią. Z odpowiedzi na moją interpelację wynika, że województwo dostrzega problem braku tych zapisów głównie w kontekście ewentualnego odblokowania środków z ogólnopolskich programów, jak np. STOP SMOG. Nie wiem czy idzie za tym większe przekonanie, że ze smogiem trzeba walczyć, czy tylko: głupotą jest, że takiej uchwały nie mamy, więc zróbmy ją.

Nazarko kładzie nacisk na kłopot powszechnego na Podlasiu ubóstwa energetycznego. – Podlasie jest jednym z najbardziej ubogich regionów w Polsce i dobrze by było, gdyby regulacje były rozłożone w czasie i zawierały raczej system zachęt niż rygoru. Choć, jak się zorientowałem, nie mogą.

Szansa na dodatkowe środki dla mieszkańcow

Przypomnijmy – uchwały antysmogowe dla województw to kompetencja sejmików wojewódzkich. W Podlaskiem po pięciu latach rządów PiS, partia straciła władzę. Radnych z PiS jest 15, tych z Koalicji Obywatelskiej – ośmiu, PSL-u pięciu, jeden z Polski 2050 i jeden z Konfederacji.

Ostatecznie dwóch radnych PiS poparło swoich przeciwników, przez co władzę w sejmiku straciła partia Jarosława Kaczyńskiego, a na czele organu stanął Cezary Cieślukowski z PSL (zastępują go Jarosław Dworzański z PO, Wojciech Grochowski z PSL i wspomniany wcześniej Łukasz Nazarko z Polski2050).

Ten ostatni zapytał pod koniec 2024 roku marszałka województwa Łukasza Prokoryma (Platforma Obywatelska) o to, jak wygląda sprawa walki o czyste powietrze na Podlasiu i czy są perspektywy na uchwałę antysmogową.

Z odpowiedzi dowiadujemy się, że na terenie województwa obowiązuje Program Ochrony Powietrza (POP), który jednak nie jest uchwałą antysmogową i nie zawiera w sobie bezpośrednich regulacji związanych z ograniczeniem najbardziej trujących urządzeń. Co ważne marszałek województwa wprost wskazuje na korzyści, które niesie za sobą przyjęcie antysmogowych przepisów. Wśród nich wymienia:

  • Możliwość uzyskania przez Gminy dofinansowania z Programu TERMO oraz Programu STOP SMOG, które są dostępne tylko dla Gmin, na terenie których obowiązuje uchwała antysmogowa;
  • premię i grant na poprawę stanu technicznego mieszkaniowego zasobu gminy; inwestorowi realizującemu przedsięwzięcie termomodernizacyjne lub remontowe w mieszkaniowym zasobie gminy przysługuje premia MZG w wysokości 50 proc. kosztów tego przedsięwzięcia, przy czym warunkiem koniecznym jest aby budynek, który ma uzyskać wsparcie znajdował się na obszarze, na którym obowiązuje uchwała antysmogowa;
  • w ramach Programu STOP SMOG – przewidującego możliwość dofinansowania do 70 proc. dla Gmin na rzecz realizacji przedsięwzięć niskoemisyjnych (w tym wymiany tzw. „kopciuchów” na urządzenia spełniające standardy niskoemisyjne) przez najmniej zamożne gospodarstwa domowe w budynkach mieszkalnych jednorodzinnych (wówczas pozostałe 30 proc. dopłaca gmina, a dla mieszkańca działanie jest bez obciążenia kosztowego) – warunkiem koniecznym aby można było ubiegać się o ww. dofinansowanie jest objęcie danej gminy uchwałą antysmogową.

W swojej odpowiedzi na interpelację radnego, marszałek woj. podlaskiego dotyka sedna problemu: przyjęcie uchwały antysmogowej to poprawa jakości powietrza. „Możliwa jest bardziej efektywna realizacja wymiany urządzeń grzewczych (działanie realizowane na podstawie obowiązujących w województwie Programów ochrony powietrza) w związku z medialnym rozgłosem, który mógłby powstać przy wprowadzeniu uchwały antysmogowej” – czytamy w oficjalnym piśmie.

Tysiąc przypadków spalania śmieci rocznie

Nazarko dodaje przy tym, że nie można powiedzieć, że województwo zupełnie ignoruje ochronę powietrza. – Samej uchwały antysmogowej nie ma, ale widzę szansę na zachęcenie niższych szczebli do aktywnego włączania się. Powiedzmy sobie szczerze, że to te samorządy będą później lepiej lub gorzej informować mieszkańców o możliwościach pozyskania środków. Zwraca uwagę, że pilną potrzebą jest pogłębienie świadomości mieszkańców czym jest smog, skąd się bierze i dlaczego powinno się z nim walczyć. Przyznaje też, że nie słyszał aby dzieci uczyły się o tym w placówkach edukacyjnych.

Jego obserwację podziela Szczepańska. – Dzieci nie uczą się o tym w szkole. Smog to jest temat, który na Podlasiu zbytnio nie istnieje – kwituje.

Jej zdaniem możliwe są dwa rozwiązania sytuacji – wymiana całego pokolenia lub nawet dwóch albo skuteczne uświadamianie mieszkańców. Choć po zapytaniu straży miejskiej z Białegostoku, ile ta dostała zgłoszeń podejrzenia spalania odpadów otrzymała odpowiedź, że około tysiąca w skali ponad roku, nadal świadomość społeczna jest jej zdaniem bardzo niska.

Do sprawy uchwały antysmogowej dla Podlaskiego będziemy wracać w najbliższych miesiącach.

Zdjęcie tytułowe: K. Urban

Autor

Klaudia Urban

Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Jej teksty ukazują się też w Onet.pl. Współpracuje również z Odpowiedzialnym Inwestorem. Pisze przede wszystkim o gospodarce odpadami, edukacji ekologicznej, zielonych inwestycjach, transformacji systemu żywności i energetycznej. Preferuje społeczne ujęcie tematu. Zainteresowania: ochrona przyrody; przede wszystkim GOZ i OZE, eco-lifestyle oraz psychologia.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Od 2020 r. redaktor Odpowiedzialnego Inwestora, dla którego pisze głównie o energetyce, górnictwie, zielonych inwestycjach i gospodarce odpadami. Zainteresowania: szeroko pojęta ochrona przyrody; prywatnie wielbicielka Wrocławia, filmów wojennych, literatury i poezji.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Zastępca redaktora naczelnego SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.