Jeden z największych dzienników na Wyspach pisze o historii Krakowa. „Polska stolica smogu uratowała już 6 tys. ludzkich istnień” – przypomina autor materiału.
O tym, że Kraków zrobił milowy krok w stronę zdrowego powietrza pisaliśmy na naszych łamach wielokrotnie. To efekt wprowadzenia zakazu spalania węgla i drewna oraz likwidacji 30 tysięcy kopciuchów.
Od 2012 do 2023 roku liczba dni smogowych, czyli takich, w których przekraczane są poziomy dopuszczalne pyłu PM10, zmniejszyła się o około 100 dni. Na wszystkich stacjach monitoringu zostały też spełnione normy roczne dla tego zanieczyszczenia. Wyzwaniem wciąż pozostaje napływ zanieczyszczeń z sąsiednich gmin oraz wysokie stężenia dwutlenku azotu, za które odpowiada ruch samochodowy.
The Guardian: to najbardziej spektakularna poprawa jakości powietrza w Polsce
– Kraków, od dawna znany jako smogowa stolica Polski, jest dowodem na to, że politycy mają realną moc ratowania życia poprzez poprawę jakości powietrza. Spadek poziomu zanieczyszczeń od 2013 r., kiedy miasto ogłosiło zakaz spalania węgla i drewna w domowych systemach grzewczych, pozwolił uniknąć niemal 6 tys. przedwczesnych zgonów w ciągu dekady – wynika z eksperckiej analizy – pisze autor materiału.
Analiza na którą się powołuje to wyliczenia Europejskiego Centrum Czystego Powietrza. Łukasz Adamkiewicz, prezes wspomnianego Centrum, podkreśla na łamach Guardiana „że postęp był możliwy dzięki rzadkiemu konsensusowi ponad podziałami politycznymi. Zieloni, czerwoni, czarni, prawica, lewica – wszyscy powiedzieli: «To jest problem, którym musimy się zająć»”.
Dziennik przypomina najnowsze dane dotyczące śmiertelności w UE powiązanej z zanieczyszczonym powietrzem. – Wynika z nich, że liczba przedwczesnych zgonów związanych z drobnym pyłem zawieszonym w Polsce spadła o 18 proc. w latach 2005–2022, a w całej Unii Europejskiej – o 45 proc. – pisze autor Guardiana. Jego zdaniem to właśnie Kraków „doświadczył prawdopodobnie najbardziej spektakularnej poprawy jakości powietrza w Polsce”.
W 2024 r. po raz pierwszy od rozpoczęcia pomiarów nie odnotowano tam żadnych przekroczeń dobowych norm benzo(a)pirenu – kolejnej rakotwórczej substancji powstającej przy spalaniu drewna i węgla – przypomina dziennik.
Stolica Małopolski w połowie drogi do zdrowego powietrza
Eksperci cytowani przez Guardiana, że potrzebne są dalsze działania. „Pod koniec stycznia Kraków na krótko stał się najbardziej zanieczyszczonym dużym miastem świata, wyprzedzając Lahaur w Pakistanie i Kalkutę w Indiach, według rankingu 120 miast opracowanego przez IQAir. Smog napływa do Krakowa z okolicznych miast i wsi, gdzie wciąż dominuje ogrzewanie węglem i drewnem, a władze miasta mają ograniczony wpływ na lokalną politykę energetyczną” – czytamy.
Autor zwraca także uwagę na fakt, że zakaz wprowadzony w Krakowie stał się impulsem dla podobnych regulacji w całej Polsce – presja obywateli i organizacji społecznych zwiększyła polityczną gotowość do przyjmowania uchwał antysmogowych i ograniczania spalania najbardziej emisyjnych paliw.
„Kraków stawiany jest dziś jako wzór dla zanieczyszczonych miast Europy Wschodniej i innych regionów świata, gdzie liczba zgonów związanych z zanieczyszczeniem powietrza jest wysoka, ale społeczne niezadowolenie rzadko przeradza się w protesty lub zorganizowane kampanie” – podsumowuje brytyjska gazeta.
Oprócz wspomnianych pyłów PM10 i PM2.5, Kraków wciąż boryka się z zanieczyszczeniem tlenkami azotu. Ich głównym źródłem jest w mieście transport drogowy. Według niedawnej analizy Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska ponad 620 tys. Krakowian mieszka na obszarze z przekroczeniami norm dla dwutlenku azotu. Narzędziem do zmiany tej sytuacji ma być Strefa Czystego Transportu.
–
Zdjęcie tytułowe: Stan Baranski



















