W środę 14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzy skargę na obowiązującą uchwałę dot. strefy czystego transportu w Krakowie. – Mimo że wynik rozprawy jest bardzo wyczekiwany przez mieszkańców Krakowa i okolic, najważniejsza informacja dla nich jest taka, że strefa będzie obowiązywać przez około półtora roku – niezależnie od tego, co sąd orzeknie w najbliższą środę – przekonują prawnicy z Fundacji Frank Bold.
- Szukasz najbardziej aktualnych informacji o SCT w Krakowie? Zebraliśmy je w tym miejscu.
Przypomnijmy, że WSA w Krakowie już raz zajmował się krakowską SCT. Wtedy chodziło jednak o poprzednią wersję, która obejmowała także mieszkańców i teren całego Krakowa. Dwa lata temu, również z początkiem stycznia WSA uwzględnił skargę ówczesnego wojewody małopolskiego (Łukasz Kmita, PiS) i stwierdził nieważność w całości uchwały rady miasta z listopada 2022 roku ws. ustanowienia Strefy Czystego Transportu w Krakowie.
Sąd wskazywał m.in. na to, że granice strefy nie zostały odpowiednio opisane, nie negując jednak samej zasadności wprowadzenia SCT. Wyrok ten został zaskarżony do wyższej instancji, czyli Naczelnego Sądu Administracyjnego.
– NSA uwzględnił skargę kasacyjną Fundacji i uchylił zaskarżony wyrok WSA ze stycznia 2024 r. NSA przychylił się do wszystkich najważniejszych zarzutów Fundacji, wskazując m.in., że ustawa nie wyklucza objęcia SCT całego obszaru miasta oraz że granice SCT były w starej uchwale określone w sposób wystarczająco precyzyjny – mówił w grudniu 2025 roku radca prawny Miłosz Jakubowski, pytany przez SmogLab.
Jakubowski wskazywał, że NSA przychylił się do argumentacji dotyczącej określenia w uchwale sposobu organizacji ruchu na obszarze strefy. – NSA wskazał, że uzasadnienie wyroku krakowskiego sądu było w tym zakresie niewystarczające i niezrozumiałe. W związku z tym ponownie rozpatrując sprawę WSA będzie musiał to wnikliwie przeanalizować, wypełniając wszystkie wskazówki sformułowane przez NSA – podkreślał prawnik.
Sytuacja jest więc skomplikowana: z jednej strony WSA ponownie będzie rozpatrywał starą wersję uchwały o SCT, ponieważ tak nakazał sąd najwyższej instancji. Jednak w międzyczasie krakowska rada miasta uchwaliła nowe przepisy wyłączając z SCT mieszkańców i zmieniając obszar strefy. Ta uchwała jednak również została zaskarżona do sądu i to właśnie tą uchwałą WSA zajmie się w środę 14 stycznia.
Wyrok WSA będzie nieprawomocny. W każdym przypadku ktoś się odwoła
Możliwe scenariusze przed środą przedstawili prawnicy ze wspomnianej fundacji Frank Bold. – Wyrok WSA będzie nieprawomocny, ponieważ strony i uczestnicy postępowania mają możliwość wniesienia skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego – przypominają.
Prawdopodobieństwo, że któraś ze stron odwoła się od niekorzystnego dla siebie wyroku graniczy z pewnością, dlatego na ostateczne rozstrzygnięcie trzeba będzie poczekać.
Przedmiotem środowej rozprawy są skargi od osób fizycznych, gminy Skawina i wojewody małopolskiego. – W przypadku skargi gminy i osób prywatnych najbardziej prawdopodobne jest ich odrzucenie ze względu na niewykazanie przez nie naruszenia interesu prawnego, a tym samym brak legitymacji skargowej. Natomiast skarga wojewody na pewno zostanie rozpatrzona merytorycznie, a na wynik istnieje parę możliwych scenariuszy – analizuje fundacja.
Trzy opcje przed orzeczeniem WSA
Orzekając w sprawie skargi wojewody sąd może:
- uwzględnić skargę i stwierdzić nieważności uchwały w całości
- stwierdzić nieważność uchwały w części, np. w zakresie zwolnienia wprowadzonego dla mieszkańców Krakowa,
- albo oddalić skargę i tym samym utrzymać uchwałę w mocy.
We wszystkich przypadkach wyrok będzie nieprawomocny, a stronom i uczestnikom postępowania przysługiwać będzie prawo wniesienia skargi kasacyjnej do NSA. Na wyrok NSA będzie trzeba poczekać – dla porównania skarga kasacyjna dot. „starej” SCT została wniesiona w marcu 2024 r., a NSA rozpatrzył ją dopiero w listopadzie 2025 r.
Według prawników możliwym scenariuszem jest sytuacja, w której sąd uwzględni tylko jeden z zarzutów wojewody – ten dotyczący dyskryminującego charakteru zwolnienia mieszkańców Krakowa od zakazu wjazdu do strefy. – Powinno to jednak skutkować stwierdzeniem nieważności nie całej uchwały, a jedynie tego konkretnego przepisu. Efekt byłby zatem odwrotny od oczekiwań skarżących – uchwała stałaby się jeszcze bardziej rygorystyczna i objęła swoimi zakazami również mieszkańców Krakowa. Jednak w takim przypadku wyrok również będzie nieprawomocny, a stronom i uczestnikom będzie przysługiwało prawo wniesienia skargi kasacyjnej – zauważają przedstawiciele fundacji Frank Bold..
Przewidują oni, że na wynik sprawy wpłynie wyrok NSA wydany w listopadzie ubiegłego roku w sprawie „starej” uchwały o SCT. Jego uzasadnienie zostało doręczone kilka dni temu.
NSA sprawdził starą uchwałę o SCT w Krakowie
Orzeczenie dotyczyło przede wszystkim trzech kwestii: możliwości objęcia SCT całego miasta, konieczności ustalenia w uchwale precyzyjnej lokalizacji znaków drogowych informujących o wjeździe i wyjeździe ze strefy oraz określenia sposobu organizacji ruchu.
– We wszystkich tych sprawach NSA przyznał nam rację, przychylając się do naszej argumentacji zawartej w skardze kasacyjnej i uchylając wyrok WSA. To oznacza, że w przypadku prawomocnego stwierdzenia nieważności obecnie obowiązującej uchwały „stara” SCT może powrócić. Warto przypomnieć, że była ona w dużej mierze bardziej rygorystyczna – obejmowała całe miasto, dotyczyła również mieszkańców Krakowa i nie przewidywała przejściowego okresu, w którym wjazd do strefy pojazdem niespełniającym wymogów byłby możliwy po uiszczeniu opłaty – przypominają eksperci.
Z wyroku NSA kluczowa dla nowej uchwały SCT jest kwestia określenia sposobu organizacji ruchu. Wojewoda małopolski ponownie postawił zarzut, że uchwała w sprawie SCT nie zawiera tego obligatoryjnego elementu. W przypadku starej SCT WSA w Krakowie uwzględnił ten zarzut i m.in. na tej podstawie stwierdził nieważność uchwały. NSA jednak dobitnie wykazał, że stanowisko WSA było w tym zakresie nieprawidłowe.
Zdaniem NSA stara uchwała SCT zawierała przepisy, które w wystarczającym stopniu regulowały tę kwestię. W przypadku nowej SCT przepisy dotyczące sposobu organizacji ruchu są bardzo zbliżone do tych ze starej uchwały. W związku z tym argumentacja NSA może również znaleźć zastosowanie w sprawie nowej uchwały. – Wobec tego spodziewamy się, że tym razem WSA nie stwierdzi naruszenia prawa polegającego na niewystarczającym określeniu sposobu organizacji ruchu w strefie, a to jest jeden z głównych zarzutów wojewody – słyszymy.
Nie można wykluczyć, że w środę WSA odroczy ogłoszenie wyroku o tydzień lub dwa tygodnie, aby dać sobie więcej czasu na zastanowienie.
– Mam nadzieję, że WSA oddali skargę wojewody oraz oddali lub odrzuci pozostałe skargi. Zarzuty wojewody i pozostałych skarżących są po prostu nietrafne. Największą niewiadomą pozostaje to, jak sąd ustosunkuje się do kwestii zwolnienia mieszkańców Krakowa. Są argumenty, które przemawiały za jego wprowadzeniem, ale niewątpliwie prowadzi ono do nierównego traktowania osób mieszkających w Krakowie i poza Krakowem – podsumowuje Miłosz Jakubowski, radca prawny z Fundacji Frank Bold, który zajmuje się sprawą strefy czystego transportu w Krakowie.



















