Transformacja energetyczna to wyzwanie również dla polskiego przemysłu. Odejście od paliw kopalnych wpłynie na konkurencyjność firm w naszym kraju. Najnowszy raport Instytutu Reform wskazuje, że elektryfikacja oparta na zielonej energii to w wielu przypadkach najlepszy sposób na cięcie kosztów. A także na rozwój zakładów przemysłowych nad Wisłą.
Raport Instytutu Reform podkreśla, że polski przemysł już dziś znajduje się pod presją. Problem to rosnące koszty energii oraz narażenie na skutki wahań cen surowców. Dotyczy to m.in. zawirowań na rynkach gazu i węgla, które wynikają z kryzysów gospodarczych oraz politycznych. Opublikowany niedawno dokument to “Produkcja pod napięciem. Droga do konkurencyjnego i czystego przemysłu w Polsce”.
Emisyjność i konkurencyjność. “Być albo nie być dla polskiej gospodarki”
Organizacja zwraca uwagę m.in. na kontekst europejski. Ramy prawne przyjęte w UE, takie jak Net Zero Industry Act, mówią jasno: do 2030 roku 40 proc. technologii zeroemisyjnych musi pochodzić z produkcji w krajach wspólnoty. Instytut podkreśla, że to szansa dla polskiego przemysłu, by dołączyć do europejskich łańcuchów dostaw. Czas działa jednak na niekorzyść spóźnialskich. Co zatem proponuje zespół odpowiedzialny za raport?
– Dekarbonizacja przemysłu to być albo nie być dla polskiej gospodarki. To także warunek utrzymania silnej pozycji Unii Europejskiej na globalnym rynku i zwiększenia jej odporności na ryzyka gospodarcze, polityczne i militarne – zwraca uwagę Aleksander Śniegocki, prezes Instytutu Reform.
Na niekorzyść firm coraz częściej wpływać ma też wysoka emisyjność produkcji. – Korporacje oraz instytucje publiczne coraz częściej przy wyborze produktów kierują się nie tylko korzystną ceną, ale również niskim śladem węglowym. Jednocześnie towary produkowane z wykorzystaniem węgla i gazu będą z czasem coraz droższe. Dlatego polskie firmy przemysłowe muszą już teraz zacząć inwestować w przejście na zeroemisyjną energię, jeśli chcą utrzymać się na rynku – tłumaczy.
Elektryfikacja pomoże przemysłowi?
Co więc robić? Jako najprostszą drogę do obniżenia kosztów energii i emisji CO2 autorzy raportu wymieniają elektryfikację. Zatem to energia elektryczna, docelowo niepochodząca już ze spalania paliw kopalnych, miałaby służyć produkcji ciepła i zasileniu procesów w fabryce. Wskazano przy tym m.in. na pompy ciepła, kotły elektryczne oraz elektrodowe.
– Technologie bezpośredniej elektryfikacji mają duży potencjał przede wszystkim w branżach wykorzystujących tzw. ciepło niskotemperaturowe. Sprawdzą się więc np. w zakładach przetwórstwa spożywczego czy papierniach – mówi Klaudia Janik, analityczka Instytutu Reform i jedna z autorek publikacji. Organizacja podkreśla, że odpowiednio zaplanowana elektryfikacja może nie tylko zwiększać konkurencyjność. To również wsparcie dla stabilności systemu energetycznego, umożliwiające efektywne wykorzystanie energii z OZE (tzw. sector coupling). – Wdrożenie systemów hybrydowych, np. łączących pompę ciepła z silnikiem kogeneracyjnym, pozwoli przemysłowi dostosować się do zależnej od pogody produkcji energii ze słońca czy wiatru, a także obniżyć jej koszty i zwiększyć elastyczność – zwraca uwagę Janik.
- Czytaj także: Plan Społeczno-Klimatyczny: na stole 62 miliardy złotych. Będzie nowy bon energetyczny?
Jak nie zostać w tyle? Rekomendacje
Instytut Refom wskazuje, że potrzebne są jasne oraz stabilne regulacje, jak również dynamiczny rozwój odnawialnych źródeł energii. To warunek, by polskie firmy mogły wykorzystać potencjał tkwiący w elektryfikacji.
Jakich konkretnie działań potrzeba? Organizacja wyróżnia:
- Przyspieszenie procedur administracyjnych dla OZE (tzw. permitting),
- Usprawnienie procedur przyłączenia do sieci,
- Rewizję regulacji dotyczących cable pooling i linii bezpośrednich.
Zwrócono również uwagę na potrzebę optymalizacji systemu taryfowania – tak, aby zachęcał do efektywnej współpracy z systemem energetycznym.
– Jeśli państwo nie odblokuje potencjału zielonej energii, elektryfikacja przemysłu stanie w miejscu. W efekcie polski przemysł przetwórczy, który zatrudnia 2,5 miliona osób i odpowiada za jedną piątą wartości dodanej w polskiej gospodarce, przegapi szansę wejścia na ścieżkę transformacji w kierunku zeroemisyjnych źródeł. Ten kierunek jest dziś priorytetem i ważnym filarem nowych inicjatyw Komisji Europejskiej, takich jak Kompas Konkurencyjności dla UE czy Pakt dla czystego przemysłu – podkreśla Bernard Swoczyna, analityk Instytutu Reform i współautor publikacji.
–
Zdjęcie tytułowe: IM Imagery/Shutterstock