Udostępnij

Coraz gorzej na biegunie północnym. Uderzy to także w Polskę

12.05.2026

Roztopy na biegunie północnym rozkręcają się z każdym dniem, po tym jak w marcu odnotowano najmniejszy w historii pomiarów maksymalny roczny zasięg lodu morskiego.

Nie wiemy, jak skończy się tegoroczny sezon topnienia, ale zanik arktycznej czapy polarnej na biegunie północnym będzie miał dla nas konsekwencje. Już teraz małe rozmiary lodu i związane z nimi temperatury oddziałują na wzorce pogodowe w Polsce. Długotrwałe chłody w pierwszej połowie kwietnia, a nawet solidne mrozy, które wtedy występowały, to efekt zmian w Arktyce. W kolejce czekają trwające tygodniami fale upałów czy pochmurna, depresyjna zima w nieodległej przyszłości.

Co roku pokrywający Ocean Arktyczny lód osiąga w marcu swoje maksymalne rozmiary, po czym zaczyna się półroczny sezon roztopów. Kończy się on we wrześniu, po czym lód ponownie przyrasta. To naturalny cykl związany z nocą i dniem polarnym. Jednak ostatnie kilkanaście lat przyniosło istotne zmiany w postaci coraz mniejszego zasięgu lodu oraz jego objętości. Nic dziwnego, gdyż klimat na Ziemi staje się coraz cieplejszy, wymuszając w ten sposób zmiany w Arktyce. Te z kolei powodują kolejne zmiany – wzrost temperatur oraz nasilenie ekstremów pogodowych. Choć Arktyka leży daleko od nas, ma wpływ na to, co dzieje się w naszej pogodzie.

Kolejny rekord w Arktyce

Choć od 2012 roku nie odnotowano rekordowego topnienia lodu, a tym samym rekordu wrześniowego minimum, to zmiany przeniosły się na okres zimowy. To już drugi rok z rzędu, kiedy zasięg lodu w czasie marcowego maksimum osiąga rekordowo małe rozmiary. Jak podają Narodowe Centrum Danych Lodu i Śniegu (NSIDC) oraz NASA, tegoroczne maksimum wypadło 15 marca.

Mapy ilustrujące rozmieszczenie lodu morskiego w Arktyce (koncentracja oraz odchylenia koncentracji lodu w stosunku do lat 1991-2020). Źródło: Copernicus Climate Change Service.

Zasięg lodu wyniósł 14,29 mln km2, podczas gdy ubiegłoroczne, rekordowo małe maksimum to 14,31 mln km2. Różnica praktycznie żadna, i można mówić o ex aequo, ale fakt jest oczywisty.

– Pojedynczy rok czy dwa z niskimi wartościami nie muszą same w sobie wiele znaczyć – powiedział Walt Meier naukowiec zajmujący się lodem morskim z NSIDC. Dodał jednak, że rozpatrywane w kontekście długoterminowego trendu spadkowego obserwowanego od 1979 roku, wpisują się one w ogólny obraz zmian arktycznego lodu morskiego w ciągu kolejnych pór roku.

Nieco inne dane pokazuje europejski program monitorowanie klimatu, Copernicus. Według pomiarów EUMETSAT, tegoroczne maksimum jest o 0,01 mln km2 większe niż ubiegłoroczne. Niemniej zmiany postępują i źle rokują na trwający aktualnie sezon topnienia.

– W miarę jak temperatury rosną i nadal rosną, zwłaszcza w regionie polarnym, zmniejsza się ryzyko tworzenia się lodu i średnio będzie go mniej – zwraca uwagę cytowany przez AP Meier. – Nie obserwujemy żadnej zmiany w reżimie ani niczego takiego. Raczej obserwujemy stały spadek zimą i w szczycie sezonu. Daje nam to również przewagę w letnim sezonie topnienia. Zaczynamy od niższej wartości – dodaje.

Stąpając po cienkim lodzie

Zasięg występowania lodu na Oceanie Arktycznym to nie wszystko. Ważną zmienną jest jego wiek.

Wiek lodu morskiego w czasie wrześniowego minimum w (a) 1985 r., (b) 2005 r. oraz (c) 2025 r. Źródło: NOAA Arctic Report 2025/ CryoSat-2.

Opublikowany kilka miesięcy temu raport pokazuje, że w ciągu ostatnich 40 lat Arktyka przeszła dramatyczne zmiany. Powierzchnia lodu wieloletniego skurczyła się do zaledwie kilku procent dawnego zasięgu.

– Letni sezon topnienia – poprzedzający wrześniowy pomiar znany jako minimum lodu morskiego w Arktyce – to naprawdę krytyczny moment – powiedział Meier.

Im więcej lodu stopi się latem, tym mniej pozostaje lodu wieloletniego. A im młodszy lód, tym jest cieńszy. Lód wieloletni jest grubszy, ponieważ przez lata odkładają się jego kolejne warstwy. Z czasem część tego lodu ucieka wskutek dryfu i topi się na niższych szerokościach geograficznych. Jeśli roztopy są zbyt silne i powtarzają się przez kolejne lata, ilość lodu wieloletniego maleje. Staje się on cieńszy, a więc bardziej podatny na kolejne cykle topnienia.

To, że od 2012 roku nie padł rekord letniego topnienia, jest paradoksalnie częściowo efektem wcześniejszych zmian klimatycznych. Zmieniły się wzorce pogodowe w Arktyce – lato stało się bardziej pochmurne, a przez to relatywnie chłodniejsze.

Te zmiany nie ominą nas

Co nas to obchodzi? Tak może zareagować wielu z nas. Nie trzeba zwracać uwagi na to, co dzieje się w Arktyce – gdzieś daleko. To jednak błędne myślenie. Ten ogromny, odbijający promienie słoneczne obszar lodu ma istotny wpływ na klimat i pogodę w Polsce.

Już teraz obserwujemy zmiany w pogodzie, na które wpływ ma Arktyka.

– Lód morski w Arktyce jest wskaźnikiem stabilności klimatu globalnego. Jego zanik ma ogromne konsekwencje dla cyrkulacji oceanicznych i atmosferycznych – mówi na łamach PAP dr Tomasz Wawrzyniak, z Zakładu Badań Polarnych i Morskich Instytutu Geofizyki PAN. – To, co dzieje się w Arktyce, ściśle wpływa na występowanie zjawisk o charakterze ekstremalnym, w tym susz i powodzi, które coraz częściej mają miejsce w skali całego globu.

Polska nie jest tu wyjątkiem. Nietypowe fale chłodu nie są zaprzeczeniem globalnego ocieplenia, lecz jego konsekwencją. Mniejsza pokrywa lodowa destabilizuje cyrkulację atmosferyczną nad Europą, w tym przebieg prądu strumieniowego. W efekcie nad Polskę mogą napływać bardzo zimne masy powietrza. To niekorzystne dla przyrody, szczególnie w okresie wiosennym. Jeszcze gorzej, jeśli takie sytuacje wystąpią w maju. W ostatnich latach majowe przymrozki, a nawet mrozy, dotkliwie uderzyły w sadowników i ogrodników.

Co nas czeka?

Co się stanie, gdy lód w Arktyce zniknie?

– W literaturze używa się stwierdzenia „Blue Ocean Event” – technicznie ma to miejsce wtedy, kiedy powierzchnia lodu spadnie poniżej 1 mln km2 – mówi dla SmogLabu Piotr Abramczyk, magister meteorologii stosowanej na Uniwersytecie w Reading. – Raport IPCC stwierdza, że możemy mieć z tym do czynienia jeszcze przed połową wieku, zaś niektóre badania, że nawet w przeciągu najbliższych lat – zauważa Abramczyk.

Kiedy zniknie czapa polarna na biegunie północnym, nie o będzie się bez konsekwencji, także dla nas.

– Temat wpływu tego typu sytuacji na pogodę i klimat średnich i wysokich szerokości geograficznych jest intensywnie badany. Na razie wnioski są niejednoznaczne, a wpływ samej utraty lodu trudny do jednoznacznego wydzielenia na tle sygnałów globalnego ocieplenia i naturalnej zmienności klimatu – mówi meteorolog.

Naukowiec mówi jednak, co mniej więcej nas czeka.

– Europa będzie średnio cieplejsza. Skrajne zimowe mrozy stają się rzadsze i łagodniejsze, szczególnie przy naprawdę dużej utracie lodu. Ryzyko fal upałów urośnie w średnich i wysokich szerokościach, także nad Europą – wymienia Abramczyk.

To wszystko będzie miało dla nas konsekwencje, przede wszystkim w postaci strat w rolnictwie oraz wyższych cen żywności.

Zdjęcie tytułowe: Shutterstock/Wildnerdpix

Autor

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracujący od lat z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.