Gospodarz „zielonego” szczytu G7 na miejsce dotarł… samolotem

930
0
Podziel się:
szczyt g7 liderzy

Zakończył się szczyt, na którym spotkali się przywódcy czołowych gospodarek świata. Tegoroczne wydarzenie było wyjątkowe z kilku względów. Agendę zdominował temat szczepień, działań Rosji, zmian klimatu i zielonej transformacji. Ale kilka dni po jego zakończeniu światowe media wskazują na jeszcze jedną kwestię.

Czarter Johnsona na szczyt G7

Jedno z najważniejszych spotkań światowych liderów odbyło się w hrabstwie Kornwalii. To najbardziej wysunięta na południe część Wielkiej Brytanii. Gospodarz szczytu G7 – premier Boris Johnson miał do pokonania dystans około 400 kilometrów. Z Londynu, w którym na co dzień urzęduje można do Kornwalii dotrzeć autostradą.

Na zielony szczyt, w dobie krytycznych zmian klimatu i w drodze na środowiskowe debaty, można było pokusić się nawet o podróż koleją. Pociągi z Londynu wyjeżdżają co godzinę, a trasa zajmuje mniej niż pięć godzin. Jeżeli bilet kupimy wcześniej, koszt podróży może wynieść zaledwie 15 funtów (ok. 80 złotych). Dla premiera Wielkiej Brytanii było to jednak zbyt duże wyzwanie.  

Premier Wielkiej Brytanii informuje, że dotarł na szczyt G7 samolotem w celu „odbudowy lepszego, sprawiedliwszego i bardziej ekologicznego Świata”.

Konkretne wyliczenia

W związku z tym Johnson znalazł się w ogniu słusznej krytyki. Co więcej sam zdaje się nie widzieć problemu. Publiczna brytyjska telewizja BBC postanowiła przeanalizować podróż premiera na zielony szczyt. Z tej analizy dowiadujemy się, że podróż pociągiem na trasie Londyn-Kornwalia to emisja około 14 kg CO2 na pasażera. Lot Airbusem A321 na tej samej trasie to emisja rzędu niemal 100 kg CO2 na pasażera.

Analiza czasu podróży różnymi środkami transportu na trasie Londyn-Kornwalia
źródło: BBC.com

Reakcje Brytyjczyków

Kontrowersyjna podróż Johnsona wywołała szerokie reakcje wśród brytyjskiej opinii publicznej.

Brytyjska dziennikarka podlicza „dokonania” premiera
Brytyjczycy sarkastycznie podsumowali swojego premiera: „Podskoczyłem tylko odebrać dzieci” – napisał jeden z nich ilustrując Airbusem. „Wyskoczyłem wyrzucić organiczne śmieci” – napisał kolejny ilustrując… helikopterem.

Czytaj także: Kraje G7 wciąż inwestują więcej w paliwa kopalne

Zdjęcie tytułowe: https://www.g7uk.org/

Podziel się: