“Dziękuję wszystkim tym, którzy wsparli SmogLab.” W sierpniu kupiliście nam zdjęcia

222
0
Podziel się:
SmogLab wsparcie

W dziennikarstwie nie lubię tylko jednej rzeczy. Tego, kiedy ktoś przynosi ważną sprawę, która wymaga wyjaśnienia i wiem, że być może dałoby się mu pomóc, a muszę odmówić, bo nie mam środków, czasu lub energii, które trzeba by było na zajęcie się sprawą poświęcić.

Rzecz w tym, że odkąd zająłem się środowiskiem, to muszę odmawiać często. Powód jest prosty. Taki mianowicie, że kiedy chodzi o ochronę środowiska, to polskie państwo jest kompletnie niewydolne. Z wyjątkiem oczywiście sytuacji, kiedy istnieje polityczna potrzeba, by było inaczej.

Ludzie, którzy mierzą się z mniejszymi i większymi problemami takiej natury, pomocy szukają więc w mediach. Tematów jest mnóstwo i trzeba wybierać, co jest najważniejsze. Szkoda, bo więcej z tych spraw wymaga zainteresowania dziennikarza i zwrócenia na nie uwagi opinii publicznej.

Jednak interwencje tego rodzaju to tylko najbardziej oczywista część pracy. Równie istotna, a niekiedy nawet istotniejsza, niż pomoc w indywidualnych problemach jest rozpoczynanie debaty publicznej mogącej przynieść zmianę, a także uczestniczenie w niej. Zobaczcie na problem smogu. Tej sprawy nie udałoby się pchnąć do przodu, gdyby skupiać się na indywidualnych „kopciuchach”.

Potrzebna była duża kampania edukacyjna, którą poprowadziły alarmy smogowe, a później ogólnonarodowa debata, które uświadomiły politykom, że doszliśmy do momentu, w którym nie ma akceptacji dla życia w zanieczyszczonym środowisku. Dopiero to przyniosło zmiany prawne, które dają nadzieję, że dożyjemy czasów, w których zimowe powietrze nie będzie szkodzić.

Smog to jednak nie jedyny problem. Są też problemy lokalne związane z niewydolnymi służbami ochrony środowiska i brakiem kontroli przemysłu. Są kwestie globalne związane z postępującą zmianą klimatu lub tym, że oceany zaczynają być z plastiku. Wszystkie one zasługują na to, by na dobre zagościć w głównym nurcie debaty publicznej. Bez uświadomienia politykom, że są to sprawy istotne dla ich wyborców, trudno bowiem liczyć na to, by doszło do dobrej zmiany.

I właśnie nad tym staramy się pracować w SmogLabie.

Z jakimi efektami – oceńcie sami. Ja zwrócę uwagę na dwie rzeczy. Jedną jest to, że nasze publikacje powodują, że tematy podejmują tzw. media głównego nurtu i zaczynają gościć w publicznej debacie oraz świadomości. Drugą to, że sam serwis staje się coraz lepszym narzędziem do przeprowadzania interwencji i prowadzenia dyskusji o środowisku. A to z takiego prostego powodu, że przyciąga coraz większe grono czytelników. W ostatnich trzech miesiącach wyglądało to tak, że w czerwcu odwiedziły nas 133 tys. użytkowników, w lipcu 92 tys., a w sierpniu 127 tys.

To powoduje, że coraz więcej da się zrobić. Możliwości jednak nie zawsze nadążają za potrzebami. Dlatego w sierpniu uruchomiliśmy crowdfunding, w którym jako cel ustawiliśmy 5000 złotych miesięcznie, mając oczywiście świadomość, że nie zbierzemy ich w pierwszym miesiącu.

Ale i tak pierwszy miesiąc pozytywnie zaskoczył, bo wpłaciliście nam 524 złote.

Co oznacza mniej więcej tyle, że kupiliście nam legalny dostęp do fotografii.

Dziękując za to tym wszystkim, którzy zdecydowali się wesprzeć serwis, uśmiecham się do kolejnych. Najbardziej prosząc o ustawienie regularnej subskrypcji – na przykład na 10 złotych miesięcznie – i potraktowanie jej jak prenumeraty, dzięki której lubiana gazeta może zdziałać więcej dobrego w ważnych sprawach.

Można to zrobić ustawiając regularny przelew na konto:

Stowarzyszenie Krakowski Alarm Smogowy
ul. Felicjanek 10/6
31-104 Kraków

Tytuł wpłaty: SmogLab

Numer konta: 54 1140 2004 0000 3602 7553 1380

Lub z pomocą systemu obsługującego karty, szybkie przelewy i BLIKA, który znajdziecie TUTAJ [niektóre formy płatności wymagają kilku dni, by kwota w systemie została zaktualizowana].

Podziel się:
Wesprzyj nas!

Ładowanie danych zbiórki...

Wesprzyj SmogLab!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o