Jakub Bartyzel z AGH: październikowy smog to wina wyżu, samochodów i obwarzanka

768
8
Podziel się:

W październiku do Krakowa zawitała złota polska jesień. Przez kilkanaście dni niebo było niemalże bezchmurne, a temperatury niejednokrotnie przekraczały 20 stopni Celsjusza. Niestety równocześnie Kraków został spowity przez smog. Większość mieszkańców zastanawiała się skąd wziął się smog, skoro przy tak wysokich temperaturach nie było potrzeby rozpalać w piecach. Otóż, za wszystko odpowiedzialny był rozległy i stabilny układ wyżowy, który zaległ nad Polską. Do pogorszenia jakości powietrza przyczyniły się również emisje komunikacyjne.

Układy wyżowe powinny nam kojarzyć się z ładną słoneczną pogodą, głównie latem i zimą. Dlaczego zatem – można zapytać i robi to wiele osób – wyże, często występujące latem, nie powodują kumulowania się smogu komunikacyjnego nad miastem? Odpowiedź brzmi, że powodują, ale nie na taką skalę jak tej jesieni.

Co ma wspólnego wyż ze smogiem?

Wyże to obszary podwyższonego ciśnienia, od których powietrze w troposferze (części atmosfery najbliżej gruntu) przemieszcza się na zewnątrz do obszaru o niższym ciśnieniu. Jednak równocześnie układ wyżowy jest zasilany masami powietrza z wyższych warstw atmosfery. Właśnie ta dynamika prowadzi do powstawania tak zwanych inwersji wyżowych. Powietrze spływające z górnych warstw atmosfery, tłumi wszelkie ruchy konwekcyjne i powoduje odcięcie przygruntowej warstwy atmosfery, podobnie jak to ma miejsce w przypadku „klasycznych” inwersji radiacyjnych. Latem, kiedy słońce dostarcza do powierzchni ziemi odpowiednio dużo energii, inwersja wyżowa może zostać przełamana przez rozgrzane nad powierzchnią powietrze unoszące się do góry. Jesienią i zimą energii jest zbyt mało, aby inwersja mogła zostać przełamana, stąd odmienny rozwój sytuacji meteorologicznej a zarazem smogowej.

Smog w Krakowie. Październik 2018.

Smog w Krakowie. Październik 2018.

W kolejnych dniach wyż zaczął sprowadzać nad Polskę chłodniejsze powietrze, co doprowadziło do dodatkowego zmniejszenia się wysokości warstwy inwersyjnej i dalszego pogorszenia jakości powietrza.

Dodatkowo inwersja wyżowa sprzyja sytuacjom, przede wszystkim w nocy, kiedy do powierzchni ziemi nie jest dostarczana energia a wręcz jest ona wypromieniowywana i w których zimne powietrze spływa do najniżej położonych punktów. W obrębie wyżyny Krakowsko – Częstochowskiej oraz Pogórza takim miejscem jest kotlina Krakowska. Może to prowadzić do transportowania wraz z przemieszczającym się powietrzem zanieczyszczeń z miejscowości położonych powyżej wprost do centrum miasta.

Płynie z tego wniosek, że nawet w momentach, gdy nie obawiamy się smogu pochodzącego z palenisk domowych, warunki meteorologiczne wespół z emisjami komunikacyjnymi mogą doprowadzić do drastycznego pogorszenia jakości powietrza w obrębie miasta. Drugim wnioskiem jest to, że te same warunki meteorologiczne mogą sprzyjać dodatkowemu napływowi do niefortunnie położonego Krakowa zanieczyszczeń z okolicznych miejscowości.

Zdjęcie nadesłała Paulina.

Podziel się:
Wesprzyj nas!

Ładowanie danych zbiórki...

Wesprzyj SmogLab!

8
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
CzystyGośćJak wybrać oczyszczacz powietrza? - SmogLabRobertRobertRobert Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
M.
Gość
M.

Tak to pogoda… A Huta jej awarie i zepsuty piec?

Rafał
Gość
Rafał

Czy to aby na pewno trafne wnioski, badaliście ile ludzi w tym czasie paliło już w kominkach? Mimo wysokiej temperatury w dzień temp. w nocy spadała do 5-7 stopni.

Gzesiolek
Gość
Gzesiolek

Na Piaskach wystarczy że wieczorem temperatura spada poniżej 10 stopni by dało się odczuć charakterystyczny swąd. Do tego październikowe spalanie suchych liści plus wspomniane prawie bezwietrzne dni i do tego nasze ukochane blachosmrody zwłaszcza te z trzema literami i usunietymi filtrami i mamy co mamy…

Robert
Gość
Robert

Pozwolę sobie nie zgodzić się z autorem, przy całym szacunku do osoby Pana Bartyzela. Po pierwsze październikowy smog jest przede wszystkim winą ludzi, którzy palą w starych piecach. Ciągle szukamy wymówki odnośnie pogody. Ale w takim razie, czy jeżeli w Polsce w przeważającej mierze byłoby ogrzewanie gazowe lub ekologiczne to byłaby szansa, żeby smog zaistniał nawet przy niesprzyjającej pogodzie? Otóż NIE, bo nie byłoby takiego zanieczyszczenia powietrza. Oczywiście, że w przypadku, gdy palimy w piecach węglowych pogoda ma znaczenie, ponieważ tworzy swoistą “pokrywkę” dla smogu. Dodatkowo ciągle jest nagonka na samochody, że to przez samochody. W takim razie czemu w… Czytaj więcej »

Robert
Gość
Robert

Pozwolę sobie nie zgodzić się z autorem, przy całym szacunku do osoby Pana Bartyzela. Po pierwsze październikowy smog jest przede wszystkim winą ludzi, którzy palą w starych piecach. Ciągle szukamy wymówki odnośnie pogody. Ale w takim razie, czy jeżeli w Polsce w przeważającej mierze byłoby ogrzewanie gazowe lub ekologiczne to byłaby szansa, żeby smog zaistniał nawet przy niesprzyjającej pogodzie? Otóż NIE, bo nie byłoby takiego zanieczyszczenia powietrza. Oczywiście, że w przypadku, gdy palimy w piecach węglowych pogoda ma znaczenie, ponieważ tworzy swoistą “pokrywkę” dla smogu. Dodatkowo ciągle jest nagonka na samochody, że to przez samochody. W takim razie czemu w… Czytaj więcej »

Robert
Gość
Robert

Pozwolę sobie nie zgodzić się z autorem, przy całym szacunku do osoby Pana Bartyzela. Po pierwsze październikowy smog jest przede wszystkim winą ludzi, którzy palą w starych piecach. Ciągle szukamy wymówki odnośnie pogody. Ale w takim razie, czy jeżeli w Polsce w przeważającej mierze byłoby ogrzewanie gazowe lub ekologiczne to byłaby szansa, żeby smog zaistniał nawet przy niesprzyjającej pogodzie? Otóż NIE, bo nie byłoby takiego zanieczyszczenia powietrza. Oczywiście, że w przypadku, gdy palimy w piecach węglowych pogoda ma znaczenie, ponieważ tworzy swoistą “pokrywkę” dla smogu. Dodatkowo ciągle jest nagonka na samochody, że to przez samochody. W takim razie czemu w… Czytaj więcej »

trackback

[…] warto kupić oczyszczacz i zafundować sobie część dnia w czystym powietrzu – mówi dr Jakub Bartyzel z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Jak działa domowy oczyszczacz […]

CzystyGość
Gość
CzystyGość

Z tym problemem będziemy się jeszcze zmagać przez “X” lat, o ile w ogóle kiedykolwiek sobie z nim poradzimy.
Najważniejsze dla nas to zadbać o zdrowie i czyste powietrze chociaż w swoim domu.
Ja postawiłem na oczyszczacz powietrza i powiem szczerze, że po pierwszym użyciu byłem zszokowany.

Urządzenie od razu wskoczyło na najwyższe obroty, wskaźnik na czerwono, masakra.
Polecam wszystkim zainteresowanym tematem również ten artykuł, mnie od wiele wyjaśnił i dzięki niemu jestem bardziej świadomym pod tym względem. 🙂
https://loveair.pl/inspiracje/czy-oczyszczacz-powietrza-jest-potrzebny