Udostępnij

Rodzice wzięli sprawy w swoje ręce. „To nie jest sprawiedliwe”

31.03.2026

W dyskusji o Strefach Czystego Transportu skutki zdrowotne zawsze są drugoplanowe. Wyliczenia strat biznesu i użytkowników dróg, spychają kwestię dobrostanu obywateli do roli mało istotnego dodatku. Tymczasem mieszkańcy metropolii duszą się spalinami, brakiem przestrzeni, są przeciążeni hałasem.  Zauważalna staje się potrzeba przeorganizowania przestrzeni miejskiej i przewartościowania myślenia o sprawiedliwym i dobrym dla życia jej podziale. Sprawdziliśmy, jak robią to na Wyspach.

O sprawie opowiada nam organizacja „Mums for Lungs”. Inicjatywa jest zapoczątkowanym 2017 r. w Londynie ruchem obywatelskim, którego priorytetem jest zdrowie i bezpieczeństwo najmłodszych. Dzieci są bowiem największymi przegranymi zanieczyszczenia powietrza. Zanim staną się w pełni świadome otaczającego je niebezpieczeństwa, okres wzrostu, w którym organizm jest najbardziej narażony, będzie zakończony.

– W Anglii opublikowano niedawno bardzo interesujące badanie, z którego wynika, że dzieci dorastające w warunkach zanieczyszczenia powietrza panującego w Londynie mogą mieć o 10 proc. mniejsze płuca przez całe życie. To mniej więcej tyle, ile wynosi wielkość jajka po każdej stronie płuca – mówi Jemima Hartshorn, założycielka organizacji Mums for lungs, zapytana przez SmogLab.

Jednym z priorytetów organizacji są szkolne ulice, których głównym założeniem jest ograniczenie wjazdu samochodów w obręb placówek edukacyjnych. Podczas tzw. godzin przywożenia i odwożenia dzieci, z których każda trwa 60 min, obowiązuje zakaz wjazdu samochodów i parkowania pod bramą szkoły.

W tej chwili w Londynie jest ich ok. 800, a około 200 znajduje się w pozostałej części kraju. W Manchesterze do 2028 ma być wydzielonych kolejne 100. – Chcemy, aby dzieci miały dobry początek i koniec dnia. Szkolne ulice mają o wiele więcej zalet niż tylko zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza przed bramą szkoły. Zmniejszają one zagrożenie na drogach. Sprawiają, że jest ciszej i spokojniej – podsumowuje Jemima.

Rodzice dowożący dzieci do szkoły to w Londynie ok. 25 proc. ruchu ulicznego w godzinach szczytu. Zdaniem działaczki, w dużych miastach nie ma potrzeby na indywidualne wożenie dzieci ze względu na bliską odległość szkół oraz dobrą komunikację zbiorową. W większości przypadków to ok. 1 mila (1.6 km)- odległość, którą można pokonać pieszo.  

Organizacja dąży także do objęcia systemem szkolnych ulic także szkoły ponadpodstawowe. Młodzież jest bardziej skłonna jeździć do szkoły na rowerze, jest więc bardziej narażona na wypadki drogowe. Jest także kwestia zdrowotna – zarówno płuca, jak i mózg wykształcają się do wieku 25 lat. 

Szkolne ulice w Polsce wciąż brzmią egzotycznie

Istnieje ich zaledwie kilka (w Warszawie i Wrocławiu), w tym także projekty pilotażowe. Są one wynikiem oddolnych działań szkół i samorządów, ponieważ nie istnieją jeszcze krajowe dokumenty ramowe określające ich funkcję oraz wytyczne tworzenia. Organizacje takie jak Rodzice dla Klimatu, Clean Cities oraz Rodzic w Mieście starają się zainicjować ich kompleksowe tworzenie w kraju.  Duży potencjał ma Wrocław, w którym powstały plany utworzenia rady Społecznej ds. Szkolnych Ulic przy Wiceprezydencie.

Dlaczego „Szkolna ulica”?

Szkoła Podstawowa nr 323 w Warszawie jest przykładem jak drobna zmiana może poprawić komfort i bezpieczeństwo dzieci i okolicznych mieszkańców. Pod placówkę prowadzą dwie ślepe uliczki o niewielkiej ilości miejsc parkingowych, które wykorzystywane są głównie przez mieszkańców.

Z kolei u ich wlotu usytuowane są obszerne parkingi. Badania pokazały, że w godzinach 7:30-8:15 pod podstawówką wąskimi, osiedlowymi uliczkami odbywa się nawet 230 przejazdów w obie strony. To ponad 5 przejazdów na minutę. 

Zarówno audyt BRD, jak i nagrania stref dojazdu oraz wejścia do szkoły, wskazywały na liczne niebezpieczne sytuacje w obszarze placu wejściowego i drzwi placówki. Ograniczenie ruchu poprawiło bezpieczeństwo uczniów, ale i komfort lokalnych mieszkańców, ze względu na ograniczenie ruchu tuż pod ich oknami.

Wciąż mało mówi się o powietrzu

Świadomość społeczna o skutkach zanieczyszczenia powietrza w Anglii ciągle pozostawia wiele do życzenia. – Duża część lekarzy podczas konsultacji nie porusza kwestii zanieczyszczenia nawet u  pacjentów z astmą – mówi Jemima. – Parlamentarzyści, podobnie jak opinia publiczna często po prostu nie zdają sobie sprawy, jak szkodliwe i jak duży wpływ na nasze zdrowie i całą gospodarkę ma zanieczyszczenie powietrza. Dyrektorzy szkół są zazwyczaj przychylni, lecz zbyt zajęci. Potrzeba zmiany musi więc wyjść od rodziców – konkluduje.

Wprowadzenie ULEZ, czyli brytyjskiej Ultra Strefy Czystego Transportu okazało się ważnym elementem budowania tej świadomości. Wg. Hartshorn, strefa nie jest jednak bez wad – normy euro samochodów dopuszczonych do ruchu nie zostały uaktualniane od momentu wprowadzenia strefy w 2019 r. Jej zdaniem konieczne jest więc zaostrzenie przepisów, aby wciąż była ona progresywną siłą napędową zmian.

Dla Sadiq Khana burmistrza Londynu wprowadzenie ULEZ to ważny element osiągnięcia zeroemisyjności metropolii. Dla zwykłego londyńczyka, jak Jemima, to coś więcej – tego typu ograniczenia dążą do kreowania przyjaźniejszej przestrzeni:

– Kiedy już przyzwyczaisz się do bezpieczniejszych dróg, zaczniesz się zastanawiać, dlaczego nie jest to stosowane na szerszą skalę. Zmienia to nieco sposób myślenia o tym, co uważamy za normalne, sprawiedliwe i bezpieczne. Żyjemy w świecie, w którym dominują samochody. To niemal status quo. W Londynie ponad połowa gospodarstw domowych nie posiada samochodu, a mimo to ogromna ilość przestrzeni w Londynie jest zajmowana przez osoby poruszające się samochodami – zauważa przedstawicielka organizacji.

Dodaje, że jest to przestrzeń publiczna. – Nie mam samochodu, a cała ta przestrzeń jest odebrana mnie i większości londyńczyków. Przez cały dzień ta przestrzeń jest zajęta. Przez cały dzień jesteśmy narażeni na zanieczyszczenia spowodowane przez ludzi, którzy dokonali innych wyborów. Jesteśmy pod ciągłym zagrożeniem ruchu drogowego. Dzieciom często nie wolno jeździć rowerem po drodze. To nie jest sprawiedliwe – podkreśla Jemima Hartshorn.

Royal College of Physicians: zanieczyszczenie powietrza kosztuje Wielką Brytanię 27 mld funtów rocznie.

W raporcie „Powiew świeżego powietrza: reagowanie na wyzwania zdrowotne związane z nowoczesnym zanieczyszczeniem powietrza” Królewska Akademia Medyczna (RCP) wzywa rząd Wielkiej Brytanii do uznania zanieczyszczenia powietrza za problem zdrowia publicznego – a nie wyłącznie środowiskowy.

Raport wykorzystuje badania ostatniej dekady z wpływu toksycznego powietrza nawet w niskich stężeniach na zdrowie, w tym na rozwój płodu, nowotwory, choroby serca, udary mózgu, zaburzenia zdrowia psychicznego i demencję.

Co więcej, porusza również kwestię zanieczyszczenie powietrza w pomieszczeniach, w których spędzamy coraz więcej czasu. Według raportu w samym tylko 2019 r. koszty opieki zdrowotnej, spadek wydajności i obniżenie jakości życia spowodowane zanieczyszczeniem powietrza kosztowały Wielką Brytanię ponad 27 mld funtów – a po uwzględnieniu szerszych skutków, takich jak demencja, kwota ta może wynieść nawet 50 mld funtów.

Autor

Martyna Jabłońska

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.