Europa właśnie przekroczyła symboliczny próg energetycznej transformacji. Po raz pierwszy w historii wiatr i słońce wyprzedziły paliwa kopalne w unijnym miksie energetycznym, a odnawialne źródła energii zbliżyły się do połowy produkcji prądu. W tym samym czasie Polska notuje rekordowo niski udział węgla i dynamiczny wzrost fotowoltaiki.
Odnawialne źródła energii zbliżają się już do połowy unijnego miksu energetycznego. W minionym roku w Polsce użycie węgla do produkcji energii spadło do rekordowo niskiego poziomu. Jednocześnie wiatr i fotowoltaika odpowiadają za ponad jedną czwartą rodzimej produkcji energii.
Fotowoltaika napędza zmianę
Rok 2025 przyniósł przełom w europejskiej energetyce. Jak wynika z raportu European Electricity Review, przygotowanego przez ośrodek analityczny Ember, energia elektryczna wytwarzana z wiatru i słońca osiągnęła 30 proc. unijnego miksu, po raz pierwszy wyprzedzając paliwa kopalne, których udział spadł do 29 proc.
– To przełomowy moment. UE wyraźnie zmierza ku systemowi energetycznemu opartemu na wietrze i słońcu. To istotne zwłaszcza teraz, kiedy uzależnienie od paliw kopalnych podsyca globalną niestabilność – podkreśla dr Beatrice Petrovich, autorka raportu.
Za historyczny wynik w dużej mierze odpowiada rekordowy rozwój fotowoltaiki. Produkcja energii ze słońca wzrosła w UE o ponad 20 proc. rok do roku, osiągając 13 proc. udziału w miksie energetycznym — więcej niż węgiel i hydroenergetyka.
Wzrost był widoczny we wszystkich 27 krajach UE. W takich państwach jak Węgry, Cypr, Grecja, Hiszpania czy Holandia energia słoneczna odpowiadała już za ponad jedną piątą produkcji prądu Choć 2025 r. przyniósł mniej sprzyjające warunki pogodowe dla energetyki wodnej (spadek produkcji o 12 proc.) i wiatrowej (spadek o 2 proc. względem 2024 r.), OZE łącznie dostarczyły aż 48 proc. energii elektrycznej w UE. Wiatr pozostał drugim największym źródłem energii w Unii (17 proc.), produkując więcej prądu niż gaz.

Węgiel w odwrocie. Polska i Niemcy z rekordowymi spadkami
Autorzy raportu podkreślają, że dane za 2025 r. potwierdzają trwały trend odchodzenia Europy od paliw kopalnych na rzecz czystych źródeł energii. Raport Ember wykazuje, że zmiana ma charakter strukturalny. W 2025 r. w 14 z 27 krajów UE wiatr i słońce wygenerowały więcej energii niż paliwa kopalne. W ciągu pięciu lat ich udział wzrósł z 20 do 30 proc., podczas gdy udział paliw kopalnych spadł z 37 do 29 proc. Szczególnie widoczny jest odwrót od węgla, którego udział w unijnym miksie spadł do 9,2 proc. — najniższego poziomu w historii. W 19 krajach UE węgiel odpowiada dziś za maksymalnie 5 proc. produkcji energii lub został całkowicie wyeliminowany.
Historyczne minima odnotowano również w Polsce i Niemczech — dotychczas największych producentach energii z węgla. W Polsce węgiel stanowi nieco ponad połowę miksu energetycznego, podczas gdy wiatr i słońce odpowiadają za ponad 25 proc. produkcji prądu. Warto odnotować, że to najwyższy wynik w historii kraju.
Eksportujemy magazyny energii na potęgę. Sami mamy ich braki
W Polsce nadal dynamicznie rośnie produkcja energii ze słońca. Jednocześnie wciąż w niewielkim stopniu rozwijamy magazyny energii, które pozwoliłyby lepiej wykorzystać energię produkowaną z OZE. Ember zauważa tu pewien paradoks. Choć Polska jest jednym z największych światowych eksporterów magazynów energii, „pod względem ich instalacji w kraju, jest w ogonie Europy„. Zapytaliśmy ekspertów, dlaczego znaleźliśmy się w takim położeniu.
– Dotychczas magazyny energii napotykały na bariery regulacyjne. Do 2021 roku podwójne naliczanie opłat sieciowych, do 2023 roku w zasadzie niemożliwy udział magazynów energii w rynku mocy, do 2024 brak dostępu do rynku bilansującego – wylicza Paweł Czyżak, dyrektor programu europejskiego w Ember, pytany przez SmogLab. – Do dziś sytuacja legislacyjna jest zmienna i niepewna. Uzyskiwanie pozwoleń jest długie i skomplikowane, a w Polsce brakuje rynków usług systemowych znanych np. z Wielkiej Brytanii, które zapewniają inwestorom stabilność przychodów.
Jego zdaniem to wszystko przełożyło się na stosunkowo powolny rozwój magazynów energii w Polsce. Dopiero od przełomu ubiegłego i bieżącego roku można się spodziewać przyspieszenia.
Energia podrożała przez wzrost wykorzystania gazu
Z kolei produkcja z gazu wzrosła w UE o 8 proc. w 2025 roku, głównie z powodu niższej produkcji hydroenergetycznej. Mimo to zużycie gazu długoterminowo spada. W 2025 roku odnotowano 18-procentową redukcję zużycia w stosunku do szczytu z 2019 roku. Wzrost zużycia gazu w ubiegłym roku podniósł rachunek za import gazu dla sektora energetycznego UE do 32 mld euro (+16 proc. w stosunku do 2024 roku). To pierwszy wzrost kosztów importu gazu od kryzysu energetycznego w 2022 roku. Godziny szczytowego zużycia gazu napędzały skoki cen prądu, a średnie ceny w tych godzinach wzrosły w Unii Europejskiej o 11 proc. w porównaniu do 2024 roku. W Hiszpanii skutki spadku wytwarzania energii wodnej zostały spotęgowane przez zwiększone wykorzystanie elektrowni gazowych do usług sieciowych, takich jak regulacja napięcia, po pamiętnym, kwietniowym blackoutcie na Półwyspie Iberyjskim.
– Kolejnym priorytetem UE powinno być ograniczenie zależności od drogiego importowanego gazu, który naraża nas na szantaż energetyczny i podnosi ceny. W 2025 roku widzieliśmy pierwsze oznaki większego wykorzystania magazynów energii do przesuwania OZE na godziny szczytowe gazu, co zmniejsza zapotrzebowanie na gaz wieczorami i stabilizuje ceny – dodaje Czyżak.
Raport zawiera także zalecenia, które zdaniem autorów analizy powinny stać się tegorocznymi priorytetami krajów członkowskich:
- wdrożenie zasad elastyczności (m.in. usunięcie podwójnego ładowania sieciowego, nagradzanie konsumentów za elastyczność popytu, rozwiązania bezprzewodowe),
- jasna polityka elektryfikacji transportu,
- wspieranie pomp ciepła,
- zrównoważenie podatków i kosztów energii,
- reformy pozwoleń na szczeblu krajowym, umożliwiających korzystanie z OZE w celu zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną,
- poprawa bezpieczeństwa energetycznego (szybkie przyjęcie do 2027 r. przepisów zakazujących importu rosyjskiego gazu i LNG, ochrona przed zakłóceniami spowodowanymi przerwami w dostawie energii i cyberatakami oraz wzmocnienie ochrony sieci)
–
Zdjęcie tytułowe: Fahroni/Shutterstock



















