Smogathon 2017: Wygrały “obrazy”, które zamieniają dwutlenek węgla w tlen

– Na zewnątrz mamy drzewa, które produkują tlen. W domach nic nam tego nie zapewni. Chcemy to zmienić – mówi Alina Adams, jedna z dwóch autorek amerykańskiego projektu Artveoli, który wygrał tegoroczną edycję Smogathonu.

Na czym dokładnie polega zwycięski projekt?

Artveoli stworzyło dizajnerski sprzęt, który zamienia dwutlenek węgla w tlen. Ma kształt i wygląd obrazu, który możemy umieścić na ścianie. Użytkownik sam decyduje, co wyświetli się na obrazie.

Ale nie tylko estetyka w tym projekcie jest istostna. Najważniejszy jest sam pomysł wytwarzania tlenu. Jak przekonują autorki Artveoli, zawieszenie tego urządzenia na ścianie będzie zbawienne dla zdrowia, pomoże w koncentracji, wydajności pracowników (jeśli “obraz” zawiśnie w biurze), a także zapewni dokładną wentylację pomieszczeń.

– Spędzamy 90 procent czasu w pomieszczeniach, gdzie duże stężenie CO2 może mieć wiele negatywnych konsekwencji, jak bóle głowy, przewlekłe zmęczenie, senność, mdłości, a nawet ataki astmy. Nasz pomysł pomaga te stężenia redukować – tłumaczy Adams.

Urządzenie składa się z trzech części: źródła światła (czyli panelu LED), bio-chipu zawierającego nośniki fotosyntetyczne oraz przedniego ekranu, który stanowi część dekoracyjną. Zasada działania jest dokładnie taka sama, jak u roślin – czyli opiera się na fotosyntezie.

 

– Na pomysł stworzenia takiego systemu wpadłyśmy dwa i pół roku temu, kiedy o zanieczyszczeniach powietrza zaczęło się głośno mówić na całym świecie. Decydujemy, jaka będzie nasza dieta, styl życia, czy będziemy uprawiać sport, ale nie możemy zadecydować o tym, czym oddychamy. To przerażające, szczególnie w kontekście tego, że na zewnątrz mamy smog. Chowamy się przed nim w pomieszczeniach, więc powinniśmy tam oddychać czystym powietrzem – opowiada Alina Adams.

Artveoli wygrało główną nagrodę, czyli 100 tysięcy dolarów z zaznaczeniem, że 75 proc. tej kwoty ma być przeznaczone na wdrożenie tego systemu w Krakowie. Najprawdopodobniej urządzenia produkujące tlen pojawią się w szkołach. Ponadto, twórcy tego projektu otrzymali dodatkową, niezależną nagrodę od firmy Otrivin na kwotę 50 tys. zł. Dzięki tej sumie “obrazy” Artveoli pojawią się w szkołach i przedszkolach w najbardziej zanieczyszczonej polskiej miejscowości – w Żywcu.

Kogo pokonał projekt Artveoli?

Aeris Cleantec AG , czyli szwajcarski startup, który zajmuje się projektowaniem oczyszczaczy powietrza, ale także sensorów zanieczyszczeń, które mierzą poziom smogu w czasie rzeczywistym. To małe urządzenie można podłączyć do telefonu i za pomocą specjalnej aplikacji odczytywać pomiar. Im więcej takich sensorów jest w użyciu, tym większa staje się sieć pomiarów, dająca szersze informacje na temat smogu na danym terenie.

Brizi Baby to projekt skierowany do najmłodszych mieszkańców zanieczyszczonych miast i ma chronić małe dzieci przez niegatywnym wpływem smogu. A, niestety, to właśnie one są w grupie największego zagrożenia, jeśli chodzi o konsekwencje zanieczyszczeń. System składa się z aplikacji, przenośnego czujnika i filtra, który umieszczony jest w wygodnej poduszce otaczającej głowę dziecka. Dzięki temu do maluszka mają nie docierać szkodliwe substancje z powietrza.

Respilon Air z Czech proponował membranę, przekształcającą okno w filtr nieprzepuszczający pyłków, kurzu i alergenów. Twórcy pomysłu podkreślają, że nie użyto do niego żadnych środków chemicznych. Membrana z nanowłókna po prostu wyłapuje szkodliwe substancje.  Zamontowanie jej pozwala na wentylację domu nawet  wtedy, kiedy na zewnątrz jest smog. Twórcy pomyśleli także o praktycznej stronie projektu – kiedy powłoka się zabrudzi, nie trzeba jej wymieniać. Można ją myć bez obaw, że straci swoje właściwości.

Radic8 ma na swoim koncie kilka projektów związanych z oczyszczaniem powietrza. Wypuścili na rynek gamę oczyszczaczy, które wyłapują wszystkie szkodliwe substancje, a dzięki ładnemu wyglądowi łatwo podbiły serca kupców na całym świecie. Najnowszym pomysłem firmy jest Radic8, INBAir O2 – urządzenie, które zapewnia skoncentrowany tlen w przenośny, stylowy i dyskretny sposób. Tlen pomaga otworzyć drogi oddechowe, podnieść poziom energii i czujność oraz zmniejszyć szkodliwy wpływ ekspozycji na zanieczyszczenie powietrza. Dodatkowo firma prowadzi kampanię “We share clean air”, która zakłada edukację na temat zanieczyszczen i zagrożeń, które powodują.

CGON proponował rozwiązanie dla kierowców – urządzenie, które umieszcza się pod maską samochodu i które pomaga w redukcji zanieczyszczeń, generowanych podczas jazdy. – Wszystkie konkurencyjne technologie wymagają wysokiego prądu lub wytwarzają szkodliwe gazy, dlatego nie nadają się do montażu w samochodach – przekonują twórcy. To rozwiązanie dla posiadaczy starszych samochodów, w ktorych brakuje filtrów cząstek stałych.

W tym roku do Smogathonu zgłosiło się aż 120 projektów z sześciu kontynentów. Do półfinałów przeszło 40 z nich. 12 finalistów prezentowało swoje projekty w Krakowie. Sześciu walczyło o 100 tys. dolarów podczas gali kończącej tegoroczną edycję.

5 komentarze(y)

  1. Ciekawe pomysły i wszystko byłoby dobrze, tylko jak to ma się do walki ze smogiem ? Dlaczego te wszystkie projekty z roku na rok są coraz bardziej zorientowane na biznes a coraz mniej na rzeczywiste ograniczenie smogu ? Np. samochody jadące Alejami w Krakowie mogłyby wyłapywać smog ze spalin przez filtr wspomagany małym wiatraczkiem i gromadzić w zbiorniczku wypełnionym wodą lub innym płynem.W czasie jazdy ilość wyłapywanych pyłów by wzrosła na skutek dodatkowego ciśnienia powietrza. Pewnie że to wymaga dużo przemyśleń i sprawdzenia – ale jest to jakiś konkretny pomysł na ograniczenie smogu. Ale Smogathon odszedł od idei “burzy mózgów” w celu opracowania pomysłu na ograniczenie smogu.

    1. Tu nie chodzi o auta. Plebs pali śmieciami i to jest problem.
      Po 2, w miastach narażonych na korki powinny być wyznaczone strefy (Umwelt Zone w Niemczech), do których mogą wjeżdżać auta o określonej normie emisji spalin. Zmniejszyło by to ilość zanieczyszczeń, ilość starych aut i ilość kierowców na drogach.
      Po 3, auta o wysokiej normie emisji spalin powinny mieć zakaz wjazdu do miast.

  2. Kibicowaliśmy Respilonowi..Ich rozwiązanie jest tanie i już powszechnie dostępne

  3. Szkoda, że smogathon idzie w kierunku promocji urządzeń:
    a) małodostępnych dla osób biednych (osób które często z powodów finansowych generują smog)
    b) urządzeń do produkcji których wykorzystuje się dużo zasóbów naturalnych, mieszanie łyżeczką w smogu, a nie rozwiązywanie problemów.

    Nie idźmy w kierunku gadżetomanii dla wannabe yuppies…, a w kierunku globalnych rozwiązań. Powietrze jest dla wszystkich, nie tylko dla tych którzy najwięcej konsumują.

  4. W tym tekście jest jeden poważny błąd merytoryczny. W obrazach wykorzystane będą algi czyli organizmy żywe, rośliny. Proces fotosyntezy jest dla nich procesem naturalnym a nie wzorowanym na. Było to powiedziane podczas prezentacji. Potwierdziłam informację dodatkowo u autorek projektu.

Dodaj komentarz