Udostępnij

System kaucyjny pod ostrzałem. Polacy chcą jego poprawy, a nie likwidacji

09.06.2026

Od haseł o tym, że kaucja “robi z nas śmieciarzy” po teorie, że… zwiększa migrację – system kaucyjny jest przedmiotem dezinformacji na wielką skalę. Rząd chce z nią walczyć. Ale od interesariuszy zaangażowanych w system można usłyszeć, że aby wygrać z fałszywymi informacjami, nie wystarczy przekonywanie obywateli – po pierwsze trzeba zapewnić, żeby system działał jak najlepiej.

System kaucyjny “nie działa”, ale jednocześnie “zarobią na nim niemieckie firmy”. Butelkomaty “nigdy nie działają”, ale w tym samym czasie mają “wyciągać z nas pieniądze”. System “nie wspiera recyklingu”, a z korzystających “robi śmieciarzy” – to tylko niektóre z fałszywych informacji i dezinformujących narracji, jakie pojawiły się w pierwszych miesiącach działania systemu kaucyjnego.

Rząd uważa problem za poważny, a Ministerstwo Klimatu dyskutuje o nim zarówno z zaangażowanymi w sam system – od sklepów po organizacje branżowe – jak i specjalistami od dezinformacji. Debata poświęcona walce z dezinformacją na temat kaucji odbyła się w resorcie pod koniec maja.

Odpowiadająca za politykę odpadową wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska przekonywała na niej, że same liczby świadczą o tym, że system działa. Zebrano już ponad miliard opakowań z kaucją, działa 57 tys. punktów zbiórki, przybywa automatów, z których korzystamy znacznie chętniej niż z ręcznych punktów zbiórki. A narastająca wokół tego dezinformacja ma nie tylko uderzyć w sam system, ale też szerzej w politykę środowiskową Polski i UE, jak i zaufanie do państwa oraz instytucji publicznych

– Pożywką dla dezinformacji stały się błędy, które wynikają ze zbyt szybkiego wdrożenia systemu. Teraz potrzeba wsparcia operatorów, żeby system był jak najsprawniejszy, potrzeba poprawek, a także dobrej komunikacji – komentuje Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności Związek Pracodawców, pytany o sprawę przez SmogLab.

Nieodebrana kaucja generuje zyski dla producentów? „To bzdura”

Dezinformacji wokół kaucji przyjrzał się NASK – Państwowy Instytut Badawczy, który zajmuje się m.in. bezpieczeństwem cyberprzestrzeni. Dane z sieci pokazują, że w kwietniu pojawiła się fala zainteresowania systemem i zalew fałszywych informacji. Badacze opisali kilka konkretnych narracji na temat kaucji, która pojawiały się w wielu różnych publikacjach i wypowiedziach, także polityków.

Najczęściej pojawiała się narracja o tym, że system kaucyjny służy temu, żeby “obce koncerny zarabiały na Polakach”. Wpisuje się to w szerszą opowieść uderzającą w ekologię i politykę klimatyczną, która według rozpowszechniających te informacje prowadzi do tego, że inne kraje (często wymieniane są Niemcy) “na nas zarabiają”. W rzeczywistości system kaucyjny w Polsce działa podobnie jak w innych krajach i sama kaucja nie generuje zysku dla firm. Ogromna większość trafia z powrotem do konsumentów, a pieniądze z nieodebranej kaucji są przeznaczane na funkcjonowanie samego systemu.

– To bzdura, że nieodebrana kaucja generuje zyski dla producentów. Po pierwsze – operatorzy działają na zasadzie not-for-profit, nie ma żadnych dywidend dla udziałowców. Po drugie – firmom wprowadzającym opakowania zależy na tym, żeby koszty systemu były jak najniższe, a jego działanie maksymalnie sprawne. Więc te pieniądze muszą być wykorzystane racjonalnie i finansują samo działanie systemu – mówi Andrzej Gantner.

Trolle, politycy i antysystemowcy. Ale niezadowolenie jest realne

Inne często pojawiające się narracje próbują pokazać system kaucyjny jako “upokorzenie i pogorszenie życia” – a także niektórzy politycy powtarzają, że “robi z nas śmieciarzy”. Pojawiają się też próby wykazania, że system kaucyjny “bardziej szkodzi, niż pomaga”. Wiele z tych treści osiąga milionowe zasięgi w internecie, a ich źródłami są według NASK konta zaangażowane politycznie, środowiska antysystemowe oraz trolle lub konta parodystyczne. Stosują cały wachlarz technik manipulacji – dowody anegdotyczne i uogólnienia (np. jeden wyłączony automat jako dowód na to, że “system nie działa”), manipulację danymi (np. o liczbie zebranych w systemie opakowań), a także obrazy wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Jednak problemem jest nie tylko dezinformacja – nieprawdziwe informacje, które mają celowo wywołać jakiś efekt u odbiorców – ale też po prostu autentyczne niezadowolenie i krytyka. Odczuciom w sieci przyjrzał się także Instytut Monitorowania Mediów.

Z analizy wynika, że w mediach społecznościowych głosy na temat kaucji były w większości (74 proc.) krytyczne – i że stały za nimi prawie zawsze prawdziwe osoby, a nie boty.

Głosy krytyczne mówiły o niedogodnościach związanych z systemem, opisywały go jako nieprzyjazny dla konsumentów i utrudnia codzienne życie. Z kolei wspierająca mniejszość skupiała się na potencjalnych korzyściach środowiskowych. Pięć najczęściej zauważonych w tych treściach emocji to kolejno frustracja, ironia, sceptycyzm, nadzieja oraz agresja.

Krytycy chcą ulepszenia systemu, a nie jego likwidacji

Zdaniem Andrzeja Gantnera, przedstawiciela branży żywnościowej, największym wyzwaniem na teraz jest rozbudowanie logistyki i punktów odbioru dla konsumentów, bo właśnie to decyduje o wygodzie korzystania z systemu.

– Kaucja nakłada na nas wszystkich pewien nowy obowiązek i jego spełnianie powinno być jak najbardziej wygodne. Teraz mamy awarie, mamy pomyłki, automaty się zapychają. Dlaczego? Bo brakuje właściwej logistyki – wskazuje. Jego zdaniem działanie systemu mogłoby poprawić działania legislacyjne, na przykład wprowadzenie organizacji parasolowej, która mogłaby ujednolicić i nadzorować działanie poszczególnych operatorów.

Mimo zmasowanej dezinformacji, dane Instytutu Monitorowania Mediów pokazują, że większość ludzi oczekuje poprawy efektywności i usprawnienia systemu kaucyjnego, a także większej przejrzystości, a nie pozbycia się go.

„Jesteśmy bardzo dużym rynkiem w skali Europy”

Według danych Ministerstwa Klimatu obecnie zdecydowana większość butelek jest oddawana w automatach – te stanowią jednak mniejszą część punktów zbiórki. To prowadzi też do tego, że gdy zapełnia się lub psuje jeden automat w dużym markecie, to problemu doświadcza wiele osób.

– W naszej strukturze demograficznej i geograficznej konieczna jest odpowiednia liczba punktów odbioru w małych sklepach. One nie muszą zbierać wielkich ilości, ale to dostępność systemu w tych sklepach decyduje o wygodzie. Wszyscy skupili się na problemach dużych sklepów i automatów – które są, choćby przez brak standaryzacji – ale trzeba myśleć też o małym handlu – ocenia Gantner.

Przyznaje jednocześnie, że obok problemów samego systemu dezinformacja także stanowi wyzwanie. – System potrzebuje dziś spokoju i dobrej komunikacji. Jesteśmy bardzo dużym rynkiem w skali Europy – trudno porównywać nasz rynek i system kaucyjny do na przykład Estonii. Dlatego on cały czas jest w budowie – mówi i dodaje: – W komunikacji ministerstwo i operatorzy powinni odejść od jedynie reagowania na dezinformację i zacząć dobrze tłumaczyć, po co ten system jest, jakie daje korzyści

A korzyścią jest czystsze środowisko i lepsze rozwiązanie problemu śmieci. Bo choć niektórzy krytycy kaucji twierdzą, że jest ona niepotrzebna, bo mamy system selektywnej zbiórki – dane jasno pokazują, że ten nie wystarczy.

W obecnym systemie segregacji i sortowni zbieramy około 45 proc. butelek PET. Tymczasem poziom ten powinien teraz wzrosnąć do 77 proc., a od 2029 roku 90 proc.. Przykłady innych państw pokazują, że bez kaucji jest to praktycznie niemożliwe. Z kolei tam, gdzie ją wprowadzono – osiągany jest poziom 90 proc. odzyskanych opakowań.

Autor

Patryk Strzałkowski

Dziennikarz specjalizujący się w tematyce klimatycznej, środowiskowej i sprawach zagranicznych. Laureat nagrody Dziennikarz dla planety – nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego. Absolwent programu Oxford Climate Journalism Network i Polskiej Szkoły Reportażu.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.