Po dwóch miesiącach funkcjonowania Strefy Czystego Transportu w stolicy Małopolski, prezydent Krakowa zaproponował szereg zmian. Wśród nich m.in. wyłączenia dla przedsiębiorców czy osób w najtrudniejszej sytuacji materialnej. Przypomnijmy, że już wcześniej z przepisów zostali zwolnieni wszyscy mieszkańcy Krakowa.
– Korekta SCT nastąpi w dwóch krokach – poinformował w piątkowe (6 marca) przedpołudnie prezydent Krakowa, Aleksander Miszalski.
Pierwsza część zmian wynikać ma z decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Na jej mocy z przepisów mają być zwolnione wszystkie osoby płacące podatki w Krakowie – niezależnie od miejsca zameldowania (wcześniej był obowiązek także meldunku). Kolejną grupą wyłączoną z przepisów są osoby dojeżdżające do placówek medycznych, publicznych i prywatnych (wcześniej były to tylko placówki publiczne).
Drugi pakiet zmian to już propozycje samego Miszalskiego. We wpisie w mediach społecznościowych prezydent wymienił planowane zmiany:
- wyłączenie z wymogów SCT dojazdu do wszystkich parkingów Park & Ride znajdujących się na terenie Krakowa;
- zapewnienie sprzedawcom dojazdu bez wnoszenia opłat do wszystkich placów targowych, m.in. do Kompleksu Handlowego Rybitwy i Centrum Giełdowego Balicka;
- utrzymanie na obecnym poziomie opłat za SCT w drugim i trzecim roku obowiązywania strefy, czyli w latach 2027 i 2028 (opłata do końca dnia – 5 zł, abonament miesięczny – 100 zł);
- zniesienie obowiązku wnoszenia opłat za wjazd do SCT dla osób w najtrudniejszej sytuacji materialnej dla całego województwa małopolskiego;
- zniesienie obowiązku wnoszenia opłat za wjazd do SCT dla przedsiębiorców i organizacji pożytku publicznego, które mają siedzibę w Krakowie i zarejestrowany tu samochód;
- zniesienie obowiązku rejestracji motocykli w systemie SCT;
- przeniesienie uprawnień do zwolnienia z opłat na najbliższą osobę w rodzinie dziedziczącą pojazd po właścicielu posiadającym takie uprawnienia (dla mieszkańców Krakowa);
- uproszczenie procedur uzyskiwania zwolnień z SCT;
- objęcie obecnie obowiązującymi zasadami zwolnień mieszkańców Krakowa, którzy stali się posiadaczami samochodów do końca 2025 r.
Zmiany po wakacjach
Miszalski dodał, że w najbliższych tygodniach przedstawi szczegółowe rozwiązania. – Potem przystąpimy do rozmów i konsultacji w tym zakresie. Nie popełnię jednak więcej błędu zbytniego pośpiechu. To za duża zmiana i zbyt trudne rozwiązania, żeby przygotowywać je w tak krótkim czasie. Dziś mamy możliwość spokojnego opracowania dobrych rozwiązań oraz przeprowadzenia szerokich konsultacji, zarówno z poszczególnymi środowiskami, ekspertami, ale także przede wszystkim z mieszkańcami Krakowa. Także po to, by dobrze i rzetelnie wytłumaczyć zarówno ideę SCT jak i wyjaśnić jakie racje stoją za każdym z tych rozwiązań. Dopiero efektem tych prac będzie uchwała, która po wakacjach trafi pod obrady Rady Miasta.
Samorządowiec zapewnia jednak, że choć chce korygować błędy, to cel pozostaje niezmienny.
– Nie ugnę się pod naciskiem osób ignorujących fakt, że Kraków potrzebuje rozwiązań, które znacząco poprawią jakość powietrza w mieście i – co za tym idzie – naszego życia. Od początku mówiłem jasno: Strefa Czystego Transportu ma służyć zdrowiu mieszkańców i poprawie jakości powietrza, ale wiem, że musi też być rozwiązaniem sprawiedliwym i rozsądnym. I dodaje: – Kraków od lat wyznacza standardy walki o czyste powietrze. To nasze wielkie osiągnięcie i powód do dumy. Nawet po zmianach, które właśnie zapowiedziałem, wciąż będziemy liderem w tym zakresie, a wdrożenie SCT będzie najambitniejszym tego typu rozwiązaniem w Polsce.
Krakowski Alarm Smogowy: nie krytykujemy korekty samej w sobie
Do zapowiedzianych zmian odniósł się Krakowski Alarm Smogowy.
– Najważniejsze elementy – co uważamy za właściwy ruch – mają pozostać niezmienione. Nie zdecydowano o zmniejszeniu obszaru SCT, ani złagodzeniu wymogów dla samochodów poruszających się po mieście (norm euro). To kluczowe przepisy tej uchwały i jako mieszkańcy możemy odetchnąć z ulgą – czytamy w oświadczeniu organizacji.
Zdaniem KAS „pozwoli to w najbliższych latach realnie działać na rzecz poprawy jakości powietrza w Krakowie – zamiast sugerowanego przez niektórych ograniczenia SCT do roli “wydmuszki”, obejmującej ścisłe centrum”. – To szczególnie ważne, ponieważ – jak pokazuje tegoroczny raport Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska – kształt Strefy pokrywa się z obszarem największego narażenia mieszkańców i odwiedzających miasto na dwutlenek azotu. A oddychanie powietrzem zanieczyszczonym NO2 to większe ryzyko m.in. zawału serca, udaru mózgu czy chorób układu oddechowego.
– Miasto jest żywym organizmem, dlatego nie krytykujemy idei korekty samej w sobie. Zakładaliśmy, że pojawi się taka potrzeba po kilku pierwszych miesiącach funkcjonowania strefy. Dotyczy to – między innymi – kwestii dojazdu do parkingów Park & Ride, o który apelowaliśmy w trakcie konsultacji, czy odniesienia do wskazań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w tym odpowiedniego zadbania o dojazd do placówek medycznych – przekonuje KAS.
Organizacja podkreśla, że rozumie potrzebę uwzględnienia sytuacji osób mniej zamożnych, które z różnych powodów muszą przyjechać do Krakowa samochodem, ale zastrzega: – Nie znamy jednak jeszcze szczegółów tych rozwiązań – a to od szczegółów będzie zależeć, czy dodatkowe “wyjątki” nie będą nadużywane do “obchodzenia” przepisów i szerokiego wjazdu wysokoemisyjnych pojazdów. Jakość powietrza w Krakowie to przede wszystkim kwestia naszego zdrowia, dlatego wszelkie zmiany w SCT powinny uwzględniać to, w jaki sposób wpłyną na wielkość zanieczyszczeń transportowych i na zdrowie mieszkańców. Czekamy na dane i konkrety.
Do tematu będziemy wracać.



















