Kilkadziesiąt ludzi może wkrótce zmienić świat, w którym żyjemy. Kim są?

312
0
Podziel się:

Green Advocacy Academy to marzenie, które przekuto w działanie. Zrzesza ambitnych młodych, którym zależy na dobrej zmianie.

– O Green Advocacy Academy (GAA) marzyliśmy od 2020 r. – mówi nam Anna Spurek. Jak dodaje, organizacja ma na celu nauczenie, jak współtworzyć polityki, zmieniać legislację, tworzyć front rzecznictwa i strażnictwa. Przedstawiamy stanowisko CEO Green REV Institute oraz osób tworzących nowopowstałą organizację.

Zmiany wymagają czasu. Green Advocacy Academy

Gdy ćwierć wieku temu, w Szkole Liderów Politycznych poznała dr Marcina Anaszewicza, zaczął się przełom. – To, czego się tam nauczyłam, ukształtowało mnie na lata – mówi SmogLabowi. Wspomina o aktywizmie, partycypacji i feminizmie.

– Dlatego naszym marzeniem była przestrzeń, w której młode osoby dostają zastrzyk zielonej demokracji. Uczą się, czym jest sprawiedliwa transformacja klimatyczna. A co najważniejsze, dowiadują się jak polityka, biznes, klimat i deforestacja łączą się z kupowanym stekiem.

Ważnym elementem tej nauki jest rzecznictwo. Konkretniej? – Kto tworzy prawo, kto decyduje, że importujemy z krajów Mercosur, kto odpowiada za to, że środki publiczne wspierają fermy przemysłowe? Czyli faktycznie – do kogo mamy się zwracać z upomnieniem o prawa człowieka, zwierząt, planety – tłumaczy Spurek.

W zeszłym roku, w ramach programu Erasmus +, uzyskano pierwsze dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej na pilotażowy projekt GAA. Jest realizowany  z organizacją z Finlandii, z którą łączy ich zielone podejście do demokracji.

Dzięki temu partnerstwu odbyło się 5 międzynarodowych warsztatów. Osoby uczestniczące spotykały się z posłankami i posłami do Parlamentu Europejskiego, środowiskiem naukowym, liderami organizacji pozarządowych. Mowa o znanych nazwiskach, takich jak: prof. Skubała oraz K. Skowron-Baka z Akcji Demokracji.

– Chodzi nam o to, żeby osoby uczestniczące w GAA wkraczały, mówiły decydentom: wiemy jak to naprawić i zmienić, musicie realizować politykę dla przyszłości a nie politykę dla słupków wyborczych – dodaje Spurek.

W pilotażowym projekcie GAA miało wziąć udział 15 osób z Polski. Dziś są 34 osoby uczestniczące. -To pokazuje, jak duża jest potrzeba edukowania się, wspólnego działania. Teraz chcemy, żeby GAA angażowała nie tylko osoby młode, ale wszystkich, którzy zmieniają wokół siebie rzeczywistość.

Ma to ograniczyć populizm i pozwolić innym dostrzec prawa zwierząt tzw. hodowlanych. Właśnie walka o zwierzęta połączyła wszystkich naszych rozmówców, współtworzących GAA.

Źródło: materiały GAA

Kim są osoby ją tworzące?

Lux Profus  – filozof i obrońca zwierząt

Jest studentem filozofii i aktywistą na rzecz praw zwierząt promującym weganizm. – Działam również w Green REV Institute jako asystent projektu. Prywatnie interesuję się szeroko pojętą filozofią i kulturą.

Walczy o świat, w którym jest choć trochę mniej krzywdy i wyzysku.

– W moim działaniu skupiam się przede wszystkim na zwierzętach i dążeniu do zakończeniu ich eksploatacji, ale skutki tego są pozytywne także dla ludzi oraz dla środowiska.

Co napawa go dumą? – Każda osoba, która pod wpływem naszego przekazu i rozmów postanawia przejść na dietę roślinną.

Vukmir Dawtian: „za swój obowiązek uważam zmniejszenie skali cierpienia”

– Właśnie ukończyłem resocjalizację. W przyszłym roku chciałbym studiować kryminologię i – jeśli się uda – antropozoologię. Interesuje mnie temat zielonej kryminologii oraz obszar animal studies. Od niedawna działam też aktywistycznie na rzecz zwierząt pozaludzkich, jestem weganinem.

Działam na rzecz zwierząt. – Ich eksploatacja i związana z nią krzywda mają ogromną skalę, a jednocześnie są całkowicie znormalizowane. Chciałbym, żeby na świecie było mniej cierpienia, więc staram się do tego dążyć.

Jest dumny ze swojego aktywizmu. Pomimo krótkiego stażu, już teraz widzę efekty. Choćby w tym, jak poprawiła się jakość mojej argumentacji. Dzięki temu mogę lepiej działać na rzecz tych, w których imieniu występuję.

Lena Anna Kuklińska – prawniczka dostrzegająca siłę głosu młodych

– Mam wykształcenie prawnicze. Pracuję jako project managerka dla Federation of Young European Greens (FYEG). Jestem także współprzewodniczącą Ostrej Zieleni.

Na co dzień zajmuję się budowaniem kompetencji młodych osób. Tak, żeby mogły efektywnie działać w polityce i aktywizmie. W wolnym czasie wspiera ruchy i organizacje działające na rzecz zwierząt.

– Cieszy mnie możliwość organizacji w pełni wegańskich wydarzeń w całej Europie i pokazywania w praktyce, że weganizm jest łatwy i smaczny. Do wszystkiego, co robię, przemycam walkę o prawa zwierząt. Chcę walczyć o zmianę systemu żywności, tak aby był wegański (czyli etyczny, zdrowy i wydajny), o zamknięcie ferm przemysłowych, rzeźni, o wprowadzenie efektywnych i adekwatnych przepisów karzących za znęcanie się nad zwierzętami.

Tłumaczy: – Obecnie nie budujemy systemów przyjaznych młodym ludziom i ich problemom. Nie ułatwiamy tzw. „przejmowania warty”. – Jak mówi, trzeba to zmieniać.

Morgan Janowicz – rzecznictwo i IT

– Na co dzień działam w Green REV Institute jako koordynatorka ds. Partnerstwa. Koordynuję także Future Food 4 Climate. Angażuję osoby młodsze ode mnie w działania rzecznicze, projekty na rzecz klimatu, bioróżnorodności, praw człowieka i zwierząt. 

Na początku czerwca poprowadziła w Parlamencie Europejskim spotkanie na temat systemu żywnościowego w kontekście strategii Od pola do stołu oraz Zrównoważonego Systemu Żywnościowego.

– Ponad 50 osób mających 14-24 lat z Polski oraz Finlandii wzięło udział w wizycie studyjnej w Brukseli w ramach pierwszej edycji GAA – mówi nam Janowicz. W ramach wyjazdu uczestnicy wzięli aktywny udział w dyskusjach oraz debatach z Posłami i Posłankami do Parlamentu Europejskiego, a także organizacjami społeczeństwa obywatelskiego. Na scenie międzynarodowej odbyła się też dyskusja w zakresie wypracowania rozwiązań, które zwiększą partycypację i efektywność mobilizacji młodych na rzecz klimatu, bioróżnorodności, praw człowieka oraz zwierząt.

Laura Wyszomirska – zmiana to my

Współzałożycielka Fundacji Earth Day Everyday – inicjatywy non-profit zrzeszającej osoby zainteresowane ekologią i ochroną środowiska. – Nasze działania demonstrują, że jako jednostki również możemy dorzucić swoją cegiełkę do budowania lepszego jutra. Bo zmianę powinniśmy zacząć od samych siebie – mówi SmogLabowi.

Co na to społeczeństwo?

– Zdanie sobie sprawy z ogromu cierpienia, do jakiego przykładamy rękę swoimi codziennymi wyborami, jest nieprzyjemne i trudne. Większość ludzi ucieka od tego, co niewygodne. Ale jeżeli tego nie zrobimy albo nie zostaniemy do tego zmuszeni przez odpowiednie – i potrzebne – zmiany systemowe, dogoni nas w końcu katastrofa klimatyczna. Jeżeli nie etyka, może wszechobecne katastrofy sprawią, że ludzie zdadzą sobie sprawę z ceny, jaką mają ignorancja i egocentryzm – mówi Kuklińska.

Dodaje, że młodzi ludzie to rozumieją. – Przeważnie lepiej, niż poprzednie pokolenia.

Z kolei Dawtian mówi o całym spektrum ludzkich reakcji na ich działania. – Reakcje społeczeństwa są różne. Od wyszydzania po szczere zaangażowanie. To dobrze widać w przypadku akcji ulicznych, kiedy mam okazję rozmawiać z przechodniami i edukować ich na temat weganizmu.

Potwierdza to Profus. – Często też przechodzący obok naszych akcji ludzie nie są w ogóle zainteresowani. Albo – widząc treści, które pokazujemy, reagują szybkim oddaleniem się. Niemniej zawsze znajduje się kilka jednostek, które są chętne porozmawiać, przedstawić swój punkt widzenia i posłuchać naszego. 

Anna Spurek dodaje: – Jesteśmy dumni, że organizacje społeczeństwa obywatelskiego, osoby aktywistyczne i eksperckie wspierają Green REV Institute, włączają się do projektów, tworzą swoje organizacje, działają publicznie, zmieniają świat. Dlatego zapraszamy do nas i prosimy o zaangażowanie wszystkich, o dołączanie do koalicji Future Food 4 Climate, o wspólne działania.

Zdjęcie tytułowe: LOOKSLIKEPHOTO.COM/Shutterstock

Podziel się: