Udostępnij

Pierwszy taki park narodowy. Vjosa to dzikie serce Europy, chronione dzięki mieszkańcom

31.08.2025

15 marca 2023 roku zapisze się złotymi literami w historii ochrony przyrody w Europie. Tego dnia Albania – niewielki kraj na południu kontynentu – dokonała czegoś, co wielu uważało za niemożliwe: ogłoszono utworzenie Parku Narodowego Dzikiej Rzeki Vjosa. Pierwszego w Europie parku narodowego obejmującego całą rzekę, od źródła aż po ujście. Dziś, dwa lata później, ten wyjątkowy ekosystem wciąż płynie wolny, nieujarzmiony przez tamy i zapory, pozostając jednym z ostatnich takich przykładów na kontynencie. Ale czy to wystarczy, by ocalić błękitne serce Europy? Sprawdziliśmy na miejscu.

Vjosa – żywa arteria Bałkanów

Rzeka Vjosa bierze swój początek w górach Pindos w Grecji i płynie około 270 kilometrów, by u ujścia do Morza Jońskiego utworzyć deltę i sieć mokradeł. W granicach Albanii liczy 192 km – właśnie ten fragment, wraz z dopływami Drino, Bënçë i Shushicë, objęto ochroną w ramach nowego parku narodowego o powierzchni 12 727 hektarów.

Vjosa jest jedną z ostatnich dużych rzek Europy, które zachowały swój naturalny, dziki charakter. Nieskrępowana regulacją, bez sztucznych barier, meandruje przez skaliste kaniony, doliny aluwialne i żwirowe łachy, tworząc mozaikę siedlisk wodnych i nadrzecznych. To rzeka, która tętni życiem: żyje tu ponad 1100 gatunków roślin i zwierząt, w tym wiele endemitów i gatunków zagrożonych wyginięciem.

Na zdjęciu: granica Grecko-Albańska i symboliczne miejsce gdzie zaczyna się ochrona Vjosy. Fot. Joanna Urbaniec/SmogLab

Wśród nich są m.in. łososie, pstrągi marmurkowe, czaple purpurowe, wydry i europejskie węgorze, które dzięki braku barier mogą swobodnie migrować od Atlantyku aż do górskich źródeł. To właśnie ta wolność czyni Vjosę ekosystemem unikalnym w skali całej Europy.

Od marzenia do rzeczywistości

Powstanie parku narodowego nie było ani dziełem przypadku, ani jedynie aktem politycznej dobrej woli. To efekt ponad dziesięciu lat nieustępliwej walki prowadzonej przez naukowców, lokalne społeczności, organizacje pozarządowe i prawników.

W obliczu planów budowy kilkunastu elektrowni wodnych, które groziły zniszczeniem tego bezcennego ekosystemu, ruszyła bezprecedensowa kampania obywatelska. Hasło „Blue Heart of Europe” stało się symbolem sprzeciwu. Filmy dokumentalne, badania hydrologiczne, międzynarodowe petycje i protesty zwróciły uwagę opinii publicznej i organizacji międzynarodowych. W końcu rząd Albanii – pod presją wewnętrzną i zewnętrzną – podjął odważną decyzję o pełnej ochronie Vjosy.

Rzeka Vjosa, Albania. Fot. Joanna Urbaniec

Park, który chroni rzekę i ludzi

Nowy park narodowy to nie tylko ochrona przyrody. To także nadzieja na nowy model rozwoju – oparty na zrównoważonej turystyce, edukacji ekologicznej i aktywnej roli lokalnych społeczności.

Dla mieszkańców doliny Vjosy rzeka jest źródłem wody, pożywienia i inspiracji. To także duchowe dziedzictwo i świadectwo związku człowieka z naturą. Wizja parku narodowego zakłada współpracę z tymi społecznościami – ochronę nie przeciwko nim, lecz razem z nimi i dla nich.

Rzeka Vjosa, Albania. Fot. Joanna Urbaniec

Mimo formalnego utworzenia parku przyszłość Vjosy wciąż stoi pod znakiem zapytania. Na jej delcie, objętej ochroną RAMSAR, rozpoczęto budowę lotniska. W pobliskich mokradłach planuje się kompleksy hotelowe i infrastrukturę dla turystyki masowej, a górny bieg Shushicy dewastowany jest dla poboru wody do kurortów.

Deklaracje ochrony stoją więc czasem w sprzeczności z działaniami władz. Park narodowy nie jest tarczą absolutną – wymaga stałego zaangażowania społecznego, naukowego i politycznego, by spełniał swoją funkcję.

Urodziny i zobowiązania

Dwa lata po utworzeniu Parku Narodowego Dzikiej Rzeki Vjosy mamy powód do świętowania, ale i refleksji. Ten sukces był możliwy tylko dzięki zaangażowaniu ludzi, którzy walczyli o najcenniejsze przyrodnicze dziedzictwo Europy.

Źródło rzeki Vjosy – góry Pindos, Gecja. Fot. Joanna Urbaniec

Życzmy Vjosie stu lat (i więcej) realnej ochrony – nie tylko na papierze, ale i w krajobrazie. Życzmy, by węgorze nadal płynęły z Atlantyku aż do Pindosu, a dzieci z nadbrzeżnych wiosek mogły bawić się w jej nurcie tak jak ich dziadkowie. By Vjosa pozostała dzika – bo w dzisiejszej Europie dzikość jest aktem odwagi.

Autor

Joanna Urbaniec

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.