Udostępnij

Morze Martwe wysycha. Państwowy raport oskarża władze Izraela

11.08.2026

Morze Martwe w przyszłości stanie się martwe nie tylko ze względu na niezwykle wysokie zasolenie wód, ale i dosłownie. Ten osobliwy zbiornik wodny wysycha, a władze Izraela niewiele robią, by powstrzymać ten proces. Zwłaszcza że za wysychanie akwenu odpowiada nie tylko globalne ocieplenie, lecz także lokalna gospodarka, która od lat eksploatuje ten cud natury.

Morze Martwe leży na styku terytoriów Izraela, Jordanii i Palestyny i jest miejscem pełnym skrajności. To najniżej położony punkt na Ziemi – znajduje się około 430 metrów poniżej poziomu morza. Jest także jednym z najbardziej zasolonych zbiorników wodnych na świecie. Dzięki temu woda ma tak dużą gęstość, że ludzie mogą bez wysiłku unosić się na jej powierzchni. Jest to więc unikatowa atrakcja turystyczna, której los stoi pod znakiem zapytania.

Morze Martwe umiera dosłownie

Ten wyjątkowy akwen umiera. Każdego roku jego poziom obniża się o około 1,2 metra. W ciągu ostatnich pięciu dekad powierzchnia Morza Martwego zmniejszyła się o około jedną trzecią.

Zdjęcie satelitarne Morza Martwego w 1973 i 2024 roku. Źródło: US Geological Survey.

Cofająca się linia brzegowa tworzy nowy krajobraz pełen zapadlisk i pokrytych skorupą soli wybrzeży. Jest on jednocześnie zachwycająco piękny, ale stanowi również przejmujące przypomnienie, że przyszłość Morza Martwego stoi pod znakiem zapytania.

Ben Zaken, który prowadzi firmę Salty Landscapes z osiedla Micpe Szalem na Zachodnim Brzegu, od ponad 12 lat zabiera turystów na rejsy po Morzu Martwym. Dzięki temu z pierwszego rzędu obserwuje niepokojące zmiany zachodzące w tym miejscu.

Początkowo jego wycieczki rozpoczynały się z plaży Mineral Beach, położonej na południe od Micpe Szalem, jednak w 2015 roku musiał zmienić lokalizację, gdy plażę zamknięto z powodu powstawania zapadlisk.

– Obecne miejsce jest na razie bezpieczne, ale krajobraz zmienia się bardzo szybko. Każdego roku przybywa nam około 7,5 metra nowej linii brzegowej – powiedział dla CNN Ben Zaken.

Dlaczego akwen wysycha?

Na pierwszy rzut oka odpowiedź jest prosta. Patrząc na to, jak wysychają jeziora w Europie, w tym w Polsce, można uznać, że winny jest coraz cieplejszy klimat. Jednak to nie globalne ocieplenie stanowi główną przyczynę, gdyż klimat regionu od tysięcy lat jest mniej lub bardziej suchy. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tempo ocieplania się klimatu, samo globalne ocieplenie nie doprowadziłoby do tak dużego spadku poziomu wody.

Przyczyną zanikania Morza Martwego są przede wszystkim bezpośrednie działania człowieka.

Morze Martwe jest zasilane wodami rzeki Jordan. Rzeka przepływa przez Jezioro Galilejskie w północnym Izraelu, a następnie kieruje się na południe ku Morzu Martwemu, mając po jednej stronie Jordanię, a po drugiej Izrael i okupowany Zachodni Brzeg.

Na przestrzeni dziesięcioleci Jordan oraz jego główny dopływ – Jarmuk – znacznie się skurczyły. Izrael, Syria i Jordania budowały na nich zapory i przekierowywały wodę, aby zaspokoić potrzeby ludności, rolnictwa i hodowli. Dawniej Jordan dostarczał do Morza Martwego około 1,3 mld metrów sześciennych wody rocznie. Obecnie jest to zaledwie około 100 mln metrów sześciennych.

Drugim głównym czynnikiem przyspieszającym zanik akwenu jest przemysłowe wydobycie minerałów.

Pod koniec lat 70. Morze Martwe podzieliło się na dwa baseny, które obecnie oddziela pas suchego lądu. Głębszy basen północny, po którym Ben Zaken organizuje rejsy, stanowi naturalną pozostałość dawnego morza. Basen południowy jest natomiast utrzymywany sztucznie i składa się z systemu przemysłowych stawów odparowujących.

Przedsiębiorstwa działające po stronie izraelskiej i jordańskiej – Dead Sea Works oraz Arab Potash Company – pompują wodę z północnego basenu do tych zbiorników. Woda odparowuje w słońcu, pozostawiając bogatą w minerały solankę, z której pozyskiwane są m.in. potas i magnez wykorzystywane do produkcji nawozów oraz w innych gałęziach przemysłu.

Niebezpieczna atrakcja turystyczna

Problem wysychania tego akwenu istnieje już od lat, dlatego wielokrotnie podejmowano próby ratowania Morza Martwego, ale bezskutecznie. Jednym z najbardziej ambitnych projektów była budowa kanału łączącego Morze Czerwone z Morzem Martwym. Projekt jednak bardzo szybko upadł z powodu braku chęci współpracy między Jordanią a Izraelem.

Tymczasem akwen wysycha, co stanowi zagrożenie dla miejsc znajdujących się w jego pobliżu. Cofająca się woda powoduje powstawanie zapadlisk, co szkodzi lokalnej turystyce, ponieważ podróż na wybrzeże akwenu staje się niebezpieczna. Aby dotrzeć bliżej wody, trzeba ostrożnie omijać zapadliska i przewrócone palmy. Bliżej dawnej linii brzegowej można zobaczyć opuszczoną restaurację i stację paliw. Zniszczone schody prowadzą w dół na plażę, która znajduje się dziś tak daleko, że ledwo ją widać.

– Zapadliska, które doprowadziły do zamknięcia Ein Gedi oraz innych plaż nad Morzem Martwym, są bezpośrednim skutkiem cofania się wody – mówi na łamach CNN Yael Kiro, geochemiczka z Instytutu Nauki Weizmanna w Rehowot w Izraelu. – Gwałtownie obniżający się poziom akwenu umożliwia przenikanie wód słodkich do gruntu. Rozpuszczają one pradawne warstwy soli, tworząc podziemne pustki. Gdy stają się one zbyt rozległe, grunt nad nimi w końcu się zapada, powodując nagłe i całkowicie nieprzewidywalne powstawanie zapadlisk – wyjaśnia.

Raport uderzający w rząd Netanjahu

Choć nie tylko Izrael graniczy z Morzem Martwym, to właśnie on jest największą gospodarką regionu i ma największy wpływ na przyszłość tego zbiornika.

W 2025 roku opublikowano raport Kontrolera Państwowego dotyczący zarządzania obszarem Morza Martwego. Raport pt. „Zarządzanie i nadzór nad koncesją Morza Martwego – aspekty środowiskowe i zagospodarowania przestrzennego” nie pozostawia suchej nitki na izraelskim rządzie.

Raport – co istotne, państwowy, a nie przygotowany przez organizacje ekologiczne – opisuje przemysłową skalę dewastacji zbiornika. Ustawa o koncesji z 1961 roku przyznała spółce Dead Sea Works (DSW) wyłączne prawo do wydobywania potażu, bromu i magnezu. Raport pokazuje, że od tamtej pory ponad 25 proc. naturalnej powierzchni Morza Martwego po prostu wyschło. Jednym z najbardziej niepokojących ustaleń audytu jest bierność Ministerstwa Ochrony Środowiska. W okresie od października 2020 roku do stycznia 2024 roku odnotowano liczne wycieki niebezpiecznych substancji z linii przesyłowych DSW bezpośrednio do Rezerwatu Przyrody Pustyni Judzkiej.

Izrael niewiele robi w celu ratowania akwenu

Od publikacji raportu praktycznie nic się nie zmieniło.

Los akwenu jest przesądzony – przekonywał powiedział w czerwcu tego roku na łamach The Jerusalem Post były już Kontroler Państwowy Izraela, Matanyahu Englman. Te słowa to reakcja na mizerne działania władz, które raport z ostrzeżeniem mają na stole.

Englman podkreślił, że Morze Martwe jest dobrem o znaczeniu krajowym i międzynarodowym w dziedzinach turystyki, ochrony środowiska, kultury i medycyny. Ostrzegł również, że dalsze opóźnienia w podejmowaniu decyzji mogą pogłębić szkody środowiskowe, gospodarcze i infrastrukturalne w tym regionie.

– Morze Martwe jest wyjątkowym dobrem o znaczeniu krajowym i międzynarodowym, którego poziom obniża się o 1,15 metra rocznie – powiedział Englman. – Spadek poziomu wody prowadzi do powstawania zapadlisk oraz uszkodzeń infrastruktury. Wyniki kontroli wskazują na ogromną rozbieżność między wizją i planami, które rząd przyjął oraz na które przeznaczył środki w celu odbudowy i ochrony tego obszaru, a ich rzeczywistą realizacją.

Zdjęcie tytułowe: Shutterstock/Framalicious

Autor

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracujący od lat z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.