Udostępnij

Szóste wielkie wymieranie pod lupą. Eksperci zaskoczeni danymi

23.05.2026

Wymieranie gatunków to fakt, ale wymieranie na skalę apokaliptyczną już nie. Nowe badanie pokazuje, że sytuacja jest bardziej złożona, a wcześniejsze modele odstają od rzeczywistości.

O „szóstym wielkim wymieraniu” mówi się od lat. Piąte – kredowe – miało miejsce ok. 66 milionów lat temu. Było efektem uderzenia wielkiej planetoidy w Półwysep Jukatan i serii globalnych kataklizmów oraz długotrwałej zimy, która zatrzymała fotosyntezę.

Tym razem głównym sprawcą ma być człowiek. Wylesianie, urbanizacja, intensywne rolnictwo, emisje i globalny handel gatunkami osłabiają ekosystemy na całym świecie.

W debacie publicznej dominuje obraz gwałtownego kryzysu – milion gatunków zagrożonych wyginięciem, szybkie spadki liczebności populacji, zanik siedlisk. Ten obraz ma solidne podstawy. Dane pokazują wyraźny spadek bioróżnorodności, a tempo zmian w wielu regionach jest alarmujące.

Okazuje się jednak uwagę, że sposób opisywania tego zjawiska może być uproszczony, a narracja o nieuchronnej katastrofie nie do końca oddaje złożoność sytuacji.

Modele wymierania gatunków odstają od rzeczywistości

Ciekawą korektę do tematu wprowadza badanie przeprowadzone przez naukowców z University of Arizona. Z ich ustaleń wynika, że w ostatnich dekadach w wielu grupach roślin i zwierząt tempo wymierania nie tylko nie rośnie, ale nawet spada. Nie oznacza to, że problem wymierania gatunków jest wydumany – po prostu proces jest bardziej skomplikowany, niż dotychczas sądzono.

Tempo obecnej utraty gatunków często jest porównywane z tzw. tempem tła sprzed epoki przemysłowej. Szkopuł w tym, że to drugie to de facto słabo udokumentowane szacunki, oparte na niepełnym zapisie kopalnym i odległych skalach czasowych. W efekcie porównuje się dane nieprecyzyjne i uśrednione ze szczegółowymi, współczesnymi obserwacjami. Dodatkowo – twierdzą autorzy badania – często ignoruje się różnice między dawnymi i obecnymi przyczynami wymierania gatunków.

Podejście zaproponowane przez ekspertów z Arizony opiera się na dokładniejszych danych analizowanych w ramach konkretnych grup taksonomicznych. Badacze przyjrzeli się 912 gatunkom roślin i zwierząt, które wymarły w ciągu ostatnich 500 lat. Wykorzystali do tego celu dane z bazy obejmującej prawie dwa miliony współczesnych i historycznie opisanych gatunków. To jedna z szerzej zakrojonych prób oceny faktycznego tempa wymierania, pozwalająca na znacznie bardziej precyzyjną ocenę zjawiska niż wcześniejsze modele.

W przypadku wielu gatunków tempo wymierania spada

– Odkryliśmy, że przyczyny przeszłych wymierań bardzo różnią się od zagrożeń, z którymi gatunki mierzą się dziś. To sprawia, że trudno jest ekstrapolować dawne wzorce wymierania na przyszłość, bo czynniki napędzające ten proces szybko się zmieniają, zwłaszcza jeśli chodzi o utratę siedlisk i zmiany klimatu – tłumaczy John Wiens, profesor ekologii i biologii ewolucyjnej, współautor badania. – Ku naszemu zaskoczeniu dawne wymierania okazały się słabym i mało wiarygodnym wskaźnikiem ryzyka, na które poszczególne grupy roślin i zwierząt narażone są obecnie – dodaje Kristen Saban, główna autorka badania.

Z ustaleń wynika, że w przypadku niektórych grup – jak stawonogi, kręgowce lądowe czy rośliny – tempo wymierania w ciągu ostatnich lat zmalało. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest fakt, że „wielu ludzi dokłada starań, by zapobiec utracie gatunków” – twierdzi Wiens. Powołuje się on również na inne badania, które dowodzą skuteczności inwestycji w programy ochrony gatunków.

Autorzy zwracają też uwagę, że większość przypadków wymierania dotyczyło gatunków zamieszkujących odległe wyspy, np. Hawaje – najczęściej w efekcie ekspansji gatunków inwazyjnych. W przypadku kontynentów zwykle znikali „mieszkańcy” ekosystemów słodkowodnych.

Innym ciekawym ustaleniem jest brak dowodów na wpływ zmian klimatycznych na wzrost tempa wymierania gatunków w ciągu ostatnich dwustu lat.

Główne zagrożenia dla bioróżnorodności

Badanie ekspertów z Arizony bynajmniej nie odowłuje kryzysu, zmienia jednak perspektywę. Zamiast jednego globalnego trendu mamy do czynienia z mozaiką procesów – od lokalnych katastrof po realne sukcesy ochrony przyrody. Oznacza to, że choć nie ma podstaw do ogłaszania apokalipsy, to jednak złożoność zagrożeń stanowi realne wyzwanie dla polityki środowiskowej. Szczególnie że wiele zjawisk zagrażających przetrwaniu gatunków bezpośrednio dotyka również człowieka. Oto kluczowe powody, dla których wiele zwierząt i roślin walczy dziś o przetrwanie.

  • Utrata i degradacja siedlisk

To najważniejszy czynnik napędzający spadek bioróżnorodności. Według raportu IPBES zmiana użytkowania gruntów odpowiada za największą część presji na gatunki. Ekspansja rolnictwa, wylesianie i urbanizacja prowadzą do fragmentacji siedlisk, utrudniając migrację i rozmnażanie. Dane FAO pokazują, że od 1990 r. świat stracił ok. 420 milionów hektarów lasów (178 milionów netto – po uwzględnieniu przyrostu).

  • Nadmierna eksploatacja

Do wymierania gatunków przyczynia się również nadmierna eksploatacja – od przełowienia po nielegalny handel dzikimi zwierzętami. Według WWF liczebność monitorowanych populacji kręgowców spadła średnio o 69 proc. od 1970 r., m.in. z powodu eksploatacji. Najgorzej sytuacja wygląda w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach, gdzie średni spadek wyniósł aż 94 proc..

  • Zanieczyszczenia

Chemikalia, mikroplastik i nadmiar składników odżywczych zmieniają warunki życia organizmów. UNEP szacuje, że do mórz trafia rocznie ok. 11 mln ton plastiku. Pestycydy i metale ciężkie obniżają zdolność rozrodczą wielu gatunków, a eutrofizacja (wzbogacanie zbiorników wodnych w tzw. pierwiastki biofilne, prowadzący do nadmiernego wzrostu żyzności wód) prowadzi do powstawania martwych stref pozbawionych tlenu.

  • Gatunki inwazyjne

Obce gatunki wprowadzane przez człowieka to również jedna z głównych przyczyn wymierań, zwłaszcza na wyspach. Według IUCN odpowiadają za ok. 60 proc. udokumentowanych wyginięć zwierząt. Nowe organizmy konkurują z lokalnymi gatunkami, przenoszą choroby i zmieniają całe ekosystemy – często nieodwracalnie.

  • Zakłócenia stabilności ekosystemów

Wymieranie jednego gatunku może uruchomić efekt domina. Przykładowo spadek liczby zapylaczy, takich jak pszczoły, wpływa bezpośrednio na produkcję żywności – nawet 75 proc. upraw zależy od zapylania. Zaburzenia relacji drapieżnik–ofiara czy roślina–zapylacz prowadzą do destabilizacji całych ekosystemów i mogą skutkować tzw. wymieraniem kaskadowym.

  • Choroby zakaźne

Patogeny mogą w krótkim czasie zdziesiątkować całe grupy organizmów. Przykładem jest grzyb Batrachochytrium dendrobatidis. Według badania opisanego na łamach „Science” patogen przyczynił się do spadku liczebności populacji co najmniej 501 gatunków płazów w ciągu pół wieku. Jedynie 12 proc. tych gatunków wykazuje objawy regeneracji, a w przypadku 39 proc. proces wymierania postępuje.

  • Urbanizacja i infrastruktura

Rozwój miast, dróg i zapór tworzy bariery nie do pokonania dla wielu gatunków. Według OECD infrastruktura liniowa znacząco ogranicza łączność siedlisk. Fragmentacja krajobrazu utrudnia migracje, zmniejsza różnorodność genetyczną i zwiększa ryzyko lokalnych wyginięć.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/RuslanKphoto

Autor

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.