Udostępnij

Sąd uchyla pierwszą w Polsce Strefę Czystego Transportu

11.01.2024

W czwartek 11 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie podjął kluczową decyzję ws. krakowskiej SCT. Uchwała została unieważniona w całości ze względu na braki formalne dotyczące granic Strefy Czystego Transportu. Wyrok nie jest prawomocny. – Będziemy domagać się od miasta rzetelnego przygotowania nowego projektu strefy – zapowiada Krakowski Alarm Smogowy.

Strefa Czystego Transportu w Krakowie została przyjęta uchwałą w listopadzie 2022 r. Określa zasady wjazdu i poruszania się po strefie, granice obszaru strefy oraz sposób organizacji ruchu w strefie. Jest to pierwsza w Polsce.

Skargę na uchwałę dotyczącą SCT złożył były już wojewoda małopolski – Łukasz Kimta (PiS). Według szefa urzędu wojewódzkiego Rada Miasta Krakowa w podjętej uchwale nie zawarła elementów, które powinny się tam znaleźć na mocy ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Chodzi dokładnie o „niewystarczający sposób” określenia granic obszaru SCT oraz brak regulacji dotyczących regulacji ruchu w samej strefie. Kmicie nie spodobało się także wyłączenie spod przepisów osób, które ukończyły 70 rok życia i osobiście kierują pojazdem.

– Wojewoda zarzucił Radzie Miasta Krakowa zbyt daleko idącą ingerencję w sferę konstytucyjnych praw i wolności, takich jak wolność człowieka, wolność poruszania się, równość wobec prawa czy własność – naruszającą zasadę proporcjonalności, gdyż zamierzone efekty generują zbyt wielkie ciężary ponoszone przez obywateli – czytamy w oficjalnym komunikacie z kwietnia 2023 r.

Łukasz Kmita podkreślał, że „kwestionowana uchwała jest aktem precedensowym, jednym z pierwszych tego typu w kraju”. Skierowanie jej do sądu administracyjnego miało „rozwiać wątpliwości, co do legalności zapisów uchwały”.

Polityk z Wieliczki twierdzi, że nie dojedzie do Krakowa

Oprócz wojewody skargi złożyły dwie osoby prywatne. Jedna z nich, polityk z Wieliczki, który w uzasadnieniu przekonywał, że nie będzie miał jak dojechać do Krakowa, ponieważ jego samochód od 2026 nie spełni założeń strefy. Podkreślał też, że nie może objechać miasta obwodnicą autostradową, ani na Szpitalny Oddział Ratunkowy. W tym miejscu warto przypomnieć, że oba te przypadki wyłączono spod przepisów SCT. Druga z osób także zwracała uwagę, że SCT ograniczy jej prawo do dysponowania samochodem osobowym.

 class=

Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał wszystkie trzy sprawy łącznie.

Pełnomocnik Rady Miasta zwracał uwagę, że SCT jest spójna z polityką transportową miasta i nie zakazuje użytkowania samochodu, jednak wyklucza najbardziej trujące pojazdy. Odpierał także zarzuty o niedoprecyzowane granice strefy, zauważając, że rocznie powstaje kilkadziesiąt nowych układów drogowych, które obejmują nowo budowane tereny i osiedla. Dlatego na poziomie uchwały nie zostało to doprecyzowane w sposób inny niż za pomocą wskazania granic administracyjnych miasta.

Dworakowska: chodzi o życie i zdrowie mieszkańców

Radca Prawny Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold przekonywał, że przepisy powinny zostać bez zmiany. – Zaskarżona uchwała wprowadza łagodne ograniczenia, które dotyczą samochodów nawet kilkudziesięcioletnich. Takich, które najbardziej trują mieszkańców. Konstytucja przyznaje prawo do życia w czystym i zdrowym środowisku. To konstytucja podstawa ustroju Polski wymieniona w artykule piątym – wskazywał Miłosz Jakubowski. Przypominał, że uchwałę skonstruowano m.in. na podstawie unikatowych w skali kraju rzeczywistych badań ruchu tzw. remote sensing.

Anna Dworakowska z Krakowskiego Alarmu Smogowego przypominała najważniejsze argumenty za strefą. – Regulacje przyjęto po to, aby chronić zdrowie i życie mieszkanek i mieszkańców, w tym szczególnie dzieci. Emisje komunikacyjne mają bardzo negatywny wpływ na nasze zdrowie, mogą wywoływać i zaostrzać choroby układu oddechowego, choroby sercowo-naczyniowe, mogą wpływać na funkcje poznawcze np. otępienie, a wśród dzieci – ograniczone możliwości uczenia się – wymieniała Dworakowska.

Dodawała, że przepisy nie ograniczają możliwości poruszania się samochodem, dotyczą jedynie samochodów, które trują najbardziej. Przypominała, że kilkunastoletni samochód z silnikiem Diesla można wymienić na nawet 26-letni samochód benzynowy.

Wojewódzki Sąd Administracyjny uchyla uchwałę

Sąd w orzeczeniu odrzucił skargi osób prywatnych, jednocześnie przyznał rację wojewodzie, jednak wyłącznie w zakresie zarzutów formalnych dotyczących granic strefy. Zdaniem sądu zakres upoważnienia ustawowego nie został wykonany prawidłowo. Sędzia zwracał uwagę na brak szczegółowych regulacji na poziomie uchwały, uznając, że granice strefy nie zostały odpowiednio zdefiniowane.

– Rzeczywiste granice obowiązywania strefy muszą wynikać wprost z uchwały – podkreślał sędzia w uzasadnieniu. – To zasadniczy zarzut, który samoistnie przesądza o takim orzeczeniu. To istotne i rażące naruszenie prawa. Ten zarzut wystarcza, aby orzec w taki sposób, jak w dniu dzisiejszym – dodawał.

Sąd miał wątpliwość, czy cały teren gminy może zostać uznany za strefę. Przypominał, że Program Ochrony Powietrza nie przewidywał tak daleko idącego rozwiązania. Jeżeli gmina chciałby pójść dalej, to wymagałoby to bardziej szczegółowego uzasadnienia.

Trzecia rzecz to kwestia organizacji ruchu. Zdaniem sądu przepisy wymagają określenia sposobu ruchu wewnątrz strefy, a uchwała takiego sposobu nie określiła.

Strefa Czystego Transportu w Krakowie – jakie założenia?

Pod koniec 2022 r. Kraków, jako pierwsze miasto w Polsce, głosami radnych miasta wprowadził Strefę Czystego Transportu (SCT). Urząd musiał przygotować dokument na mocy przepisów. Takie zobowiązanie płynie m.in. z Programu Ochrony Powietrza z 2020 r. oraz Krajowego Planu Odbudowy. To właśnie stworzenie SCT w miastach, w których normy dla rakotwórczego NO2 są przekraczane, a więc też w Krakowie, jest warunkiem do odblokowania miliardów euro z KPO.

Pierwszy etap to lipiec 2024 r. Wtedy ograniczenia dotkną najstarszych samochodów, których liczbę szacuje się na mniej niż 2 proc. całej floty. W 2026 r. wchodzą w życie docelowe przepisy. Oznacza to, że do strefy wciąż będą mogły wjeżdżać 17-letnie samochody z silnikiem Diesla i nawet 26-letnie auta napędzane silnikiem benzynowym. Osoby, które dziś jeżdżą starszymi Dieslami, a które nie spełniają wymogów SCT, mogą je zamienić na auta benzynowe takie same lub starsze i tańsze.

Taki ruch wciąż przynosi oczekiwaną poprawę jakości powietrza. Dlaczego? Ponieważ to właśnie starsze samochody z silnikiem Diesla emitują znacznie więcej zanieczyszczeń – pyłów oraz tlenków azotu.

  • Od 2026 r. do Krakowa nie wjadą samochody benzynowe, które nie spełniają wymogów emisyjnych Euro 3. Są to auta, które wyprodukowano przed 2000 r.
  • Ograniczony zostanie także wjazd samochodów z silnikiem Diesla, które nie spełniają wymogów emisyjnych Euro 5. To z kolei są auta, które wyprodukowano przed 2010 r.

Czy spaliny trują Kraków? Na to wskazują badania

To, że powietrze w Krakowie wymaga dalszych działań, wiemy np. z odczytów stacji prowadzonej przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska przy al. Krasińskiego. Od lat notuje się tam najgorsze w Polsce wskazania dla stężeń NO2. Jest to stacja komunikacyjna badająca rolę transportu. Do tego w badaniach stężeń NO2 prowadzonych przez Krakowski Alarm Smogowy w 2021 r. za pomocą próbników pasywnych, na 88 punktów pomiarowych w Krakowie w aż 52 odnotowano przekroczenie normy.

 class=

Osobne dane podała Najwyższa Izba Kontroli. Wynika z nich, że w Krakowie ponad 76 proc. dwutlenku azotu z miejsc, gdzie przekroczone są normy, pochodzi z ruchu pojazdów spalinowych. Twardych danych jest jednak więcej. Dokumenty opracowane na potrzeby wojewódzkiego Programu Ochrony Powietrza pokazują, że transport odpowiada za około 80 proc. stężenia NO2 przy ciągach komunikacyjnych oraz za niemal 70 proc. na obszarach oddalonych od nich.

Również badania prowadzone w maju 2019 r. i na przełomie listopada oraz grudnia 2021 r. w Krakowie, pokazały, gdzie leży problem. Wiemy z nich, że samochody z silnikami diesla wyprodukowane przed 2009 r. (poniżej normy EURO 5), choć stanowią tylko 17 proc. aut w ruchu ulicznym, emitują aż 42 proc. wszystkich tlenków azotu. To dlatego takie samochody od lipca 2026 r. (wtedy będą to auta starsze niż 17 lat) mają nie wjeżdżać do Strefy.

To samo badanie realnej emisji pokazało, że nawet stare auta benzynowe są lepsze od diesli produkowanych do 2013 r. To dlatego w 2026 r. do Strefy wjadą nawet 26-letnie samochody benzynowe.

SCT w Krakowie – urząd nie dotarł do mieszkańców z informacją

Dyskusja na temat kształtu SCT wróciła wraz z obywatelską inicjatywą uchwałodawczą w sprawie zupełnego wycofania przepisów. Pismo pojawiło się tuż przed wyborami parlamentarnymi z października 2023 r., a jednym ze współautorów był kandydat na posła z ramienia Konfederacji. Do tej inicjatywy dołączyły inne prawicowe organizacje, w tym m.in. jeden z polityków z podkrakowskiej Wieliczki. „Palę drewnem, jeżdżę dieslem” – tak brzmiało jego flagowe hasło wyborcze.

W trakcie weryfikacji podpisów okazało się, że połowa z ponad 7 tys. podpisanych nie była do tego uprawniona. Chodzi m.in. o przypadki, gdy pod inicjatywą podpisywały się osoby spoza Krakowa, a więc bez prawa wyborczego w mieście.

Jednak wyniki badań zleconych przez Polski Alarm Smogowy pokazały, że problem istnieje. Prezydent Krakowa nie wywiązał się w należytym stopniu z obowiązku informacyjnego, przez co wokół SCT narosło wiele mitów i dezinformacji. Okazało się, że aż 80 proc. mieszkańców nie zna obszaru obowiązywania SCT. Niewiele mniej, bo 70 proc. uważa, że miasto nie informuje wystarczająco ws. SCT. Co więcej – połowa mieszkańców Krakowa, dokładnie 50 proc. nie wie, od kiedy strefa będzie obowiązywała. Co czwarty mieszkaniec myśli też, że po wprowadzeniu przepisów do centrum wjadą tylko elektryki.

SCT w Krakowie – sąd zadecydował, co dalej?

– Sąd nie stwierdził, że SCT jest niepotrzebna – mówi nam radca prawny Miłosz Jakubowski. – Uwzględnił jednak zarzut dotyczący granic strefy, zgadzając się z wojewodą i prokuraturą, że granice nie są wystarczająco określone. Z tego powodu sąd musiał stwierdzić nieważność całej uchwały. Wyrok nie jest prawomocny, uchwała jest aktem prawa miejscowego, więc nadal obowiązuje. Jeżeli miasto złoży skargę kasacyjną, to uchwała pozostaje w mocy do czasu wyroku NSA – wyjaśnia prawnik.

Jego zdaniem miasto powinno wykorzystać ten czas na naprawę uchwały i doprecyzowanie kwestii, które dzisiaj wskazał sąd. – To pierwsza tego typu uchwała przyjęta w Polsce, a przepisy ustawowe zawierają nieścisłości, czy wręcz błędy, które były dzisiaj podnoszone. To działa na obronę urzędników, którzy przygotowali przepisy – dodaje Jakubowski.

– Nie jest to dobra wiadomość dla czystego powietrza w Krakowie. Uchwała została unieważniona ze względu na kwestie formalne. Sąd nie podważył konieczności wprowadzenia SCT w Krakowie. Będziemy domagać się od miasta rzetelnego przygotowania nowego projektu strefy i poddania go konsultacjom społecznym. Kraków musi mieć swoją Strefę Czystego Transportu, ponieważ zanieczyszczenia transportowe z najstarszych samochodów trują nas wszystkich – mówi Anna Dworakowska z KAS.

Lekarze apelują do radnych Krakowa

Dwa dni przed orzeczeniem sądu i tydzień przed obradami Rady Miasta Krakowa, na których miały ważyć się losy krakowskiej SCT, z apelem wystąpiło środowisko lekarskie i naukowe. Nawołuje w nim do utrzymania Strefy Czystego Transportu w mieście.

  • Naukowcy i lekarze zwracają uwagę, że ochrona życia i zdrowia mieszkańców Krakowa to główny cel SCT. Podkreślają, że dzięki zmniejszeniu emisji z transportu, w Krakowie można uniknąć niemal 300 zgonów rocznie.

– Najbardziej narażone na efekty smogu w miastach są kobiety ciężarne, dzieci oraz osoby starsze. To osoby często z chorobami przewlekłymi układu krążenia i oddychania – mówi prof. Ewa Konduracka z Collegium Medicum w Krakowie. – Spaliny samochodowe szczególnie negatywnie oddziałują na małe dzieci. Najmłodsi, z powodu niskiego wzrostu, łatwiej – w porównaniu z dorosłymi – inhalują zanieczyszczenia z rur wydechowych. Dzieci również dużo gorzej metabolizują i eliminują składniki spalin samochodowych, ponieważ nie mają w pełni wykształconego i funkcjonującego układu odpornościowego. Wiadomo również, że przewlekła ekspozycja zanieczyszczenia powietrza przyczynia się do rozwoju chorób układu krążenia, oddychania, nowotworów i alergii – dodaje prof. Konduracka.

Prawdopodobnie mimo dzisiejszego orzeczenia sądu w najbliższą środę – 17 stycznia 2024 r., inicjatywa zniesienia przepisów dot. SCT w Krakowie trafi pod obrady Rady Miasta Krakowa. Radni zdecydują, czy należy przychylić się do całkowitego odrzucenia strefy, utrzymać ją w obowiązującym kształcie czy zaproponować modyfikacje. Według różnych zapowiedzi mogą one dotyczyć kluczowych terminów. Inny z pomysłów przewiduje, żeby dodatkowy czas na wymianę pojazdów otrzymali mieszkańcy Krakowa. Teraz wiadomo, że modyfikacja musi uwzględniać głównie doprecyzowanie granic SCT.

Do sprawy będziemy wracać na łamach SmogLabu w kolejnych dniach.

Zdjęcie: DarShah/Shutterstock

Autor

Maciej Fijak

Krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii. Naukowo zajmuje się m.in. międzynarodową ochroną środowiska. Uczestnik European Green Activism Training 2020, członek Akcji Ratunkowej dla Krakowa. Po godzinach przemierza Kraków wzdłuż i wszerz – pieszo lub na dwóch kółkach. Najczęściej spotykany w krakowskim Podgórzu.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partner portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Od 2020 r. redaktor Odpowiedzialnego Inwestora, dla którego pisze głównie o energetyce, górnictwie, zielonych inwestycjach i gospodarce odpadami. Zainteresowania: szeroko pojęta ochrona przyrody; prywatnie wielbicielka Wrocławia, filmów wojennych, literatury i poezji.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Zastępca redaktora naczelnego SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.