Udostępnij

„Lex Smród” w Sejmie. Rząd miał walczyć z odorem, a chce go chronić

16.09.2026

Choć obecne władze w Polsce obiecywały ustawę odorową, słowa nie dotrzymały. Zamiast tego przez Sejm przechodzi właśnie projekt, który ochroni uciążliwe praktyki rolne przed protestującymi.

Prawo, które umożliwia określenie dopuszczalnych poziomów substancji zapachowych w powietrzu, wprowadzono w Polsce w 2005 r. Od tego czasu żaden rząd, mimo kolejnych zapowiedzi, nie doprowadził do unormowania tej sprawy. Obiecywały to również obecne władze.

– Ustawa odorowa jest bardzo potrzebna – przekonywała jesienią 2024 r. Paulina Hennig-Kloska. Szefowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska zapewniała w rozmowie ze SmogLabem, że odpowiedni projekt ustawy, we współpracy m.in. z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zostanie przygotowany w 2025 r.

Rok po tym terminie wciąż nie widać konkretnych działań, które miałyby ograniczyć emisję nieprzyjemnych zapachów. Widać za to działania, które zmierzają we wręcz odwrotną stronę.

Rząd: Rolnicy przede wszystkim

W tym tygodniu parlamentarzyści po raz pierwszy zajmą się projektem ustawy o ochronie rolniczych funkcji produkcyjnych wsi. Dokument przygotowało ministerstwo rolnictwa jako odpowiedź na rosnącą liczbę protestów. Mieszkańcy wsi coraz częściej sprzeciwiają się uciążliwym praktykom w sąsiedztwie, a zwłaszcza planowanym fermom i hodowlom. Zdaniem resortu rolnicy potrzebują więc dodatkowej ochrony.

Co to oznacza w praktyce? Między innymi to, że hałasy i zapachy z prowadzenia działalności rolnej (również w nocy) mają być uznane za coś typowego. Typowego, a więc niepodlegającego ograniczeniom. Z kolei osoby, które zechcą kupić nieruchomość na obszarze wiejskim, będą musiały oświadczyć w akcie notarialnym, że godzą się na istniejące lub możliwe w przyszłości „uciążliwości” na sąsiednich nieruchomościach.

„Polska wieś szybko się zmienia – rośnie liczba mieszkańców niezwiązanych z rolnictwem, a jednocześnie spada liczba gospodarstw i osób pracujących w tym sektorze. Rolnictwo pozostaje jednak podstawową funkcją obszarów wiejskich i ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski” – stwierdza Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Mieli pomóc, a utrudnią

Warto zauważyć, że zbliżony projekt ustawy złożył w tym roku prezydent Karol Nawrocki. W przeszłości podobne inicjatywy podejmowali również politycy PiS i Konfederacji. Wynika z tego, że czołowi politycy w Polsce jasno określili kierunek, w którym chcą podążać.

– Politycy ponad podziałami postanowili „ułatwić życie” znaczącej części społeczeństwa. Nie dość, że nie wprowadzą norm odorowych, to jeszcze utrudnią ochronę prawa własności przed sądami – mówi prawnik Bartosz Kwiatkowski, dyrektor fundacji prawniczej Frank Bold, pytany przez SmogLab.

Kwiatkowski zwraca przy tym uwagę na błędne założenia, które przyjęto przy pisaniu projektu. Na przykład bardzo często problemy z odorami na obszarach wiejskich pojawiają się, gdy dane gospodarstwo przejmuje nowy właściciel, który chce zmienić profil działalności lub jej skalę. – W takich przypadkach negatywne oddziaływanie odczują nie tylko nowi mieszkańcy wsi, ale także ci, którzy żyją tam od pokoleń i mają takie same prawo do życia w czystym środowisku, jak każdy człowiek – tłumaczy prawnik.

Kwiatkowski zwraca również uwagę, że wieś to nie tylko intensywna działalność rolnicza. – Na każdą działalność powinno być miejsce – zarówno na produkcję żywności, jak i prowadzenie gospodarstwa agroturystycznego. Projektodawcy w sposób zero-jedynkowy dają prymat jednej z nich, co może doprowadzić do konfliktów społecznych i ograniczenia możliwości korzystania z prawa własności – podkreśla dyrektor fundacji Frank Bold.

Przenieść ciężar na ludzi

Z tych i wielu innych powodów kilkadziesiąt organizacji pozarządowych zaapelowało do marszałka Sejmu i parlamentarzystów o odrzucenie proponowanych zmian.

Wśród sygnatariuszy listu znajduje się m.in. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, według której przyjęty przez Radę Ministrów projekt „uchyla odpowiedzialność” podmiotów emitujących zanieczyszczenia. „Zamiast rozwiązywać narastający problem środowiskowy, przepisy przenoszą cały ciężar konsekwencji na obywateli i lokalne społeczności” – ocenia organizacja.

„Projekt w obecnym kształcie nie broni interesów zwykłych rolników, lecz stawia ponad prawem wielki biznes rolny. Wymóg notarialnego zrzeczenia się prawa do obrony własnego komfortu i zdrowia przy zakupie ziemi to cios dla mieszkańców wsi, którzy nie prowadzą produkcji rolniczej. Rząd w praktyce zezwala na bezkarne zatruwanie środowiska i obniżanie jakości życia na prowincji” – komentuje Radosław Ślusarczyk, ekspert Pracowni.

Tragiczna niezdolność

Podobnie widzi to działająca na rzecz zrównoważonego rolnictwa Koalicja Żywa Ziemia. Organizacja od początku sprzeciwia się projektowi „Lex Smród”, który na dłuższą metę zaszkodzi polskiemu rolnictwu.

– Ferma przemysłowa, działając w danym miejscu, tworzy zanieczyszczenie punktowe. W powietrze lecą bioareozole, odory, pyły, amoniak, bakterie i wirusy zanieczyszczające powietrze. Jedna ferma składająca się z 200 tys. kur niosek może zużywać rocznie tyle wody, co mała miejscowość licząca około 650 mieszkańców. Do gleb oraz wód powierzchniowych i gruntowych przenikają zanieczyszczenia, prowadząc także do ich eutrofizacji. Jeżeli pogarsza się stan gleb i wód, to w następnej kolejności spada różnorodność biologiczna – wylicza dr Justyna Zwolińska, prawniczka z Koalicji Żywa Ziemia.

Dlatego jej zdaniem wspieranie takiego kierunku rozwoju rolnictwa doprowadzi z czasem do zapaści ekologicznej, destabilizacji oraz obniżenia produkcji rolnej. A w konsekwencji – do zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego Polski.

– Ale projektodawca w ogóle nie bierze tego pod uwagę. Zamiast tego wręcz pogłębia problemy, forsując zmiany prawa, które mają jeszcze ograniczać społecznościom żyjącym na obszarach wiejskich możliwość korzystania z ochrony prawnej – ocenia Zwolińska w rozmowie ze SmogLabem.

I podsumowuje: – „Lex Smród” to sztandarowy przykład tragicznej niezdolności polskich władz do zaplanowania zrównoważonego i społecznie sprawiedliwego rozwoju naszego kraju. To także tragiczny przykład polaryzowania polskiego społeczeństwa w celach wyborczych, w zaciekłej walce o elektorat rolniczy.

Zdjęcie tytułowe: Anna Strzyżak/Kancelaria Sejmu

Autor

Szymon Bujalski

Prowadzi profil „Dziennikarz dla klimatu”, który obserwuje 30 000 osób na Facebooku i 60 000 osób na Instagramie. Autor książki „Recepta na lepszy klimat. Zdrowsze miasta dla chorującego świata”. Współpracuje z Nauką o Klimacie, OKO.press, Interią, WP, Onetem i SmogLabem. Prowadzi stronę Ziemia na Rozdrożu. Zaangażowany w tematykę zmiany klimatu, ochrony środowiska, zrównoważonego rozwoju miast i praw zwierząt. Prywatnie weganin żyjący bez samochodu, który lubi ubierać się w second handzie.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.