Udostępnij

Dziś Światowy Dzień Wody. Polska żyje na „wodny kredyt”

22.03.2026

Woda z Polski ucieka jak przez sito, a rachunek za ten stan zapłacimy wszyscy — od rolników po odbiorców energii. „Gdy wydatki przekraczają dochody, zaczyna nam rosnąć dług” — tłumaczy dr Sebastian Szklarek, porównując sytuację hydrologiczną kraju do życia na kredyt. W Światowy Dzień Wody ten obraz wybrzmiewa szczególnie mocno: po wyjątkowo suchej pierwszej połowie marca i słabej opadowo zimie Polska coraz wyraźniej wchodzi w epokę trwałego deficytu wody.

Miniona zima różniła się od poprzednich – choć spadło sporo śniegu, suma opadów była niewielka. W styczniu spadło jedynie 17 mm wody w postaci śniegu, czyli 47 proc. normy. Marzec, pierwszy miesiąc meteorologicznej wiosny, również zapisze się bardzo źle – w wielu miejscach Polski w pierwszej połowie miesiąca deszcz nie padał wcale.

Nawet bardziej wilgotny kwiecień nie rozwiąże problemu trwałego deficytu wody. Według hydrologów jego źródłem jest nie tylko zmiana klimatu, ale także sposób użytkowania terenów, zwłaszcza rolniczych.

Polska w wodnym kryzysie – społeczeństwo to widzi

Światowy Dzień Wody został ustanowiony przez ONZ w 1992 roku podczas konferencji w Rio de Janeiro. Celem było zwrócenie uwagi na globalny kryzys wodny. Problem ten nie dotyczy wyłącznie odległych regionów świata – doświadcza go także Polska.

Naukowcy podkreślają, że od co najmniej dekady żyjemy na „wodnym kredycie”. Odprowadzamy wodę szybciej, niż natura jest w stanie ją uzupełnić. Konsekwencje, które dostrzega coraz więcej ludzi, pokazuje poniższa infografika.

– Z wodnym kredytem jest trochę jak z zadłużaniem budżetu – mówi dr Sebastian Szklarek, ekohydrolog i autor bloga „Świat wody”. – Gdy wydatki przekraczają dochody zaczyna nam rosnąć dług, a im dłużej to trwa tym dług robi się większy. Jak już jest duży to pojedyncza premia trochę go zmniejsza, ale nie rozwiązuje problemu. Taką sytuację mamy w ostatnich latach z bilansem wodnym Polski – pomimo długu ciągle zaciągamy kredyt, a pojedyncze bardziej mokre miesiące nie zerują go – tłumaczy.

Nasz hydrologiczny bilans jest na minusie, a „odsetki” płacimy już wszyscy. Według ONZ próg „stresu wodnego” wynosi 1,7 tys. m3 wody na mieszkańca rocznie. W Polsce średnia to zaledwie 1,6 tys. m3, a w latach suchych wskaźnik ten spada do krytycznych 1,1 tys. m3. Ocieplający się klimat ten problem pogłębia, czego przykładem są wielokrotnie omawiane na naszym portalu problemy.

Tymczasem okazuje się Polacy dostrzegają problem perspektywy braku wody. Badanie przeprowadzone przez instytut Day Ray w marcu tego roku pokazuje, że obywatele widzą problemy związane z wodą. 91 proc. Polaków uważa, że dostęp do wody jest kwestią bezpieczeństwa państwa – podobnie jak energia czy obronność.

Odpływają miliardy złotych, a może być gorzej

Choć nie grozi nam masowy brak wody pitnej, skutki kryzysu są już odczuwalne i będą się nasilać. Życie na „wodnym kredycie” destabilizuje gospodarkę.

Susza oznacza poważne koszty dla polskiego rolnictwa, bo średnia roczna wartość strat w Polsce przekracza 3 mld zł. W latach panowania dotkliwej suszy, poprzedzone często brakiem opadów śniegu zimą – nawet 11 mld zł. Prognozy wskazują, że bez skutecznych działań systemowych, do 2050 roku rolnicy mogą spodziewać się spadków plonów na poziomie 16-20 proc.

– Już wkrótce susze regularnie dotykać mogą od 65 do 80 proc. użytków rolnych. Oznacza to, że dotąd rekordowe straty rzędu 10-11 mld zł rocznie, mogą stać się nową normą. Byłoby to ogromne obciążenie ekonomiczne dla rolników i finansów publicznych – ostrzega Adrianna Wrona, starsza analityczka z Instytutu Zrównoważonej Gospodarki.

Jakby tego było mało ucierpi nie tylko rolnictwo. Nasza energetyka nadal jest zależna od paliw kopalnych i systemu chłodzenia generatorów energii elektrycznej. Potrzeba 3-4 m3 wody, by wyprodukować 1 megawatogodzinę energii. Jeśli zacznie brakować wody, do tego dojdą jeszcze blisko 40-stopniowe fale upałów – może skończyć się to blackoutem.

Tracimy cenne zasoby – dlaczego woda ucieka?

Zaskakujące jest to, dlaczego wodę tracimy. Pierwsze na myśl oczywiście przyjdzie globalne ocieplenie. To prawda, ale klimat to tylko część problemów. Polska magazynuje wodę głównie w sztucznych zbiornikach retencyjnych, w ten sposób zatrzymujemy około 7 proc. wody opadowej – reszta ucieka rzekami do Bałtyku.

Oto, jak tracimy wodę – ilustruje to poniższa infografika.

Duży problem to rolnictwo. Budowanie rowów melioracyjnych i osuszanie terenów podmokłych pod pastwiska dla bydła oraz pola uprawne, to przyczyna utraty wody w ziemi. Ponad 85 proc. bagien w Polsce zostało osuszonych, co zniszczyło naturalne magazyny służące do zatrzymywania miliardów metrów sześciennych wody w krajobrazie. Niezniszczone polskie torfowiska i doliny rzeczne magazynowały znacznie więcej wody niż nasze jeziora. Niestety, z uwagi na ich osuszanie, wartość ta stale maleje.

Jak uratować zasoby wodne Polski?

Na nasz kraj rocznie spada około 600 mm wody w postaci deszczu, deszczu ze śniegiem i czasem oczywiście śniegu. Problem w tym, że z powodu globalnego ocieplenia opady stają nieregularne. Klimatu w kilka lat nie naprawimy, ale retencję wody da się zrobić. Dr Szklarek zwraca uwagę na kwestię mokradeł i torfowisk.

– Niezwykle istotnym elementem składowym rozwiązania jest odtwarzanie naturalnych magazynów wody, czyli torfowisk. Przywrócenie ich funkcji retencyjnej poprzez blokowanie i spowalnianie odpływu wody przyniesie nam wymierne korzyści – radzi naukowiec.

To jednak nie wszystko. Jak wyżej wspomnieliśmy, problemem jest intensywne, nowoczesne rolnictwo. Polska to kraj rolniczy, jesteśmy jednym z największych producentów żywności na świecie, ale ma to swoją cenę – coraz mniej wody. Ważna jest więc renaturyzacja rzek, tak, aby woda nie uciekała szybko do morza. Przywrócenie naturalnych meandrów i rozlewisk zwiększa odporność na susze oraz powodzie. Naturalne procesy samooczyszczania w korycie redukują koszty uzdatniania wody. To oznacza, że jakiś procent terenów rolniczych przejmą rzeczne rozlewiska, ale finalnie rolnicy na tym skorzystają.

Wiele zależy od rolników i od władz

Aleksandra Leszczyńska, specjalistka ds. rolnictwa, Centrum Ochrony Mokradeł zwraca uwagę, że to wiele zależy od samych rolników, którzy tracą przez deficyt wody.

– Zamiast przeznaczać środki na odszkodowania suszowe, powinniśmy uodparniać rolnictwo na okresy bez opadów. Przede wszystkim powinniśmy dbać o retencję wody w glebie – radzi Leszczyńska.

Specjalistka mówi, że dobrym sposobem jest uprawianie paludikultury, czyli rolnictwa bagiennego, gdzie istotną rolę odgrywają skutecznie zatrzymujące wodę torfowiska.

– Innowacyjne rolnictwo bagienne pozwala retencjonować wodę w torfie zapewniając rolnikom ciągłość gospodarowania. To też szansa na rozwój przemysłu, np. produkcji materiałów budowlanych z włókien roślin bagiennych lub zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego regionu, dzięki spalaniu bagiennej biomasy w lokalnych ciepłowniach – uważa specjalistka.

86 proc. Polaków uważa, że państwo powinno wziąć odpowiedzialność za poprawę gospodarki wodnej. Tymczasem system zarządzania wodą od lat pozostaje niewydolny. Dalsze ignorowanie problemu grozi realnymi ograniczeniami dostępu do wody i poważnymi stratami gospodarczymi.

Zdjęcie tytułowe: Hubert Bułgajewski

Autor

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracujący od lat z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.