Po kumulacji kryzysów w rządowym programie dotacyjnym Czyste Powietrze, wiceminister środowiska zapowiada jego reanimację. Na horyzoncie jest kolejna reforma, a tygodniowa liczba wniosków ma wzrosnąć czterokrotnie. Jednak dziś trwa przepychanka między ministerstwami, a ponad 20 tys. osób czeka na zaległe płatności. Ich suma przekroczyła 600 mln złotych.
Kolejne problemy w Czystym Powietrzu opisujemy na łamach SmogLabu od listopada 2024 roku. To wtedy – z minuty na minutę, wstrzymano przyjmowanie wniosków, co wywołało falę protestów.
Po ponownym uruchomieniu programu na nowych zasadach z ostatnim dniem marca 2025 roku, zainteresowanie dotacjami szoruje po dnie, a to tylko początek długiej listy kryzysów wokół mechanizmu, który ma pomóc w skoku cywilizacyjnym 2,5 mln polskich gospodarstw, które wciąż ogrzewają się starymi, niewydajnymi a przy okazji trującymi, kopciuchami.
Kolejne kryzysy dotyczą historii, które niemal codziennie wypływają i w mediach lokalnych i tych ogólnopolskich. Do mediów zgłaszają się osoby i firmy poszkodowane w poprzednich edycjach programu. Żeby pomóc części z nich rząd pracuje nawet nad specjalną ustawą. Do tego protestują firmy, które wykonały prace budowlane, a które nie mogą doprosić się otrzymania zaległych pieniędzy.
Co dalej z finansowaniem Czystego Powietrza? MKiŚ: w maju złożymy wniosek o 1,5 mld
Jakby wszystkich problemów było mało, to w połowie lutego jako pierwsi ustaliliśmy, że minister finansów wstrzymał finansowanie programu. Dokładniej chodzi o „zakładanie” pieniędzy z budżetu państwa na bieżące wypłaty, które to środki następnie są odzyskiwane z Komisji Europejskiej w ramach programu FEnIKS.
Okazuje się, że z odzyskiwaniem jest problem, ponieważ ministerstwo funduszy, przez które składane są wnioski, dopatrzyło się błędów po stronie ministerstwa klimatu i środowiska, które odpowiada za Czyste Powietrze. W efekcie pieniądze nie są „odzyskiwane” ze wspomnianego programu, a ministerstwo finansów stwierdziło, że nie będzie ich wypłacało, dopóki 60 proc. wydatków nie zostanie zakwalifikowanych do zwrotu.
W Ministerstwie Klimatu i Środowiska przekonują, że sprawa jest czysto techniczna, ciągłość finansowania programu nie jest zagrożona, a bieżące wypłaty są zapewniane z bieżących środków WFOŚiGW. Jednaka taka sytuacja nie może trwać wiecznie. Jej rozwiązaniem ma być usunięcie z wniosków o zwrot pieniędzy tych pozycji, co do których ministerstwo funduszy zgłosiło zastrzeżenia (wg. MKiŚ to niewielka liczba z całości).
– Kolejną transzę wydatków w programie Czyste Powietrze, certyfikowanych w ramach programu FEnIKS, przedstawimy do rozliczenia z KE do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej w połowie maja – mówi Krzysztof Bolesta, wiceminister Klimatu i Środowiska, zapytany przez SmogLab. – W sumie będzie to 1,5 mld złotych wydatków kwalifikowanych. Na cały 2026 rok zaplanowaliśmy zadeklarowanie do KE w ramach tego źródła 2,3 mld zł – zapewnia Bolesta.
Miliard złotych pod znakiem zapytania. Do tego 20 tysięcy zaległych wniosków o płatność
Dużą osią sporu wokół programu są zatory płatnicze i drobiazgowe kontrole, które po reformie prowadzą WFOŚiGW (mimo, że dotyczą prac wykonywanych przed reformą, są do nich stosowane nowe przepisy). MKiŚ zaległości tłumaczyło „szafami pełnymi wniosków”, otrzymanych po poprzednikach. To była także jedna z głównych motywacji do wstrzymania programu w listopadzie 2024 roku.
Jak się okazuje – do dziś te kolejki nie zostały rozładowane, chociaż jak przekonują w ministerstwie – w tunelu już widać światełko. – Kolejki w wojewódzkich funduszach są rozładowywane bardzo sprawnie, w końcu zaczynają nam działać wszystkie zmiany organizacyjne w WFOŚiGW i NFOŚiGW – zapewnia minister Bolesta w rozmowie z redakcją.
– Na początku roku zaległość kwotowa we wnioskach czekających do oceny wynosiła 1,2 mld złotych. Dziś jest to 615 mln zł, które chcemy rozładować najpóźniej do czerwca tego roku – mówi zastępca Pauliny Hennig-Kloski. Chodzi o wnioski, które w ogóle nie zostały jeszcze rozpatrzone. – W drugiej połowie roku wnioski o płatność będą już oceniane na bieżąco. Oprócz tej kwoty wnioski o wartości 1,1 mld złotych wymagają uzupełnienia lub wyjaśnień ze strony beneficjentów – dodaje Bolesta.
Te sytuacje to jedna z głównych osi obecnych sporów wokół programu, która wywołuje frustrację wśród beneficjentów, jak i wśród firm wykonawczych. Ministerstwo odpowiada na te argumenty troską o finanse publiczne. – Liczba wszystkich opóźnionych wniosków o płatność wynosi 20,5 tys. sztuk – przekazuje MKiŚ.
W MKiŚ zapewniają, że kolejkę uda się rozładować do czerwca.
Trzy duże zmiany, czyli kolejna reforma Czystego Powietrza
Z początkiem lutego 2026 roku informowaliśmy kolejnej reformie programu. Wiceminister Krzysztof Bolesta dopytywany o te zmiany przez SmogLab precyzuje: – Najważniejsze dla beneficjentów zmiany będą dwie. Pierwsza to złagodzenie wymogu posiadania nieruchomości przez trzy lata, co zgłaszały nam także gminy. Drugą rzeczą są obawy przed audytem. Ludzie boją się go robić i nie mają na niego finansowania. Chcemy więc uruchomić program finansowania tych audytów oraz zastanawiamy się nad ograniczeniem ich zakresu, tak aby nie trzeba było od razu realizować wszystkiego, co wyniknie z takiego audytu.
Zapytaliśmy też, czy wróci możliwość wymiany wyłącznie kopciucha, bez całościowej termomodernizacji. – W niektórych przypadkach tak, ale nie będą one masowe. Jeżeli osiągniemy co najmniej 30 proc. redukcji zużycia energii pierwotnej z takiej wymiany, to w przypadku źródła węglowego będzie można wymienić tylko kopciucha – mówi nam Bolesta.
Kolejną małą rewolucją w Czystym Powietrzu, będzie lista zweryfikowanych przez państwo firm. – Istotnym elementem tej reformy jest też lista zaufanych wykonawców. Wciąż jest wiele nieuczciwych firm, które psują zaufanie do programu – dodaje sekretarz stanu.
Zmiany mają być wprowadzane w dwóch etapach. – Pierwsza część reformy, która nie wymaga od nas zgody EBI (Europejski Bank Inwestycyjny – red.), jest zaplanowana na wakacje. Druga część wejdzie w życie prawdopodobnie z początkiem 2027 roku. Tym razem program nie będzie wstrzymany w związku z wprowadzanymi zmianami – zapewnia minister.
Przyspieszenie w programie dopiero za rok?
Wiceminister Bolesta zapowiedział też, że dąży do wzrostu zainteresowania programem. – Obecnie w Czystym Powietrzu składanych jest ok. 1 tys. wniosków tygodniowo, program ma przyspieszyć, aby było ich przynajmniej 4 tys. – powiedział.
Jednak w rozmowie ze SmogLabem Bolesta przyznał, że taka liczba jest spodziewana dopiero po wprowadzeniu wspomnianej reformy, a więc najwcześniej z początkiem 2027 roku.
Przyspieszenie w wymianie kotłów jest kluczowe, aby polskie gospodarstwa ogrzewały się nowoczesnym i niezależnym źródłem ciepła. Pod koniec 2025 roku szacowano, że przy ówczesnym tempie, wymiana 2,5 mln kotłów potrwa 35 lat.
–
Zdjęcie tytułowe: MKiŚ



















