Metodologia sporządzania rankingu AirVisual ma liczne ograniczenia. Między innymi bierze pod uwagę tylko stosunkowo niewielką liczbę największych miast. Stąd na przykład, kiedy na pierwszym miejscu widać wielką metropolię, można być w zasadzie pewnym, że są w danym kraju dziesiątki mniejszych miasteczek, gdzie jest jeszcze gorzej. Jednak mimo swoich wad ranking jest pouczającą zabawą.
Pouczającą, bo pokazuje, gdzie – jak chodzi o jakość powietrza – jesteśmy.
Dziś o 10.30 naszego czasu pierwsza trójka układała się na przykład tak: pakistańskie Lahore, Wrocław i Sarajewo. A tuż za podium plasował się Kraków, w którym od kilku dni kumulują się zanieczyszczenia.
Chwilę wcześniej – ranking jest zmieniany w czasie rzeczywistym – było zresztą nieco inaczej i to Kraków był wyżej od Wrocławia, który na mapach jakości powietrza wygląda teraz (10.39) tak:

A po pokazaniu tej mapy i rankingu, czas wrócić do ograniczeń tabelki, bo jeżeli w Krakowie i Wrocławiu powietrze jest tak złe, że wystarcza, by pojawić się w jego czołówce, to jak nazwać sytuację w mniejszych miejscowościach.
☠☠☠ Polska w #smog.u. #Kraków 112 ug/m3, Zakopane 239, Otwock 180, w Rybniku zabraknie skali, 567. Podkrakowskie gminy mocno dają do pieca. W Zabierzowie 177 ug/m3. pic.twitter.com/pQOvgo7ekO
— Andrzej Guła (@AndrzejGu) January 16, 2020
Na przykład w Rydułtowach Airly pokazuje teraz ponad 600 proc. dobowej normy PM10.

W Wieliczce ponad 400 proc.:

A w Godowie prawie 700 proc.:

Za trzy dni minie trzecia rocznica ogłoszenia przez polski rząd rozpoczęcia walki ze smogiem.