Podatek od plastiku i koniec jednorazowych sztućców. Unia walczy z tworzywami sztucznymi

Podziel się:

Nowy rok będzie dla Unii Europejskiej okresem zaciętej walki z plastikiem. Od 1 stycznia kraje członkowskie są zobowiązane do rozliczania się z każdego kilograma nieodzyskanego tworzywa sztucznego, a w życie wchodzi podatek od plastiku (“plastic tax”). W lipcu ze sklepowych półek znikną niektóre jednorazowe produkty.

Od lata 2021 nie kupimy plastikowych patyczków higienicznych, noży, łyżek, talerzy, słomek, mieszadełek do napojów, plastikowych widelców, zrobionych ze styropianu kubków do napojów, pojemników do żywności i patyczków do balonów. O wprowadzeniu zakazu przesądziło głosowanie w Parlamencie Europejskim jeszcze w 2019 roku.

“Ustawodawstwo to zmniejszy szacunkowy koszt szkód wyrządzonych środowisku o 22 miliardy euro” – mówiła podczas debaty w Parlamencie liderka liberalnej frakcji w UE Frédérique Ries. Zakaz używania wielu jednorazowych produktów i podatek od plastiku ma zbliżyć Unię do modelu gospodarki obiegu zamkniętego. Docelowo mają w nim być odzyskiwane niemal wszystkie zasoby zużyte w unijnej gospodarce. Dzięki temu Wspólnota będzie mogła pozbyć się “setek milionów ton” niechcianych emisji CO2. Mówił o tym Kestutis Sadauskas z Dyrekcji Generalnej ds. Środowiska Komisji Europejskiej.


Czytaj również: Dlaczego plastik jest wszędzie?

“Obieg zamknięty może pomóc nam zamknąć lukę między obecnym stanem emisji a poziomem, który zapewni nam utrzymanie wzrostu temperatury na poziomie 1,5 stopnia” – komentował Sadauskas wprowadzenie nowych regulacji dotyczących plastiku dla portalu Euractiv. Odniósł się w ten sposób do zaleceń Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu, który przestrzega przed przekroczeniem granicy 1,5 stopnia Celsjusza ocieplenia w stosunku do ery przedprzemysłowej.

Podatek od plastiku nic nie zmieni?

Kolejną zmianę przynosi tak zwany “podatek od plastiku”, w ramach którego kraje członkowskie odprowadzają opłatę za nieprzetworzone tworzywa sztuczne. Każdy kilogram plastiku niepoddanego recyklingowi oznacza 80 eurocentów oddanych do unijnej kasy. Dzięki pozyskanym środkom Komisja Europejska chce sfinansować Fundusz Odbudowy europejskich gospodarek po pandemii.

Podatek ma przełożyć się na wyższą cenę jednorazowych butelek PET, z czym nie godzą się między innymi producenci i przetwórcy opakowań z tworzyw sztucznych. Zwracają oni uwagę na to, że “plastic tax” nie pomoże w podwyższeniu poziomu recyklingu w Europie. Uzyskane dzięki niemu środki nie wesprą przecież tworzenia nowych zakładów i technologii odzyskiwania plastiku – zauważa Stowarzyszenie Europejskich Przetwórców Plastiku. Komisja Europejska ma jednak nadzieję, że podatek skłoni państwa członkowskie i przedsiębiorstwa do zadbania o recykling. Do 2029 roku odzyskiwane ma być 90 proc. materiału użytego do produkcji jednorazowych butelek.

Źródło zdjęcia: VDWimages / Shutterstock

Podziel się: