Berlin buduje 13 rowerowych „autostrad”. Czterometrowe pasy, priorytet, maksymalnie 30 sekund postoju na kilometr

Berlin jeszcze niedawno był uważany za jedno z najprzyjaźniejszych dla rowerzystów miast Europy. To się jednak zmieniło – głównie za sprawą tego, że gdzie indziej zrobiło się jeszcze lepiej – i dziś taką opinią cieszą się Kopenhaga oraz Amsterdam. Niemiecka stolica postanowiła jednak skrócić dystans. W najbliższym czasie zbuduje 13 „autostrad” dla rowerów – VeloBahnów.

Pierwotnie planowano, że może ich być nawet 30. Na początek ma jednak powstać 13. Budowa dwóch rozpocznie się jeszcze w tym roku. VeloBahny nie będą zwykłymi ścieżkami rowerowymi. Mają być to długie trasy całkowicie oddzielone od ruchu samochodowego, zapewniające poczucie bezpieczeństwa oraz wygodę w podróżach z i do centrum miasta, a także dojazdów na rowerowe park&ride.

Tych przy stacjach berlińskiej kolejki miejskiej oraz metra jest bowiem bardzo dużo i są oblegane. Co świadczy przede wszystkim o tym, że rower jest ważnym elementem sieci transportowej miasta.

Nowe rowerostrady mają być szerokie i szybkie. Przewidziano, że ich długość powinna wynosić co najmniej pięć kilometrów, pasy zaplanowano czterometrowe, a maksymalny czas przerw w podróży spowodowanych np. przez światła na 30 sekund na kilometr. Co oznacza priorytet dla rowerów.

Dla nowych tras mają zostać wykorzystane m.in. nieużywane linie kolejowe, których jest w Berlinie kilka. Ale także znajdujący się w jego centrum ogromny park Tiergarten, przez który ma biec jedna z nich. Idea przyświecająca planistom jest taka, by zwiększyć jeszcze liczbę podróży rowerowych i ułatwić życie rowerzystom, które w Berlinie i tak nie jest złe. Jak podkreślają sami pomysłodawcy Berlin już jest bardzo przyjazny dla rowerów. Inwestycje są czynione po to, by był dla nich przyjazny jeszcze bardziej. Berlińczycy jasno pokazali zresztą, że tego oczekują.

Niedawno zebrano 100 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum, w którym mogliby zadeklarować, że chcą dalszego zwiększania nakładów na sieć dróg rowerowych. To być może nie będzie jednak konieczne, bo władze miasta – jak zresztą widać – planują zrobić to i bez głosowania.

Rowery w Berlinie doskonale uzupełniają sieć miejskiej kolejki, tramwajów oraz metra.

Dzięki temu berlińczykom samochody nie są specjalnie potrzebne. Jest ich tam 342 na 1000 mieszkańców, a większość podróży w mieście odbywa się innymi środkami transportu.

Fot. Rowerowy park&ride przed Dworcem Wschodnim w Berlinie.

Dodaj komentarz