Koreańczycy pozywają za smog nie tylko swój rząd, ale też sąsiednie Chiny

– Nasze ciała cierpią przez nieudolność władz. Krzywda, jaką ponosimy, wynika z  ich bezczynności i braku inicjatywy. Smog ma negatywny wpływ także na moją rodzinę. Mój syn kaszle, ja również kaszlę. Wiem, że to przez zanieczyszczenie powietrza. Dlatego pozywam rządy jako ofiara – powiedział dziennikarzom Choi Yul, przewodniczący Korean Green Foundation, który razem ze swoim prawnikiem Ahn Kyung-jae i pięcioma innymi osobami pozwał rządy Chin i Korei Południowej do sądu w Seulu. Zarzucają im odpowiedzialność za “fizyczne i psychiczne skutki działania smogu”.

To pierwszy w historii przypadek zaskarżenia władz dwóch państw. Również bezprecedensowy, jeśli chodzi o pozew związany ze smogiem.

Jako dowód na szkodliwość działań (a raczej: braku działań) władz dla zdrowia mieszkańców Ahn Kyung-jae przedstawił zaświadczenie ze szpitala, potwierdzające, że cierpi na astmę, która nasila się podczas wysokich stężeń pyłów w powietrzu.

W uzasadnieniu pozywający napisali: “Rząd Chin jest głównym odpowiedzialnym za smog. Nie uznał swoich obowiązków jako członka społeczności międzynarodowej w skutecznym zwalczaniu zanieczyszczeń”. Z kolei władzom Korei Południowej zarzucają, że “nie dbają o zwalczanie przyczyn smogu, mimo że ich obowiązkiem jest dbanie o godność i prawo do szczęścia mieszkańców”.

Specjaliści potwierdzają, że smog w Korei jest spowodowany zarówno krajowym przemysłem, jak i zanieczyszczeniami, które docierają z sąsiednich Chin.

Pozywający dodają, że ostatnie stężenia smogu były “wyższe niż zwykły człowiek może znieść. Nie mówiąc już o osobach starszych czy schorowanych”. Podkreślają również, że w ciągu ostatnich lat powietrze w ich kraju znacznie się pogorszyło, a w niektóre dni ze strony Chin nawiewa żółty, czasami radioaktywny kurz.

Każdy z powodów żąda 3 milionów wonów południowokoreańskich, czyli po ok. 10,5 tysiąca zł. -To tylko symboliczna kwota – mówi Yul. – Naszym głównym celem jest zmuszenie rządów do walki z toksycznym powietrzem.

Fot. dnlspnk/Flickr.

Dodaj komentarz