Zakończył się Krakowski Panel Klimatyczny. Jakie przyniósł wnioski?

947
0
Podziel się:
inny świat jest możliwy

Zakończył się krakowski panel klimatyczny. Uczestnicy szukali odpowiedzi na pytanie „jak Miasto Kraków i mieszkańcy mogą ograniczyć zużycie energii i zwiększyć wykorzystanie energii odnawialnej?”.

Panele obywatelskie to forma pogłębionej demokracji deliberatywnej. Można je porównać do systemu amerykańskich ławników. Losowo wybrana, maksymalnie zróżnicowana (płeć, wiek, miejsce zamieszkania, wykształcenie) grupa mieszkańców otrzymuje ekspercką wiedzę w toku kolejnych spotkań. Ich zadaniem jest podjęcie decyzji na ważny społecznie problem. Panel obywatelski kończy się głosowaniem nad rekomendacjami. Przyjmuje się, że rekomendacje posiadające poparcie panelistów na poziomie 80 proc. są dla organizatora (panele mogą być lokalne lub krajowe) wiążące.

Krakowski Panel Klimatyczy to realizacja postulatu krakowskiego Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, który od lat zabiegał o taki proces. W marcu prezydent Krakowa obiecał, że wypracowane i przyjęte w głosowaniu rekomendacje będą dla miasta wiążące.

Dziś (12.06) poznaliśmy cele i rozwiązania, które mają być wdrożone w stolicy Małopolski. Znamy też temat kolejnego panelu obywatelskiego.

Aktywiści MSK od lat zabiegali o panel
źródło: MSK Kraków

Krakowski Panel Klimatyczny

Najważniejsza rekomendacja dotyczy celów osiągnięcia neutralności klimatycznej. Do 2030 roku emisje gazów cieplarnianych będą ograniczone o 30 proc. (względem 2018), do 2040 emisje mają się zmniejszyć o 80 proc., a pełna neutralność klimatyczna zostanie osiągnięta nie później niż w roku 2050. Jak to zrealizować? Odpowiedź na to pytanie przyniesie szczegółowa strategia, której opracowanie zarekomendowali paneliści. Ta ma powstać do końca 2022 roku. Cały proces będzie oparty na partycypacji (a nie narzucaniu rozwiązań z góry), informacji i edukacji. Nad działaniami ma czuwać specjalny zespół lub wskazana przez prezydenta jednostka.

Te wytyczne to urealnienie wcześniejszych założeń Krakowa. Urzędnicy przekonywali, że miasto osiągnie neutralność klimatyczną do 2030 roku. Biorąc pod uwagę perspektywę czasu, wypowiedzi ekspertów oraz decyzję panelistów, rok 2030 był bardziej medialną zagrywką niż realnym celem.

Krakowski panel klimatyczny, plakat promocyjny
źródło: krakow.pl

Pozostałe rekomendacje

Paneliści stawiają na edukację – w tym celu zostanie stworzony kompleksowy program. Ponadto w mieście powstanie punkt doradztwa energetycznego oraz centrum edukacji klimatycznej. Uczestnicy przegłosowali także rekomendację dotyczącą cyklicznych wydarzeń związanych z klimatem i energią, wsparcie termomodernizacji, fotowoltaiki oraz dofinansowanie OZE dla bloków mieszkalnych. Miasto ma zdiagnozować możliwe scenariusze dla powstawania farm fotowoltaicznych (mapa), wzmocnić współpracę z uczelniami, zachęcać przedsiębiorców do oszczędzania energii.

Czytaj także: Częstochowa walczy ze smogiem zamieniając trawnik na beton. Mamy dla niej więcej “ekologicznych” pomysłów

W planach jest także wymiana miejskiego oświetlenia oraz inteligentny system zarządzania światłem, ponadto podkreślono rolę ochrony terenów zielonych oraz zaproponowano, aby zamówienia publiczne były uwarunkowane kryteriami klimatycznymi. Takie samo kryterium ma dotyczyć miejskich wydarzeń. Administracja publiczna związana z kwestiami klimatyczno-energetycznymi ma być bardziej przyjazna dla mieszkańców i przedsiębiorców. Aktualizowane “Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Krakowa” ma uwzględniać kwestie klimatyczne.

Rekomendacje odrzucone dotyczyły stworzenia mapy elektrycznej Krakowa, możliwości stworzenia elektrowni wodnych oraz badania potencjalnych źródeł geotermalnych (miasto ma takie badania z 2005 roku).

Happening aktywistów MSK na Rynku Głównym
fot. Eryk Ruta

Komentarze po głosowaniu

Po zakończonym głosowaniu zebraliśmy komentarze uczestników, organizatorów oraz osób zaangażowanych w krakowski panel. Dla SmogLabu sprawę komentują:

Łukasz Maślona, Radny Miasta Krakowa i członek zespołu monitorującego panel: „Ambicje części panelistów były większe, ale władze miasta przyznały, że deklarowana wielokrotnie zeroemisyjność  do 2030 roku jest nierealna. Krakowianie wzięli więc pod uwagę powolne tempo dotychczasowych działań urzędu i urealnili założenia władz Krakowa. Duże nadzieje pokładam w strategii, która ma powstać do końca przyszłego roku i ma bardzo szczegółowo przedstawić jak osiągnąć cele określone w rekomendacji. Dodajmy, że paneliści zagłosowali za opcją minimum, nic nie stoi na przeszkodzie, aby cele osiągnąć wcześniej.”

Będziemy monitorować i wspierać wdrażanie rekomendacji.

Konrad Szpak, prezes zarządu IPP

Konrad Szpak, prezes zarządu Instytutu Polityk Publicznych, operator krakowskiego panelu: “Krakowski Panel Klimatyczny to jedno z najbardziej złożonych dotychczasowych przedsięwzięć społecznych w Krakowie. Pierwszy panel obywatelski w naszym mieście spotkał się z istotnymi oczekiwaniami społecznymi i wyzwaniami związanymi z kulturą dialogu. Dla nas jako operatora był to zarówno wymagający projekt, jak i bardzo satysfakcjonujący. Będziemy monitorować i wspierać wdrażanie rekomendacji przez władze miasta, do czego zachęcamy cały Kraków. Warto zaznaczyć, że paneliści i panelistki potwierdzili ambicje klimatyczne Krakowa i jak najszybsze dążenie do neutralności klimatycznej. Zwrócili także uwagę na ograniczenia, m.in. społeczne i finansowe, co pozwala urealnić część dotychczasowych oczekiwań społecznych.”

Panel obywatelski w Krakowie to “pakiet minimum”

Dominik Madej, Ambasada Krakowian, jeden z inicjatorów panelu oraz członek zespołu monitorującego: “Mam wrażenie, że operator (Instytut Polityk Publicznych – przyp. red.) panelu nie miał kompetencji do prowadzenia panelu obywatelskiego, ani tym bardziej takiego poświęconego kryzysowi klimatycznemu. W efekcie wyszedł pakiet minimum. Z jednej strony nie ma wyzwań dla urzędu – w całym procesie bardzo mocno uczestniczyli urzędnicy, a z drugiej nie wykonano odpowiedniej pracy i w części edukacyjnej osoby uczestniczące ani nie dostały mocnych podstaw wiedzy o klimacie – nikt nie próbował upewniać się, czy po prezentacjach ekspertów je przyswoiły, ani nie dostały odpowiedniej wiedzy o kontekście krakowskim – dane, analizy, niezależni eksperci. W efekcie panel nie stworzył rekomendacji, które wybiegały by ponad standardowe i utarte już w mainstreamie postulaty ruchu klimatycznego.

Myślę, że organizatorzy poszli po linii najmniejszego oporu. Nie było wysiłku, aby zrobić coś nowego, ambitnego i popychającego dyskusje o polityce klimatycznej w Krakowie. Obawiam się, że nikt, włączając w to urząd miasta, nie ma na tę chwilę dobrej analizy tego co jest w kwestii zielonej transformacji w Krakowie jest realne i wszystkie sądy na ten temat osób uczestniczących w panelu siłą rzeczy były oparte wyłącznie na różnych intuicjach. Bardzo mi szkoda, że zmarnowano okazję do tego, żeby panel zmienił taki stan dyskusji. Ostatecznie dobrze jednak, że panel się odbył. To jest legitymizacja tematu i znak, że urząd się tym będzie zajmował na poważnie. I jeszcze raz – bardzo szkoda że to naprawdę wersja minimum z minimum. Mogło wyjść z tego dużo więcej”

“Władze dostały silny impuls”

Andrzej Łazęcki, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej UMK, jednostki odpowiedzialnej za krakowski panel: „Panel obywatelski poparł ambicje Krakowa dotyczące osiągnięcia neutralności klimatycznej. Władze miasta dostały silny impuls i mandat społeczny do wzmocnienia działań na rzecz ochrony klimatu. Wskazany został jasny cel, a co ważniejsze procedura dochodzenia do rozwiązań posiadających szeroką akceptację. Trzeba pamiętać, że transformacja klimatyczna to przede wszystkim proces społeczny, wymagający zaangażowania mieszkańców, zarządców budynków i przedsiębiorców”

Zastępca dyrektora zapowiedział też, że kolejny panel będzie ogłoszony jeszcze w tym roku, a jego tematem będzie mobilność (transport – red.).

Oficjalna konferencja prasowa oraz przekazanie prezydentowi rekomendacji odbędzie się w piątek 18 czerwca o godzinie 13:00. Krakowski panel kosztował 270 tysięcy złotych. W tej sumie znajdują się także środki na diety dla panelistów.

Nie tylko Krakowski Panel Klimatyczny

Demokracja pogłębiona, jaką są panele obywatelskie to bardzo dobre narzędzie do podejmowania decyzji. Jednak na władzach spoczywa ogromna odpowiedzialność za wdrażanie ich w życie. U podstaw procesu leży zaufanie. Władze ufają panelistom, że ci podejmą realne rekomendacje, a paneliści, że miasta wdrożą decyzje panelu w życie. Do tej pory takie procesy odbyły się m.in. w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Łodzi czy Wrocławiu. W dwóch ostatnich miastach tematyką były kolejno zieleń i transport.

Czytaj także: “Ludzie chętni, by coś zmienić, otrzymają pomoc”. Rusza Akademia Alarmów Smogowych

Poznań

Na początku czerwca swój panel zakończył Poznań. Tematem była adaptacja miasta do zmian klimatu oraz kwestia całkowitego odejścia od spalania węgla w gospodarstwach domowych. W sumie poznaniacy przyjęli 77 rekomendacji. Najważniejsze z nich to konkretny termin likwidacji pieców węglowych do 1 stycznia 2027. Ponadto władze miasta do końca 2022 roku muszą przedstawić plan osiągnięcia neutralności klimatycznej Poznania.

Poznańscy paneliści wskazali, że wszelkie inwestycje ma poprzedzać badanie wartości zieleni, którą planowana inwestycja zniszczy (wartość odtworzeniowa zieleni i ekosystemów). Taka informacja ma być każdorazowo podawana do publicznej wiadomości. Bilans mają prowadzić także deweloperzy.

Materiały promocyjne poznańskiego Panelu
źródło: poznan.pl

Więcej dzikiej przyrody

Ciekawa jest również rekomendacja, według której przynajmniej 60 proc. miejskich terenów zielonych Poznania będzie „strefą przyrody” (obszar nieużytkowany zupełnie, z nieprzycinanymi drzewami, krzewami, roślinami zielnymi, z martwymi drzewami) lub „strefą ekstensywnego użytkowania” (trawniki koszone raz lub dwa razy w roku). Oprócz tego dawny stadion im. E. Szyca stanie się parkiem, ogródki działkowe (ROD) mają funkcjonować bez zmian, a miejskie fortyfikacje mają zyskać szczególną ochronę, w tym przed sprzedażą.

Całość kończy rekomendacja: „Prezydent powinien wyznaczyć osobę, która otrzyma uprawnienia do kontroli wszystkich instytucji zajmujących się energią i kwestiami antysmogowymi, wraz ze zobowiązaniem do publicznego raportowania postępów z realizacji przedstawionych rekomendacji, oraz do nadzoru nad tymi instytucjami.”

Łódź

Łódzki panel dotyczył zieleni oraz przeciwdziałaniu suszy. Uczestnicy w głosowaniu poparli 65 rekomendacji. Urząd na swojej stronie internetowej prowadzi bieżący monitoring postępu wdrażania ustaleń panelu. Dowiadujemy się z niego, że do tej pory (panel zakończył się w lipcu 2020) udało się wdrożyć sześć rekomendacji, 16 jest w realizacji, a pozostałe posiadają status „w przygotowaniu lub „do realizacji w latach 2022/2023”. Rekomendacje dotyczyły m.in. wsparcia programów oszczędzania wody, ograniczenia koszenia, tworzenia łąk kwietnych, kontrolę nasadzeń zastępczych, tworzenie zielonych szlaków po miejskiej przyrodzie czy promowanie oddolnych działań mieszkańców na rzecz zieleni.

Łódzki Panel Obywatelski “Zieleń w mieście” fot. Archiwum UMŁ

Wrocław

Stolica Dolnego Śląska panel obywatelski dotyczący transportu zakończyła w październiku 2020 roku. Temat bardzo złożony, trudny i niewdzięczny. Paneliści stanęli na wysokości zadania. Przyjęto ponad 60 rekomendacji jednak ponad pół roku od panelu mnożą się kontrowersje. Jakub Nowotarski, prezes wrocławskiego stowarzyszenia Akcja Miasto:

„Paneliści zaproponowali zmianę polityki transportowej miasta, przyspieszenie rozwoju transportu zbiorowego i polityki rowerowej. Urzędnicy wystraszyli się tych rekomendacji, próbowali się z nich wycofywać. Ostatecznie urząd miasta przyjął narrację, że panel potwierdził dotychczasową politykę władz. To nie jest prawda, wystarczy popatrzeć na konkrety. Według głosowania miasto powinno wybudować pięć kluczowych linii tramwajowych. Uczestnicy panelu w rekomendacjach chcieli zapisać konkretne daty. Niestety urząd pod koniec procesu przestraszył uczestników, w efekcie mamy miękkie zapisy bez dat, za to z rekomendacją – jak najszybciej.” – komentuje w rozmowie z redakcją.

Wrocławski panel obywatelski źródło: wroclaw.pl

Informacje Nowotarskiego potwierdzają oficjalne komunikaty miejskie. W lakonicznej notatce czytamy: „Rekomendacje w swoim przekazie są spójne z przyjętymi i obowiązującymi we Wrocławiu dokumentami strategicznymi, co oznacza, że nie spowodowały potrzeby zmiany dokumentów strategicznych Miasta.”

Wrocław

O kwestie podnoszone przez stronę społeczną zapytaliśmy wrocławski urząd. W odpowiedzi, Elżbieta Maciąg z Departamentu Infrastruktury i Transportu odpowiada, że część z rekomendacji panelu to “ogromne, wielomilionowe przedsięwzięcia, które wymagają od nas kompleksowego odniesienia się. Dlatego też pracujemy nad dokumentami programowymi, aby możliwe było ułożenie zadań, inwestycji.”

Z taką opinią polemizuje Jakub Nowotarski, prezes Akcji Miasto:

„Gdyby urzędowi zależało na realizacji założeń panelu, to już byłyby rozpisane przetargi przynajmniej na koncepcje wszystkich pięciu tras. Inny bardzo wyraźny przykład, to konkretna rekomendacja: w 2021 roku na ul. Świdnickiej mają powstać przystanki wiedeńskie. Projekt leży w urzędowej szufladzie, mimo jasnego wskazania panelu. Prezydent powiedział, że tego nie zrobi” – podkreśla.

Jeszcze w październiku Akcja Miasto cieszyła się z rekomendacji
fot. Akcja Miasto

Jak dodaje, wciąż bardzo popiera ideę paneli.

“Na poziomie rekomendacji to się bardzo sprawdziło. Mimo dużego zróżnicowania panelistów, obaw czy ludzie się ze sobą zgodzą, wyszły bardzo konkretne rekomendacje. 40% panelistów, których podstawowym środkiem transportu był samochód, po wysłuchaniu ekspertów jasno postawiło na transport zbiorowy. Problem jest natury politycznej. Panele są ważne, ponieważ urząd sam z siebie nie jest w stanie wygenerować zmiany. Panel mówi jasno: nie macie wyjścia, musicie to zrobić” – wyjaśnia Nowotarski.

Zdjęcie tytułowe: Eryk Ruta

Podziel się: