Rząd zahamuje rozwój domowej fotowoltaiki. Polacy przeciwni [SONDAŻ]

812
0
Podziel się:
Fotowoltaika Plany Rządu

W czerwcu na łamach „Rzeczpospolitej” pojawiła się informacja, że rząd planuje zmiany, które wyhamują wzrost liczby domowych instalacji fotowoltaicznych w Polsce. 73 proc. osób, które słyszały o zmianach ocenia negatywnie. Tak wynika z sondażu zleconego przez Instytut Ekonomii Środowiska, w którym sprawdzono, co Polacy myślą o domowej fotowoltaice.

Pierwotnie informowano, że zmiany mają wejść w życie od 1. stycznia 2022 roku. Ich skutkiem miało być wyhamowanie szybkiego wzrostu liczby mikroinstalacji fotowoltaicznych w domach. Planowano odejście od modelu, w którym sieć energetyczna jest dla prosumentów „magazynem” i przejście na model sprzedażowy – w tym właściciele domowych instalacji sprzedają prąd do sieci. Ten pierwszy jest korzystniejszy dla prosumentów. Drugi dla firm energetycznych. Dlatego taka zmiana – zmniejszając ich opłacalność – ma spowolnić tempo inwestycji w domową fotowoltaikę.

Krytyka zmian

Najpierw tłumaczono to koniecznością dostosowania do prawa unijnego. Później także stanem sieci elektroenergetycznej, która nie wytrzyma dalszego wzrostu liczby domowych elektrowni słonecznych. Propozycje wywołały burzę. Niezadowoleni byli przedsiębiorcy z branży – w tej działa kilka tysięcy małych i średnich przedsiębiorstw – oraz osoby, które planowały taką inwestycję. Mówiono, że zmiana dotknie przede wszystkim mniej zamożnych. To oni, ze względów finansowych musieli odkładać inwestycje i przez to nie zdążą skorzystać z bardziej opłacalnego systemu. Zwracano uwagę nie tylko na zmiany, ale także sposób ich wprowadzania.

Z jednej strony w ostatnich latach przybyło bardzo dużo firm, które sprzedają tego rodzaju instalacje i dla nich, oraz ich pracowników, nowe przepisy oznaczają duże problemy. Całkowicie zmieni się bowiem otoczenie rynkowe. A na przystosowanie się do nowych, trudniejszych warunków otrzymały niewiele ponad pół roku.

Z drugiej zwracano uwagę, że tak szybko wprowadzane zmiany to kolejny – choćby po tzw. ustawie 10h, która zatrzymała rozwój energetyki wiatrowej – cios podważający zaufanie do odnawialnych źródeł energii. Tym bardziej, że inwestycje w OZE zwracają się na ogół w długim czasie. Dlatego też kluczowa jest dla nich stabilna i przewidywalna sytuacja prawna.

Brak okresu przejściowego

W wywiadzie, którego wiceminister Ireneusz Zyska udzielił Dziennikowi Gazecie Prawnej, wróciła data 1. stycznia 2022 roku. – Wszystko zależy od przebiegu procesu legislacyjnego. Jeżeli zakończy się on wejściem ustawy w życie w tym roku, system zmieni się albo od 1 stycznia, albo w trakcie 2022 r. Nie chciałbym wskazywać konkretnej daty. – odpowiedział pełnomocnik rządu ds. OZE, na pytanie o to, od kiedy należy się spodziewać wprowadzenia nowego systemu rozliczeń. Zapowiedział też, że ten zostanie wprowadzony bez okresu przejściowego.

Wśród krytyków takiego postawienia sprawy znalazła się m. in. była wicepremier Jadwiga Emilewicz, która w wywiadzie udzielonym serwisowi GlobEnergia powiedziała: „Gwałtowna terapia szokowa, o której podobnie jak większość Polaków dowiedziałam się z wywiadu, jest nie do przyjęcia i nie do zaakceptowania.” – Proponowane zasady bez okresu przejściowego, które miałyby w nowym kształcie wejść od stycznia to de facto zamrożenie rynku. To tak jakby zaciągnąć hamulec ręczny na środku autostrady, takie operacje nie mogą skończyć się niczym dobrym. – dodawała.

73 proc. mieszkańców domów, którzy znają temat, jest na nie

Instytut Ekonomii Środowiska postanowił zapytać, co o zmianach sądzą Polacy. Sondaż przeprowadziła pracownia Kantar, która na początku września zapytała o to 1000 decyzyjnych mieszkańców domów jednorodzinnych. Wynik jest jednoznaczny. 73 proc. osób, które wiedziały o propozycjach rządu (słyszało o nich 42 proc. respondentów) oceniło je negatywnie. Negatywna ocena dominuje we wszystkich grupach społeczno-demograficznych oraz wśród wyborców wszystkich partii politycznych. Plany rządu pozytywnie oceniło zaledwie 28 proc. wyborców PiS.

Fotowoltaika Plany rządu ocena
Źródło: „Indywidualne instalacje fotowoltaiczne w budynkach jednorodzinnych”.

74 proc. pytanych mówi, że wsparcie rozwoju indywidualnych instalacji fotowoltaicznych to słuszne rozwiązanie. 86 proc. uważa, że ich rozwój powinien być wspierany przez państwo. 53 proc. respondentów pozytywnie ocenia obecny model wparcia. 60 proc. mówi to samo o stosowanym obecnie modelu rozliczeń.

Fotowoltaika dotacje poparcie zmiany
Źródło: „Indywidualne instalacje fotowoltaiczne w budynkach jednorodzinnych”.

Obecnie w Polsce jest około 700 tys. prosumentów. Większość z nich to osoby, które zdecydowały się na montaż instalacji fotowoltaicznych w ostatnich latach. Taka liczba oznacza, że własną elektrownię słoneczną ma około 10 proc. polskich domów. 59 proc. mieszkańców domów jednorodzinnych, którzy jeszcze jej nie mają, rozważa taką inwestycję. Odpowiedzi są podobne niezależnie od miejsca zamieszkania. Także preferencje polityczne nie mają tutaj większego znaczenia. Podobnie jak wykształcenie, bo o własnej elektrowni słonecznej myślą wszystkie grupy.

Fotowoltaika plany montaż
Źródło: „Indywidualne instalacje fotowoltaiczne w budynkach jednorodzinnych”.

Motywacje są najczęściej finansowe. Co piąty respondent wskazuje na ekologię.

Domowa fotowoltaika a smog

Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego – w komentarzu zatytułowanym „Rząd wykoleja pociąg z fotowoltaiką” – już w czerwcu zwracał uwagę, że rozwój indywidualnej energetyki słonecznej sprzyja czystemu powietrzu. Postulował wówczas, by osobom decydującym się na bezemisyjne źródła ciepła zapewnić dobre warunki.

– Inwestycje w przydomową fotowoltaikę sprzyjają walce ze smogiem. Zamiana węglowego kopciucha na pompę ciepła i fotowoltaikę stała się popularną formą inwestycji w programie Czyste Powietrze. Z jednej strony Kowalski ma korzyść w postaci taniej energii elektrycznej, z drugiej wszyscy korzystamy na tym, że jego instalacja nie jest podłączona do komina i nie generuje już smogu. Z pewnością dla tej grupy należy zachować możliwość korzystania z atrakcyjnej formy opustów, przynajmniej w najbliższych latach, które będą kluczowe dla starań o czyste powietrze. Powiązanie atrakcyjnego systemu rozliczeń z wymogiem posiadania czystego źródła ciepła może ograniczyć liczbę nowych prosumentów, ale jednocześnie przyspieszy walkę o czyste powietrze. – pisał.

Powiązanie dostępu do atrakcyjnych form rozliczeń z wymogiem instalacji pompy ciepła proponował pełnomocnik premiera ds. czystego powietrza Bartłomiej Orzeł. – Sama [fotowoltaika – red.] nie zastąpi nieefektywnego źródła energii, chociaż całkiem dobrze sprawdza się jako „napęd” pompy ciepła – w mojej ocenie najbardziej przyszłościowego źródła energii. Rynek pomp ciepła rozwija się harmonijnie i dynamicznie, a pompy ciepła mogą stać się polskim hitem eksportowym. – mówił też w wywiadzie dla Nettg.pl zwracając uwagę na rozwój polskich firm produkujących urządzenia tego rodzaju i ich potencjał dla gospodarki całego kraju. Polska jest bowiem znaczącym producentem tych urządzeń, a oferujące je firmy szybko się rozwijają.

Z badań zlecony przez Instytut Ekonomii Środowiska wynika, że 16 proc. osób decydujących się na fotowoltaikę, instaluje także pompę ciepła. Ta jest bezemisyjnym źródłem ciepła.

Inna ścieżka rozwoju?

Minister Zyska w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej przekonywał, że nowa forma nadal będzie atrakcyjna. – Stawką w tej grze jest nie tylko sprzyjanie prosumentom, ale także troska o stabilność systemu elektroenergetycznego. – mówił.

Nowy model rozliczeń ma sprzyjać budowie większych farm. Na przykład na potrzeby firm, które – zamiast magazynować większość energii w sieci, jak dzieje się w przypadku instalacji domowych – wykorzystują ją w dzień, kiedy działają zakłady produkcyjne.

Zapowiedziano także wsparcie dla osób, które będą chciały inwestować w magazyny energii.

***

Żródło danych to raport z sondażu „Indywidualne instalacje fotowoltaiczne w budynkach jednorodzinnych”. Przeprowadził go Kantar Public dla Instytutu Ekonomii Środowiska. Pytania zadawano od 2 do 9 września 2021 r. metodą CATI. Próba to 1000 decyzyjnych mieszkańców domów jednorodzinnych.

Czytaj również: Recykling fotowoltaiki skuteczny prawie w 100 proc. Obiecuje to polska firma we współpracy z AGH

Fot. Zdjęcie ilustracyjne. Shutterstock/RockerStocker.

Podziel się: