Jak do tego doszło, że Polacy utracili zaufanie do Programu Czyste Powietrze? Naszym gościem jest Bartłomiej Orzeł, pełnomocnik premiera ds. Programu Czyste Powietrze w latach 2020-2022, dziś reprezentujący Project Tempo, międzynarodowego think tanku.
Rozkładając na czynniki pierwsze historię Programu Czyste Powietrze, podkreśla, że zdecydowana większość wykonawców była uczciwa, a głośne oszustwa były marginalne. Nie zmienia to faktu, że do opinii publicznej regularnie docierają informacje o osobach oszukanych w Czystym Powietrzu.
Nieuczciwi handlowcy jeździli na łowy. Znajdowali „prawdziwki”
Jak mówi, z programu „wyciągnięto bezpieczniki”
– Doprowadziło to do powstania ekip handlowców, którzy brali dziewięcioosobowego busa, rowery, jechały do jakiejś mniejszej miejscowości i szukały w niej najgorszych [wizualnie – red.] domów. Wiadomo było, że to będzie najlepszy klient, bo po pierwsze nie będzie się interesował, po drugie nie za bardzo się zna, a po trzecie najpewniej jest osobą nieporadną życiowo, czy starszą, niepełnosprawną.
Takich klientów, jak mówi Orzeł, w nomenklaturze handlowców nazywało się „prawdziwkami”.
– Są dwie rzeczy: nieuczciwe firmy, które chciały wziąć pieniądze i zniknąć – oczywiste, że prokuratura się tym zajmuje. Druga grupa to naginanie regulaminu w celu osiągnięcia wyższych marż na sprzedaży produktów. Natomiast nie da się ukryć, że dużą część dołożyło państwo polskie swoimi działaniami „pijanego mistrza karate”.
Tłumaczy, że te problemy już w 2023 roku były znane Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Ministerstwu Klimatu i Środowiska. – W 2024 roku nic z tym nie zrobiono. (…) 28 listopada 2024 roku państwo polskie wychodzi i mówi: to my wyciągamy dzisiaj wtyczkę [z Programu Czyste Powietrze], bo są nadużycia. Przypominam, że wiedziano to już od ośmiu miesięcy. Wtedy to był rekordowy rok dla programu – 271 tys. wniosków – zauważa. Petenci, którzy tego dnia chcieli złożyć wniosek internetowo, będąc przed komputerem, dowiedzieli się wtedy, że program został wstrzymany.
– Tego typu program jest budowany na zaufaniu społecznym. A są pieniądze: 10 mld złotych z Funduszu Modernizacyjnego na Program Czyste Powietrze, ale nie ma ich komu rozdawać, bo program tak utracił zaufanie.
Kolejną kwestią jest fakt, że do tej pory nie wypłacono środków wykonawcom – również tym uczciwym.
Czy program da się jeszcze uratować? O tym i nie tylko posłuchacie w podkaście SmogLabu.
–



