Udostępnij

Sąd szczegółowo o SCT w Krakowie. „Nie było żadnych wątpliwości”

24.02.2026

Sąd przesłał szczegółowe uzasadnienie wyroku, w którym uznał, że krakowska Strefa Czystego Transportu jest zgodna z prawem i konstytucją. Wskazał przy tym dwie kosmetyczne korekty w zakresie definicji. – Polecamy uważną lekturę prezydentowi Aleksandrowi Miszalskiemu – mówią prawnicy z fundacji Frank Bold, którzy bronili przepisów przed WSA. To nawiązanie do nagłej zmiany stanowiska prezydenta Krakowa względem strefy i zapowiedź jej „wielkiej korekty”.

– Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie nie ma żadnych wątpliwości – SCT ma chronić zdrowie i życie mieszkańców Krakowa oraz jest zgodna z Konstytucją. To ważne argumenty, także w kontekście zapowiadanej przez prezydenta wielkiej korekty strefy – czytamy w stanowisku wysłanym po doręczeniu uzasadnienia wyroku z WSA.

Chodzi o orzeczenie ogłoszone na rozprawie 14 stycznia, które odbiło się szerokim echem w mediach. Sąd oddalił wtedy w większości skargę na uchwałę SCT.

Wojewódzki Sąd Administracyjny o SCT w Krakowie: nowe normy też są ważne

Prawnicy z Frank Bold nie kryją zadowolenia ze stanowiska sądu. – Cieszy nas, że Sąd dostrzegł, że SCT nie służy wyłącznie osiągnięciu obecnie obowiązujących norm jakości powietrza, ale też stanowi odpowiedź na konieczność osiągnięcia nowych poziomów dopuszczalnych zanieczyszczeń, które zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2030 r.

W uzasadnieniu wyroku czytamy, że „ustalona w zaskarżonej uchwale SCT nie tylko była realizacją ustawowego obowiązku jej wprowadzenia od 1 stycznia 2026 r. (w związku z odnotowanym przekroczeniem dopuszczalnego stężenia dwutlenku azotu), ale stanowiła odpowiedź Rady Miasta na zbliżające się wymogi spełnienia przez władze publiczne ostrzejszych norm dopuszczalnego zanieczyszczenia (20 µg/m2). (…) wszystkie ww. normy (obecnie obowiązujące, ale i te ostrzejsze) zostały ustalone w oparciu o wyniki badań naukowych dotyczących negatywnego wpływu dwutlenku azotu na życie i zdrowie ludzi”.

Obecne, mające niemal 20 lat, normy dotyczące dwutlenku azotu wynoszą 40 µg/m2 średniorocznie. Najpóźniej od 2030 ta wartość ma być obniżona o połowę, do wspomnianych 20 µg/m2. Zalecenia WHO są jeszcze ostrzejsze i wynoszą 10 µg/m2.

Granice strefy bez zarzutu, a przepisy zgodne z konstytucją

Jednym z głównych zarzutów przeciwników strefy jest kwestia jej granic. Objęto nimi niemal cały zurbanizowany obszar miasta, ponieważ to właśnie na takim obszarze gęstość zaludnienia jest największa, a więc i narażenie na tlenki azotu dotyka dużej liczby osób.

Sąd zgodził się z argumentacją prawników w kwestii granic strefy, przyznając, że pokrywają się one z obszarem, na którym stężenia dwutlenku azotu przekraczają poziom dopuszczalny, który zacznie obowiązywać już za 4 lata. 

W uzasadnieniu czytamy wprost: „Co więcej, słusznie Frank Bold (…) wskazywał, że granice ustalonej Strefy zbieżne są z rozmiarami zasięgu odnotowywanych przekroczeń norm wynikających z dyrektywy nr 2024/2881. (…) Nie jest więc tak, że Rada Miasta określiła rozmiary Strefy arbitralnie tj. w oderwaniu od istotnych czynników dla przyjętych regulacji (tu: zagrażające życiu i zdrowiu rozmiary obszary potwierdzonych zanieczyszczeń w stosunku do norm wynikających z mających zostać implementowanych przepisów)”.

Sąd podkreślił też, że wprowadzone na obszarze SCT ograniczenia nie naruszają Konstytucji ze względu na konieczność zdrowia i życia ludzi przed szkodliwym oddziaływaniem zanieczyszczeń komunikacyjnych.

Po wyroku WSA sprawa przepisów na rzecz zdrowszego powietrza w Krakowie nieco przycichła. Wróciła z impetem, gdy prezydent o 180 stopni zmienił swoje stanowisko. Wiele osób łączyło to ze zbiórką podpisów pod referendum ws. odwołania włodarza. 11 lutego ogłosił w mediach społecznościowych, że strefę czeka „wielka korekta”. Zwolnił przy tym dyrektora Zarządu Transportu Publicznego, który odpowiadał za ostateczny kształt przepisów (choć był to projekt prezydencki, który realizował także postulaty radnych miasta).

Prezydent Krakowa zmienia stanowisko w sprawie SCT

– Po zapoznaniu się z wszystkimi głosami i zastrzeżeniami dotyczącymi zakresu i zasad wjazdu do Strefy Czystego Transportu postanowiłem przystąpić do prac nad ich korektą – poinformował wtedy prezydent.

Miesiąc wcześniej, po korzystnym dla miasta wyroku sądu, ten sam prezydent mówił, że „wszelkie próby upolitycznienia tej sprawy spaliły trochę na panewce”. – Sąd przyznał nam rację. Kraków jest, był i będzie liderem w walce o czyste powietrze – zapewniał prezydent Aleksander Miszalski.

Co na to prawnicy z fundacji Frank Bold, którzy podczas posiedzenia sądu bronili przepisów razem z prawnikami miasta?

– Na fali referendalnego wzmożenia prezydent Miszalski odwołał dyrektora ZTP i zapowiedział wielką korektę SCT. Tymczasem uzasadnienie wyroku WSA w Krakowie nie pozostawia wątpliwości – zarówno granice strefy, jak i obowiązujące w niej ograniczenia, są zgodne z prawem – mówi nam radca prawny Miłosz Jakubowski.

Dodaje, że sąd powołał się nie tylko na obowiązujące obecnie normy zanieczyszczeń i fakt ich przekroczenia w Krakowie, ale też na znacznie surowsze normy, które zaczną obowiązywać od 2030 roku, jak również na wiedzę naukową i wytyczne WHO. – Uzasadnienie wyroku jest bardzo obszerne i wyczerpujące, mamy nadzieję, że pan prezydent oraz odpowiedzialni za to urzędnicy zapoznają się z jego treścią zanim podejmą pochopne decyzje co do zmian w SCT. Teraz piłka jest po stronie wojewody, który może uznać argumentację sądu, albo wnieść skargę kasacyjną, co sprawi, że sprawą zajmie się Naczelny Sąd Administracyjny. Ale na jego orzeczenie poczekamy co najmniej rok – podsumowuje Jakubowski pytany przez SmogLab.

Krakowski Alarm Smogowy: gotowe argumenty dla prezydenta

Na zmianę stanowiska prezydenta Miszalskiego od razu zareagował Krakowski Alarm Smogowy. – Z niepokojem przyjęliśmy zapowiedzi dotyczące zmian w Strefie Czystego Transportu. To sygnał, który wprowadza dodatkową niepewność – w momencie, gdy temat i tak budzi silne emocje. Kraków potrzebuje stabilnych i przewidywalnych zasad. Tylko takie prawo pozwala na konsekwentną poprawę jakości powietrza w mieście – czytamy w stanowisku.

KAS przypomniał jednocześnie, że „Sąd zakwestionował jedynie definicję mieszkańca oraz rodzaj placówek medycznych objętych wyjątkiem”. – Liczymy, że zapowiadana zmiana będzie dotyczyć właśnie tych elementów. Ponadto warto rozważyć logiczną korektę dotyczącą umożliwienia dojazdu na parkingi Park and Ride. Wobec tej krótkiej listy potencjalnych zmian zapowiadana przez prezydenta “Wielka Korekta” brzmi bardzo niepokojąco – podkreślała organizacja.

– Uzasadnienie wyroku w sprawie SCT Sądu Administracyjnego potwierdza przede wszystkim czemu strefy mają służyć, a co w rozmowie o nich jest bardzo często pomijane – chodzi o zdrowie mieszkańców miast – mówi nam Filip Jarmakowski z Alarmu Smogowego, odpowiedzialny za kwestie transportowe. – Cieszy również zwrócenie uwagi na ważną z perspektywy czasu sprawę: nowe normy stężeń dwutlenku azotu, które zaczną obowiązywać od 2030 roku. Sąd zauważył, że granica krakowskiej Strefy wyznaczona została w oparciu o przepisy, które mają poprawić jakość powietrza i zdrowie mieszkańców oraz uwzględnia perspektywę najbliższych lat – odpowiada Jarmakowski zapytany przez SmogLab.

Jego zdaniem zapowiadana przez prezydenta „wielka korekta” SCT nie jest potrzebna. – Prezydent dostał w ręce bardzo silne argumenty by nie robić rewolucji.

Walczą ze znakami. 41 tys. złotych strat od początku roku

Od 1 stycznia część mieszkańców Małopolski wybiera bezpośrednią formę protestu przeciwko przepisom na rzecz zdrowego powietrza w Krakowie. Niszczone są znaki informujące o wjeździe do SCT, mimo, że jak podkreślają prawnicy – nie chroni to przed mandatem (które w pierwszej fazie wprowadzania strefy i tak nie są stosowane).

Tylko w ubiegły weekend zniszczono 12 sztuk takich znaków. Część jest zamalowywana, część obcinana, a część odkręcana. Od początku roku zniszczonych zostało około 60 znaków, a koszt ich ponownego montażu wyniósł 41 tys. złotych. Naprawy pokrywane są z wpływów do SCT (w 3-letnim okresie przejściowym możliwy jest wjazd autem niespełniającym norm, po dokonaniu opłaty).

Na akcje wandalizmu zareagował dziś prezydent Krakowa. – W ostatnich dniach na ulicach Krakowa widać coraz więcej zniszczonych znaków informujących o SCT czy kamer monitoringu. To wynik działań zorganizowanej grupy, która z aktów wandalizmu tworzy powód do dumy i zabawy – czytamy we wpisie. Aleksander Miszalski dodaje, że „rozumie złość, a nawet wściekłość części mieszkańców, którzy wprowadzanie ograniczeń ruchu samochodowego w miastach odbierają jako atak na ich wolność”. – Rozumiem, choć nie podzielam tego punktu widzenia.

– Wiem, że przy wprowadzeniu SCT popełniliśmy błędy. W przyszłym tygodniu przedstawię założenia dotyczące korekty strefy. Czym innym jest jednak merytoryczna – nawet najbardziej ostra – dyskusja na temat wdrażanych przez władze miasta rozwiązań, a czym innym zorganizowane niszczenie wspólnego mienia – przekonuje dodając, że „Kraków to jedno z najpiękniejszych miast Europy. Ktoś kto niszczy mienie Krakowa, uderza w nasz wspólny dom”.

– Ktoś powie, że to zbyt duże słowa. A ja powiem, że jak najbardziej adekwatne. Bo w tym co się dzieje najbardziej przerażające jest to, że z niszczenia tego, co nasze i sfinansowane z naszych pieniędzy, ktoś uczynił sobie powód do chwały i satysfakcji, a w dodatku namawia do tego innych i tworzy do tego ideologię – pisze prezydent stolicy Małopolski.

Sprawa została zgłoszona na policję, a miasto zawnioskowało o dodatkowe patrole.

PiS skarży strefy do TK. Przepisy powstały za rządów Zjednoczonej Prawicy

We wtorek 24 lutego na konferencji prasowej posłowie PiS poinformowali, że zaskarżyli do TK przepisy dotyczące stref czystego transportu (mimo, że stworzył je ówczesny rząd Mateusza Morawieckiego).

Przepisy umożliwiające wprowadzenie w Polsce Stref Czystego Transportu (SCT) zostały zapisane w ustawie z 2018 r. ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która weszła w życie w styczniu 2018 r. i dała gminom formalną możliwość ustanawiania takich stref. Za obecnym kształtem przepisów SCT głosowało w 2021 rok aż 225 posłów PiS. Nikt nie był przeciw.

Mimo to posłowie PiS złożyli do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o ocenę zgodności z konstytucją przepisów, które regulują tworzenie stref czystego transportu w polskich miastach. Pod skargą, przygotowaną pod kierunkiem posłanki Małgorzaty Wassermann, podpisało się ponad sto osób, w tym parlamentarzyści z województwa małopolskiego.

Ich zdaniem uchwała wprowadzona w Krakowie przez radnych – choć formalnie realizująca ustawę o elektromobilności – została wykorzystana w sposób, który niesprawiedliwie obciąża mieszkańców i kierowców z regionu. Przedstawiciele PiS podkreślają, że przepisy uderzają nie tylko w krakowian, lecz także w osoby dojeżdżające do pracy, szkoły czy usług, i domagają się ich kompleksowej weryfikacji w TK.

Zdjęcie tytułowe: Stan Baranski

Autor

SmogLab

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.