Sen, smog. Andrew Roberts

Smog fatalnie wpływa na jakość snu i wydłuża czas zasypiania

To, że codziennie wdychamy pyły i inne zanieczyszczenia, powoduje problemy ze snem – tak twierdzą naukowcy z University of Washington. Według ich badań, im bardziej zanieczyszczone jest nasze środowisko, tym gorsza jest wydajność snu. To z kolei może mieć fatalne skutki dla zdrowia w ogóle.

– Nos, zatoki i gardło są podrażnione dwutlenkiem azotu i cząstkami pyłu PM 2,5, co może powodować zarówno zaburzenia snu, jak i choroby dróg oddechowych – mówi współautorka badań, Martha Billings.

Dodaje, że ponadto zanieczyszczenia, które dostają się do krwi, oddziałują na mózg i jednocześnie na regulację oddychania. To może mieć bardzo niekorzystne skutki dla zdrowia.

Badania opierają się na pięcioletnim pomiarze stężeń pyłów i dwutlenku azotu w sześciu amerykańskich miastach – w tym na pomiarze zanieczyszczeń w pobliżu domów 1863 uczestników. Samym mieszkańcom założono na nadgarstki specjalne urządzenia, które przez tydzień mierzyły jakość ich snu. System pozwalał sprawdzić, ile czasu uczestnik spędzał śpiąc, a jak długo był aktywny.

Później naukowcy podzielili badanych na grupy – od tych, którzy mają najlepszą wydajność snu (93 proc.) do tych, którzy mają najgorszą (88 proc.). Porównali to z poziomami zanieczyszczeń w ich otoczeniu.

Okazało się, że dwutlenek azotu zwiększył prawdopodobieństwo złego snu o 60 proc., a PM 2,5 o 50 proc. Wysokie stężenia smogu wydłużały także czas zasypiania.

Oczywiście, do zanieczyszczeń dołączono także inne czynniki ryzyka – palenie papierosów, wiek czy bezdech senny. U osób, które nie dość, że są narażone na ekspozycję na pyły, do tego palą, są starsze i cierpią na bezdech, wyniki wydajności snu były najgorsze.

Naukowcy podkreślają też, że obecność pyłów w otoczeniu nie jest jedynym powodem problemów z odpowiednim wypoczynkiem. Wpływają na niego także inne uwarunkowania, takie jak mieszkanie w centrum miasta i narażenie na hałasy dochodzące zza okien.

Wyniki zostały przedstawione na corocznej konferencji organizowanej przez American Thoracic Society.

Obecni tam naukowcy podkreślali, że takie skutki ekspozycji na smog nie są wielką niespodzianką.

– Poprzednie badania udowadniały, że dwutlenek azotu i pyły mają wpływ na różne funkcje biochemiczne i fizjologiczne w naszych organizmach, a także na hospitalizacje i śmiertelność. Nie należy się więc dziwić, że wpływają także na jakość naszego snu – powiedział “The Guardian” Roy Harrison z Uniwersytetu Birmingham.

Fot. Andrew Roberts/Flickr. Licencja CC.

Dodaj komentarz