Udostępnij

Polska po nietypowej zimie. Naukowcy mówią o ryzyku dla plonów

18.03.2026

Miesiąc temu skończyła się termiczna zima, która była dość nietypowa. Choć było mroźno jak na ostatnie lata, to nie wszędzie było biało, a to może rodzić konsekwencje dla roślinności, zwłaszcza dla zbóż ozimych. Do tego zrobiło się dość sucho, a pierwsza połowa marca była bardzo ciepła. Mimo ochłodzenia wciąż mało pada, a w wielu miejscach nie ma deszczu w ogóle. Jeśli obecny okres bezopadowy się nie skończy, możemy mieć poważny problem – wysokie ceny żywności. Na domiar złego drożejące z powodu wojny na Bliskim Wschodzie paliwo może tylko pogorszyć sytuację. Na szczęście prognozy wskazują, że kwiecień ma być deszczowy. Tylko czy te prognozy się sprawdzą?

Tym razem zima zaskoczyła nie tylko drogowców, ale chyba każdego z nas. Było dość zimno. Na wschodzie Polski nierzadko temperatury spadały poniżej -20 st. C. Nawet na zachodnich krańcach kraju nocne spadki poniżej -10 st. C nie były niczym niezwykłym. Skute lodem były nie tylko rzeki czy jeziora, ale nawet Zatoka Pucka. Łyżwiarze na Motławie – to widok niemal surrealistyczny w czasach globalnego ocieplenia.

Styczeń tego roku był bardzo zimny. Według danych IMGW średnia temperatura wyniosła -4,1 st. C, czyli 3 stopnie poniżej średniej z lat 1991–2020. Podobnie było w lutym. Średnia temperatura wyniosła -1,6 st. C, a więc 1,5 stopnia poniżej normy. Stawkę podbiła jednak końcówka lutego. Pod koniec miesiąca temperatura w ciągu dnia przekraczała 10 st. C, a 28 lutego we Wrocławiu było 19 st. C, z kolei w Warszawie 15 stopni.

Co z tą suszą?

Zima była więc mroźna, problem w tym, że nie wszędzie spadło dużo śniegu. Szczególnie na zachodzie Polski opady śniegu były dość skąpe. Były oczywiście miejsca, gdzie śniegu było sporo, dzięki czemu susza na razie nie wydaje się groźna.

– Kończąca się zima była o wiele lepsza od poprzednich pod względem opadowym. Uformowała się dość trwała pokrywa śnieżna. Niskie temperatury hamowały parowanie – zauważa, pytany przez SmogLab dr hab. inż. hydrologii i hydrogeologii Bartłomiej Rzonca, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Parząc całościowo widać jednak, że wciąż wiele brakowało.

Przestrzenny rozkład anomalii sumy opadów w stosunku do średniej 1991-2020 w styczniu i w lutym 2026 roku. Źródło: IMiGW.

Miejscami śniegu faktycznie spadło sporo, ale ogólnie nie było go dużo. Według IMGW średnia suma opadów w styczniu wyniosła jedynie 47 proc. normy, co oznacza, że był to miesiąc suchy. Lepiej wypadł luty – 71 proc. normy.

Czytaj także: Śnieg paraliżuje kraj, ale jest nam potrzebny. Dlaczego?

Brakuje deszczu

Marzec niestety zaczął się źle. W pierwszej połowie miesiąca prawie w ogóle nie notowano opadów.

– Niestety obecnie mamy okres bezopadowy o dość wysokich temperaturach, a więc dość wysokim, jak na tę porę roku parowaniu – zwraca uwagę prof. Rzonca. – Powierzchniowe warstwy gruntu są więc coraz bardziej suche, a stany rzek w południowej Polsce są już teraz średnie i niskie (południowa Polska odpowiada za większość opadów) – dodaje.

Skutki tej sytuacji pokazuje prof. Bogdan Chojnicki w swoim wpisie w serwisie X.

Na razie nie należy jednak dramatyzować, biorąc pod uwagę to, że zimą sytuacja nie była tak zła, a śniegu spadło więcej niż w ostatnich latach.

– Z całą pewnością doszło jednak do zasilenia wód podziemnych i to bardzo cieszy. Niemniej, czy będzie w tym roku susza, bardzo zależy od przebiegu wiosny, a zwłaszcza od ilości i czasowego rozkładu opadów – mówi prof. Rzonca.

Stan wód w polskich rzekach 17 marca 2026 roku. Źródło: IMiGW.

Zboża najbardziej narażone

Zima już minęła, ale nie znaczy to, że można zapomnieć, co się wtedy działo. Śniegu było sporo, ale na przykład na zachodzie Polski w pewnym momencie pokrywa śnieżna zniknęła, a mrozy wróciły. To nie jest dobra wiadomość.

– Obecny przebieg zimy na zachodzie Polski można uznać za dość nietypowy – z jednej strony występowały okresy obniżonych temperatur, z drugiej natomiast wyraźnie zaznaczył się deficyt opadów oraz brak trwałej pokrywy śnieżnej – mówi dla SmogLabu dr hab. inż. Cezary Podsiadło, prof. Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie (ZUT) zajmujący się agroinżynierią.

– Taka kombinacja czynników ma istotne znaczenie dla przezimowania roślin, w tym szczególnie zbóż ozimych – dodaje.

Brak opadów, to nie tylko problem suszy. Śnieg jest ważny także z innego powodu, o którym mówi prof. Podsiadło.

– Pokrywa śnieżna pełni funkcję naturalnej izolacji, chroniącej rośliny przed bezpośrednim oddziaływaniem niskich temperatur. Jej brak w warunkach mrozu może prowadzić do uszkodzeń systemu korzeniowego oraz części nadziemnych, zwłaszcza w przypadku nagłych spadków temperatury. W praktyce oznacza to zwiększone ryzyko tzw. wymarzania, szczególnie na stanowiskach słabszych i glebach lekkich – tłumaczy naukowiec, który zaznacza, że sam mróz nie jest problemem, o ile ziemię przykrywa śnieg.

Brak lub mała ilość śniegu na zachodzie Polski mogła negatywnie wpłynąć na zboża ozime. Zdjęcie: Hubert Bułgajewski.

Wiosna zdecyduje o tym, jakie będą żniwa

Mróz mógł poczynić szkody w wielu uprawach. Podsiadło uspokaja jednak, że zboża ozime wykazują stosunkowo wysoką zdolność regeneracji po zimie. Bardziej niż mrozami należy martwić się tym, co wydarzy się w najbliższych tygodniach.

– Kluczowe znaczenie będzie miał przebieg warunków pogodowych w najbliższych tygodniach. Obecny deficyt opadów w marcu nie musi jeszcze stanowić istotnego zagrożenia, ponieważ wegetacja dopiero się rozpoczyna, a zapotrzebowanie roślin na wodę jest na tym etapie stosunkowo niewielkie – uspokaja – prof. Podsiadło z Wydziału Kształtowania Środowiska i Rolnictwa w ZUT.

Prognozy IMiGW wskazują, że kwiecień powinien być wilgotny, co jest dobrą wiadomością, bo jak zauważa szczeciński naukowiec, znacznie ważniejszy będzie przebieg pogody w kwietniu i maju. Także w kontekście obecnego deficytu opadowego.

– Jeśli prognozy dotyczące zwiększonej ilości opadów w kwietniu się potwierdzą, może to w dużym stopniu zrekompensować niedobory wilgoci z okresu zimowego i wczesnowiosennego. W takich warunkach rośliny mają szansę na prawidłowy rozwój, a ewentualne uszkodzenia po zimie mogą zostać częściowo zniwelowane – mówi Podsiadło.

Gorzej jeśli kwiecień okaże się taki sam, jak marzec. A do tego dojdą silne przymrozki, zwłaszcza w maju.

– Mogą one uszkadzać rozwijające się organy generatywne, co bezpośrednio przekłada się na potencjał plonowania. Dlatego ostateczny wpływ tegorocznej zimy na plony zbóż będzie w dużej mierze uzależniony od przebiegu warunków pogodowych w dalszej części wiosny – mówi naukowiec.

Jak tłumaczy nasz rozmówca, na na tym etapie jest zbyt wcześnie, aby jednoznacznie prognozować spadek plonów.

Autor

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracujący od lat z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.