Udostępnij

Ponad 200 hektarów lasu powróciło pod opiekę rdzennej grupy plemiennej

26.02.2022

Potomkowie plemion indiańskich na wybrzeżu północnej Kalifornii odzyskali część swojego dziedzictwa. W tym starożytne sekwoje, które pamiętają, jak ich przodkowie kroczyli po ziemi Tc’ih-Léh-Dûñ – ogłosiła organizacja Save the Redwoods League.

Misją Save the Redwoods League jest ochrona sekwoi również poprzez zapobiegawczy zakup praw do rozwoju na obszarach, gdzie występują gigantyczne drzewa. Organizacja ogłosiła ostatnio, że ponad 200 hektarów lasu na tzw. Zagubionym Wybrzeżu (Lost Coast) przekazuje radzie InterTribal Sinkyone Wilderness, zrzeszającej grupę 10 plemion, zamieszkujących ten teren od tysięcy lat. Od teraz to ona będzie odpowiedzialna za ochronę ziemi nazwanej w wymarłym języku Tc’ih-Léh-Dûñ. Nazwę tę można przetłumaczyć jako „miejsce wybiegu ryb”.

„To błogosławieństwo i uzdrowienie”

Naturalny i niezagospodarowany obszar północnego wybrzeża Kalifornii w hrabstwach Humboldt i Mendocino nazwano Lost Coast po tym, jak doświadczył wyludnienia w latach 30. XX wieku.

– Będziemy opiekunami ziemi, z której ludzie zostali usunięci lub zmuszeni do ucieczki, zanim ogołocono las z drewna. To prawdziwe błogosławieństwo – powiedziała Priscilla Hunter, przewodnicząca rady Sinkyone. – To jak uzdrowienie dla naszych przodków. Wiem, że są teraz szczęśliwi. To nam dane było ochronić ten teren. 

Przekazanie ziemi jest dużym krokiem w rozwijającym się ruchu Land Back. Ma on zwrócić ojczyznę przodkom tych, którzy żyli tam przez tysiąclecia, przed przybyciem europejskich osadników. Organizacja po raz pierwszy współpracowała z radą Sinkyone w 2012 roku. Wtedy to „oddała” jej pobliską działkę o powierzchni ponad 60 hektarów.

Z kolei niedawno liga zapłaciła 37 milionów dolarów za malowniczy, pięciokilometrowy odcinek surowego wybrzeża. W ten sposób uchroniła go przed wyrębem i ostatecznie udostępniła ludziom. W przypadku terenu przekazywanego plemiennej grupie, otwarcie dostępu dla zwiedzających nie jest priorytetem. Mimo to pozostaje bardzo ważnym elementem układanki ochrony całego ekosystemu. 

Czytaj również: Zrzucili się na wspólny las w górach. Będzie chroniony i ogólnodostępny

Korporacja odkupuje swoje winy

Tutejsze strome wzgórza wznoszą się i opadają do dopływu rzeki Eal (Węgorz), w której żyją pstrągi i łososie Coho. Ostatnia wycinka miała miejsce około 30 lat temu; nadal widnieje tu dużo starych sekwoi, a także drzew lasu wtórnego. 

– Można tu niemal namacalnie poczuć, że natura się leczy,  wraca do zdrowia – powiedział Sam Hodder, dyrektor Save the Redwoods League. – Idziesz przez las i nawet gdy widzisz upiorne pniaki prastarych drzew, które zostały stąd zebrane, możesz też dojrzeć młode sekwoje, wyrastające z tych pniaków.

Liga kupiła ziemię dwa lata temu za 3,5 miliona dolarów sfinansowanych przez Pacific Gas & Electric Co. Zapewniono w ten sposób siedlisko dla zagrożonej sowy plamistej i marmurkowatej. Złagodzono też inne szkody dla środowiska spowodowane przez przedsiębiorstwo. Chodzi m.in. o eksplozję gazociągu w 2010 roku w dzielnicy San Bruno, w której zginęło osiem osób. Od 2017 roku firmę obwinia się za wywołanie ponad 30 pożarów. Zniszczyły one ponad 23 tys. domów i firm oraz zabiły ponad 100 osób.

PG&E jest mocno krytykowane za nieponoszenie odpowiedzialności w eksploatacji roślinności, gdzie przebiegają gazociągi oraz zniszczenie wielu dużych i starych drzew.

– Dziękujemy organizacji Save the Redwoods League za skorzystanie z każdej okazji do ochrony ziem na Zaginionym Wybrzeżu. Jednak otrzymanie zielonej odznaki zasług dla PG&E po wszystkich zniszczeniach, których dokonują, jest nie do zaakceptowania – podkreślił Michael Evenson, wiceprezes Lost Coast League, która opowiada się za ochroną wody i dzikiej przyrody na tym obszarze. 

Głosy plemienne wreszcie słyszane

Hawk Rosales, były dyrektor wykonawczy rady, powiedział, że nowy obszar to znaczący dodatek do ziem, którymi już teraz opiekuje się plemienna grupa w celach kulturalnych i ekologicznych.

– Przez tyle dziesięcioleci głosy plemienne były marginalizowane w głównym ruchu ochrony przyrody. Dopiero od niedawna jesteśmy zaproszeni do znaczącego udziału w tych działaniach i objęcia roli lidera w nich – skomentował Rosales.

Zwiększenie skali gruntów zarządzanych przez społeczności plemienne to też szansa, by przywrócić na nich rdzenną wiedzę i praktyki, takie jak kontrolowane pożary, docelowo uzdrawiające las.

Hodder podsumowuje: – Te społeczności zarządzały ziemiami przez tysiące lat. Ich wykluczenie na wiele sposobów wpędziło nas w bałagan, w którym się znajdujemy.

Zobacz także: Czy można ROZMAWIAĆ z DRZEWAMI? 

Źródło:  Associated Press

Zdjęcie: Shutterstock

Autor

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o ludziach, nauce i mieście. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partner portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Od 2020 r. redaktor Odpowiedzialnego Inwestora, dla którego pisze głównie o energetyce, górnictwie, zielonych inwestycjach i gospodarce odpadami. Zainteresowania: szeroko pojęta ochrona przyrody; prywatnie wielbicielka Wrocławia, filmów wojennych, literatury i poezji.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Zastępca redaktora naczelnego SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.