Emisje CO2 na świecie wyhamowały. Wbrew przewidywaniom

781
3
Podziel się:
emisje wyhamowały

Tak wynika z danych przedstawionych przez Międzynarodową Agencję Energetyczną (IEA). W zeszłym roku mniej dwutlenku wypuściły w powietrze kraje rozwinięte. Te rozwijające się nadal mają z tym problem.

Według IEA cały świat wyprodukował w 2019 roku około 33 gigatony CO2. To tyle samo, co rok wcześniej. Stało się tak mimo dobrej koniunktury gospodarczej. Globalne rynki wzrosły w tym czasie o 2,6%. Według przedstawicieli instytucji daje to “podstawy do optymizmu”. Wcześniejsze przewidywania mówiły o niewielkim wzroście emisji.

IEA wskazała trzech liderów walki z kryzysem klimatycznym. To Japonia, Stany Zjednoczone i Unia Europejska. Wspólnota wypuściła do atmosfery o 160 milionów ton gazu cieplarnianego mniej. Przekłada się to na spadek na poziomie pięciu procent. Największe powody do zadowolenia mają Niemcy. Za naszą zachodnią granicą udało się ograniczyć emisje o 8 %. USA wyprodukowały o prawie 3 % dwutlenku mniej, Japonia – o 4 % mniej. Nie przeszkodziło w tym wyjście Stanów z Porozumień Paryskich i zapowiedzi Tokio dotyczące budowy kolejnych elektrowni na węgiel.

Jak podaje agencja, spadek emisji był możliwy głównie dzięki coraz większej popularności OZE. Udział węgla w produkcji energii zmniejszył się w krajach rozwiniętych o 15 %.

– Musimy teraz ciężko pracować, aby rok 2019 został zapamiętany jako ostateczny szczyt globalnych emisji, a nie tylko kolejna przerwa w ich wzroście – mówił Fatih Birol, dyrektor wykonawczy Agencji.

Wyniki raportu IEA mogłyby być bardziej optymistyczne, gdyby nie dane z krajów rozwijających się. Te nadal bywają uzależnione od paliw kopalnych. Ilość dwutlenku wyprodukowanego przez tę grupę państw wciąż rośnie – w 2019 roku o 400 milionów ton. W regionie południowo-wschodniej Azji zapotrzebowanie energetyki na węgiel wzrosło o połowę. Wpłynęła na to między innymi działalność fabryk produkujących na potrzeby krajów rozwiniętych. Optymizmem może napawać jednak rosnący rynek OZE w Chinach, jak i otwarcie siedmiu nowych bloków elektrowni atomowych w Państwie Środka.

Źródło zdjęcia: Jeff Zehnder / Shutterstock

Podziel się:
Wesprzyj nas!

Ładowanie danych zbiórki...

Wesprzyj SmogLab!

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
DarekwqrwCorp Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Corp
Gość
Corp

Jak ów spadek wpłynął na zmianę temperatury na Ziemi?

wqrw
Gość
wqrw

Nie wpłynął, bo zatrzymanie emisji CO2 do poziomu sprzed ery industrialnej (cel na 2050r.) NIE OBNIŻY nam temperatury. Po prostu NIE PODNIESIEMY wtedy temperatury do poziomu kompletnego chaosu klimatycznego. Zdaj sobie sprawę człowieku, że my już spieprzyliśmy naszą planetę, Chodzi o to, żeby nie wbić gwoździa do trumny. Zatrzymując emisje po prostu mamy szansę zachować naszą cywilizację w jako takiej kondycji.

Darek
Gość
Darek

I tak i nie. Pełna racja gdyby dotyczyło to wyłącznie CO2 ale są też inne gazy cieplarniane. Z tego co się orientuję ten raport podaje ekwiwalent CO2. Wlicza się tam także drugi co do udziału w podniesieniu temperatury metan. W krótkim okresie ten gaz jest ok. 80x silniejszy niż CO2 bo dosyć szybko się rozkłada. Dzisiaj wyemitowany metan (np. ten co uciekł z gazowego podgrzewcza wody) zniknie po ok. 13 latach. Zostanie po nim wyłącznie H2O i CO2, wtedy jego wpływ na ocieplenie będzie kilkaset razy mniejszy niż dekadę wcześniej.