Przebadano 75 tys. dzieci z Krakowa. Czystsze powietrze to mniej chorób u dzieci

Podziel się:
Prof. Ewa Czarnobilska

Profesor Ewa Czarnobilska wraz z zespołem przez dekadę przebadała 75 tysięcy uczniów z krakowskich szkół. Wyniki nie pozostawiają złudzeń – czyste powietrze to zdrowsze dzieci i młodzież. Zakaz palenia węglem w Krakowie i akcje informacyjne wpływają na mniejszą liczbę chorób wśród najmłodszych. Do tego smog uczula, tak samo jak na przykład pyłki drzew. Redakcja SmogLabu jako pierwsza dotarła do badań, które w najbliższym czasie ukażą się w renomowanym czasopiśmie naukowym.

Maciej Fijak, SmogLab.pl: Pani Profesor – na publikację czekają nowe, przełomowe badania, które pokazują ciekawą zależność. Proszę uchylić rąbka tajemnicy.

Prof. UJ dr hab. med. Ewa Czarnobilska *: Badania prowadzimy w ramach programu profilaktyki astmy i alergii wśród młodzieży szkolnej Krakowa. Przebadaliśmy w ciągu 10 lat aż 75 tysięcy dzieci i młodzieży, ze wszystkich krakowskich szkół. Dokonaliśmy podziału na dwie grupy wiekowe: 6-8 lat oraz 16-17 lat. Następnie porównaliśmy częstość występowania alergicznego nieżytu nosa i astmy oskrzelowej w 2008 roku i w 2018 roku.

MF: Zatem co wynika z tej dekady badań?

EC: Jeżeli chodzi o alergiczny nieżyt nosa to początkowo około 50% respondentów zgłaszało dolegliwości. Ten odsetek na przestrzeni 10 lat zmalał do około 35%. Jeżeli chodzi o astmę oskrzelową to odsetek zmalał z 22% do 9%. To bardzo duża poprawa.

MF: Czy wiadomo jakie są powody takiego spadku?

EC: Dla tego samego okresu sprawdziliśmy odczyty średnich stężeń pyłów PM10 i PM2.5. Głównie ten drugi wpływa na rozwój chorób alergicznych, ponieważ wnika głęboko do dróg oddechowych. Zauważyliśmy, że wraz ze spadkiem występowania alergii dróg oddechowych spadał także średni roczny wskaźnik stężenia pyłu PM2.5.

„Efekt działań profilaktycznych”

MF: Czyli możemy wprost powiedzieć, że spadek występowania chorób dróg oddechowych jest powiązany z poprawą jakości powietrza?

EC: Naszym zdaniem, takie wyniki można uznać za pozytywny efekt działań profilaktycznych podjętych w Krakowie. To pokazuje, że oddolne organizacje pozarządowe bardzo przyczyniły się do poprawy. Nie spodziewaliśmy się tego. Na wyniki badań wpłynęła m.in. większa świadomość wśród społeczeństwa. Ludzie wiedzą, że przy dużym zanieczyszczeniu nie powinni biegać. Nie inhalują się głęboko tym powietrzem.

MF: Czy pani Profesor wie, jak wyniki z Krakowa wyglądają na tle badań krajowych?

EC: Po podsumowaniu 75 tysięcy ankiet z krakowskich szkół okazuje się, że aż 50% osób zgłaszało objawy alergii. W podobnym czasie, w latach 2006-2008, wykonano badanie ogólnopolskie ECAP (Epidemia Chorób Alergicznych w Polsce – red.). W skali kraju takie dolegliwości zgłaszało 40% badanych. To już pokazuje, że w samym Krakowie było ich więcej.

Dekadę temu porównałam wyniki ECAP i naszego badania pod kątem występowania astmy oskrzelowej. W najmłodszej grupie wiekowej występowała ona trzykrotnie częściej wśród uczniów Krakowa w porównaniu do badań ogólnopolskich. Potem okazało się, że z tych 50%, którzy zgłosili objawy alergii, po przeprowadzeniu testów alergologicznych w poradni, tylko u 2/5 z nich potwierdziliśmy klasyczną alergię atopową, czyli wrodzoną.

Czytaj również: Co smog robi ze zdrowiem i radzi, jak się chronić?

„Pył PM2.5 uczula”

MF: A co z pozostałymi 60%?

EC: Oprócz testów skórnych z naturalnymi alergenami środowiska np. pyłek drzew, traw, roztocze kurzu, robiliśmy testy płatkowe z substancjami chemicznymi. Pozostała młodzież szkolna z krakowskich szkół była uczulona na substancje chemiczne. To zainspirowało mnie do dalszych badań. Wśród publikacji naukowych są pozycje, które wskazują, że pył PM2.5 uczula i powoduje reakcje alergiczne.

Są to jednak badania eksperymentalne na myszach, które eksponuje się na zanieczyszczenia. Taka ekspozycja powodowała identyczne objawy, jak u pacjenta uczulonego na przykład na pyłek brzozy. Do mojej poradni trafiali pacjenci, którzy rokrocznie w sezonie grzewczym zgłaszali dolegliwości. Najpierw katar, przeziębienie. Testy nic nie wykazywały. Podczas kolejnego sezonu ci sami pacjenci trafiają do gabinetu z silnym bólem i zapaleniem zatok. W trzecim sezonie te same osoby trafiają już z dusznościami, szczególnie przy dużym zanieczyszczeniu powietrza.

MF: Czyli wychodzi na to, że objawy się zaostrzały, a klasyczne testy alergiczne nie wskazywały problemu.

EC: W badaniach spirometrycznych wychodziło, że są to objawy astmy oskrzelowej. W tej grupie pacjentów wykonałam badania pod kątem możliwości uczulania przez pył PM2.5. Jesteśmy głównym ośrodkiem w Polsce, które wykonuje test aktywacji bazofilów. Dzięki temu możemy zastąpić prowokację alergii tzn. nie eksponować pacjenta na szkodliwe warunki, tak jak działo się to podczas eksperymentu z myszami. Zamiast tego pobieramy świeżą krew i na niej działamy. Naukowcy z AGH wyekstrahowali z krążków pyłowych pył PM2.5, a ja zadawałam nim prowokację na krwi.

Potwierdzona alergia na smog

MF: Jaki był wynik tych badań?

EC: Proszę sobie wyobrazić, że w tej grupie pacjentów u 80% potwierdziliśmy alergię na pył PM2.5, czyli alergię na smog.

MF: Może to przekona ostatecznie polityków, że problem istnieje. Zmieniając nieco temat, podczas ostatniego wystąpienia na konferencji wspomniała pani o jeszcze innych badaniach, równie ciekawych.

EC: Tak, do 2017 roku porównywaliśmy częstość występowania alergii i astmy u uczniów krakowskich szkół mieszkających przy głównych traktach komunikacyjnych. Pierwsza grupa to osoby mieszkające w pobliżu takich dróg, a druga z dala od nich, powyżej 500 metrów. Ci którzy mieszkali w bliskiej odległości częściej cierpieli na alergiczny nieżyt nosa i astmę niż ci, którzy mieszkali w dalszej odległości od głównych dróg. Jest to spowodowane z dodatkowym zanieczyszczeniem związanym z ruchem drogowym.

*Prof. UJ, dr hab. med. Ewa Czarnobilska – Kierownik Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Wykładowca akademicki Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalista alergolog, specjalista pediatra oraz konsultant wojewódzki w dziedzinie alergologii. Od lat zaangażowana w badania nad wpływem zanieczyszczeń powietrza na zdrowie również jako Członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Alergologicznego w Zespole PTA ds. zanieczyszczeń powietrza.

Zdjęcie tytułowe: prof. Ewa Czarnobilska, fot. Maciej Fijak/SmogLab

Podziel się: