Udostępnij

Spaliny samochodowe cichym zabójcą? Prof. Krzyżanowski nie pozostawia złudzeń

15.04.2026

Czy w mieście codzienne spacery mogą być rakotwórcze a wychowanie dziecka zwiększa ryzyko chorób? Czym naprawdę oddychamy w miastach i jak spaliny samochodowe wpływają na nasze zdrowie? Na te pytania odpowiedział niedawno prof. Michał Krzyżanowski, epidemiolog środowiskowy, przez lata współpracujący ze Światową Organizacją Zdrowia. 

Większość z nas nauczyła się już patrzeć z niepokojem na dymiące kominy starych kamienic. „Kopciuchy” stały się symbolem walki o czyste powietrze, a świadomość szkodliwości spalania węgla czy śmieci jest dziś powszechna. Jednak gdy mowa o transporcie, nasza czujność drastycznie spada.

Choć zapach spalin towarzyszy nam na każdym kroku w centrum miasta, wielu z nas traktuje go jako nieodłączny, niemal neutralny element wielkomiejskiego krajobrazu. Tymczasem nauka nie pozostawia złudzeń: to, co wydobywa się z rur wydechowych, to toksyczny koktajl, który niszczy nas od środka – od pierwszych dni życia aż po późną starość.

Pułapka niewidzialności

Jednym z największych problemów w walce o czyste powietrze w miastach jest fakt, że nowoczesne spaliny są często… niewidoczne. 

Współczesne systemy filtracji, choć coraz doskonalsze, nie są w stanie w pełni wyeliminować emisji szkodliwych substancji. To, że nie widzimy czarnej chmury za autobusem czy samochodem osobowym, nie oznacza, że powietrze jest bezpieczne. W rzeczywistości wdychamy mieszankę gazów i mikroskopijnych cząsteczek, które bez trudu przenikają przez bariery ochronne naszego organizmu

– W mieście w dużym stopniu jesteśmy narażeni na spaliny, jeżeli mieszkamy bardzo blisko dróg o bardzo intensywnym ruchu. Ryzyko chorób jest większe niż u osób, które mieszkają gdzieś w dalszej odległości w zielonych terenach – mówi prof. Krzyżanowski w rozmowie na kanale REPOspolita.

Wpływ spalin na nasze zdrowie jest znacznie szerszy, niż mogłoby się wydawać. To nie tylko kwestia „kaszlu” czy chwilowego dyskomfortu. Lista schorzeń, których ryzyko drastycznie rośnie pod wpływem zanieczyszczeń komunikacyjnych, jest przerażająco długa:

– Czytaj więcej: Miało być o zdrowiu, wyszła polityczna awantura. Co dalej z SCT? [OPINIA]

Dzieci – najbardziej bezbronne ofiary

Dzieci, których organizmy wciąż się rozwijają, są szczególnie podatne na toksyczne działanie środowiska. Życie w miastach, gdzie natężenie ruchu jest ogromne, staje się dla nich „prostą drogą” do problemów zdrowotnych w przyszłości.

– Niektóre dzieci będą miały zwiększone ryzyko zachorowania na astmę, częstsze choroby układu oddechowego, na które można patrzeć jako przeziębienie czy drobną grypę. Ale zamiast mieć tą grypę raz w roku, będą miały pięć razy w roku. Może przekształcić się ona w zapalenie płuc. Rozwój układu oddechowego jest spowolniony. Te dzieci będą miały słabszą sprawność wentylacyjną jak już dorosną. – alarmuje prof. Krzyżanowski

Choć nie każde dziecko zachoruje – bo odporność jest kwestią indywidualną – statystyka jest nieubłagana. Ryzyko rośnie proporcjonalnie do stopnia narażenia. Każdy spacer wzdłuż ruchliwej ulicy to kolejna dawka substancji, które mogą rzutować na całe dorosłe życie młodego człowieka. – Dzieci powinny być pod specjalną ochroną. Ich organizmy się ciągle rozwijają. Jeżeli się okaże, że rozwijają się wolniej na skutek zanieczyszczenia powietrza , to osiągną w wieku dorosłym słabsze parametry zdrowotne. Skutkiem tego ich całe życie jest narażone – ostrzega naukowiec.

Czy Strefa Czystego Transportu jest rozwiązaniem?

W obliczu twardych danych medycznych, dyskusja o Strefach Czystego Transportu przestaje być debatą o „wolności kierowców”, a staje się debatą o prawie do życia i zdrowia. Czy można powiedzieć, że SCT ratuje nam życie?

– W pewnym stopniu tak, ale oczywiście to będzie zależało, jak ta strefa będzie wprowadzana i na ile będzie skuteczna. Czy rzeczywiście ludzie będą woleli przesiąść się na transport publiczny czy zapłacą te 10 zł i będą jeździli po mieście – komentuje prof. Krzyżanowski. Skłonienie społeczeństwa do zrezygnowania z własnej wygody jest najtrudniejszym elementem w układance. 

– To jest kwestia kija i marchewki. To jest kwestia zakazów ale też stworzenia możliwości. Jeżeli nie będzie ścieżek rowerowych , jeżeli nie będzie dostępnego i wygodnego transportu publicznego, to ludzie będą myśleli, że nie mają alternatywy. Więc to jest zawsze system naczyń połączonych – komentuje prof Krzyżanowski.  

Prekursorką obecnej ULEZ (Ultra Strefy Czystego Transportu)  w Londynie była płatna strefa ograniczenia ruchu drogowego (Congestion Charging  Zone) w 2003. Jej nadrzędnym celem była walka z zakorkowanymi ulicami. Dopiero później zaczęto patrzeć na problem z perspektywy zanieczyszczeń. 

– Paradoksalnie osoby siedzące w samochodzie w korku są narażone w bardzo dużym stopniu. Jeżeli odwozimy dziecko samochodem do szkoły, zamiast pozwolić mu pójść małymi uliczkami, to nie dość tego, że ograniczamy zdrowe poruszanie się, fizyczny ruch to narażamy dziecko na spaliny w miejscu w którym są wytwarzane. Paradoksalnie jest to szkodliwe dla kierowców i pasażerów samochodów w największym stopniu – zaznacza profesor.

SCT nie jest magicznym przyciskiem, który natychmiast oczyści powietrze, ale jest niezbędnym narzędziem do redukcji najbardziej toksycznych frakcji zanieczyszczeń. Jest jednym z narzędzi, które powinno być z czasem ulepszane. Skoro wiemy, że każde 10 mikrogramów pyłów mniej to o kilkanaście procent mniejsze ryzyko zachorowania na raka, to walka o każdą jednostkę czystszego powietrza jest warta podjęcia.

„Zmniejszenie umieralności po dwóch latach”

Spaliny, które czujemy, jadąc rowerem przez miasto, to nie tylko nieprzyjemny zapach. To sygnał alarmowy wysyłany przez nasz organizm, który wdycha toksyczną chmurę. Świadomość, że życie w takim środowisku „musi się kiedyś odbić na zdrowiu”, znajduje pełne potwierdzenie w badaniach epidemiologicznych. – Badania amerykańskie wykazały, że już po 2 latach w stosunku do obniżenia się zanieczyszczenia następuje zmniejszenie umieralności. – dodaje prof Krzyżanowski. 

Wprowadzenie Stref Czystego Transportu to krok w stronę miast, w których spacer czy jazda do pracy nie będą kojarzyły się z ryzykiem zawału, astmy czy nowotworu. To inwestycja w rozwój umysłowy naszych dzieci i godną starość bez demencji.

Zdjęcie tytułowe: Stan Baranski

Autor

SmogLab

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.