Udostępnij

Tusk: „ETS 2 będzie zrewidowany”. Ekspert: o odroczeniu nie ma ani słowa

17.10.2026

ETS 2 – system opłat za emisje z samochodów i ogrzewania – nie miał być głównym tematem ostatniego szczytu Unii Europejskiej. Jednak w czwartek w Brukseli kilka krajów – w tym Polska – doprowadziło do wielogodzinnej dyskusji o jego zmianach, informują media. Eksperci zwracają uwagę na sprzeczności w stanowisku Warszawy i rekomendują, aby rząd dobrze wybrał priorytety, bo “nie uda się wynegocjować wszystkiego”.

Dyskusje z ostro zarysowanymi liniami podziału przeciągnęły się do późnych godzin w czwartek, podczas pierwszego dnia posiedzenia Rady Europejskiej. Szczyt, w którym biorą udział przywódcy 27 krajów UE, w tym Donald Tusk, miał zająć się szeregiem ważnych tematów – w tym nowym budżetem Unii. 

Spodziewane były rozmowy o istniejącym systemie handlu emisjami – ETS – którego reforma jest obecnie dyskutowana w Brukseli. Jednak Polska razem z Włochami i krajami Grupy Wyszehradzkiej poruszyła też temat ETS 2, czyli nowej odsłony systemu. Ma ona obejmować nie elektrownie czy huty, jak obecny ETS, lecz indywidualne ogrzewanie i transport. Jak podaje Euronews, w sumie sześć państw domaga się przesunięcia wejścia w życie ETS 2 na rok 2030 – z planowanego obecnie 2028 (ta data już jest efektem opóźnienia systemu o rok).

Dyskusja o ETS 2

Jak zauważa Michał Wojtyło, starszy analityk ds. polityk publicznych w organizacji pozarządowej Instytut Reform, Polska jest w mniejszości krajów, które wciąż nie mają ustaw wdrażających system ETS 2. – Około 20 państw UE już przełożyło na krajowe przepisy unijną legislację dotyczącą ETS 2. System ma wejść w pełni w życie w 2028 r. Polska wciąż tego nie zrobiła. W tej sytuacji jest też Francja, gdzie w kwietniu zaplanowane są wybory – powiedział. 

Polska ma kilka głównych celów w sprawie ETS i ETS 2. W przypadku drugiego systemu chodzi o wspomniane opóźnienie wejścia w życie przepisów. To się nie udało, ale – jak informowało RMF FM – Polska wraz z kilkoma innymi krajami “wywalczyły” zapisy w tak zwanych konkluzjach szczytu, które “otwierają drogę do ewentualnego odroczenia”.

Podczas wypowiedzi dla mediów po szczycie premier Donald Tusk mówił, że „wszystkie jego działania prowadzą do tego, żeby przesunąć i zrewidować, żeby ETS i ETS 2 nie były dla nas dotkliwe”. – Mamy te zapisy, o które na tym etapie mi chodziło. ETS 2 będzie zrewidowany, co do skutków społecznych i gospodarczych zarówno wobec ludzi, rodzin, mieszkań, jak i przedsiębiorstw. Będziemy oceniać sensowność tych działań pod kątem cen energii i dokuczliwości ETS – zadeklarował Tusk. Dodał też, że „to jest dla niego pierwszy krok” i „na końcu będzie bardzo twardo nawet blokował, jeśli nie dostaniemy rozwiązań w pełni nas satysfakcjonujących”. Zadeklarował też, że „nie pozwoli, żeby w jakimkolwiek stopniu Polska płaciła za ETS 2”.

„Zapis nie mówi o opóźnieniu, ale o aktualizacji”

– ETS2 ostatecznie znalazł się w konkluzjach Rady Europejskiej, ale w bardzo ogólnej i ograniczonej formie. Zapis nie mówi o opóźnieniu systemu, lecz o aktualizacji oceny skutków, ze szczególnym uwzględnieniem jego konstrukcji i mechanizmów zabezpieczających – komentuje Michał Wojtyło. 

O ile w przypadku istniejącego systemu ETS większość krajów Unii zgadza się co do potrzeby reform, to już w sprawie dalszego odsuwania ETS 2 jest to głównie postulat Polski i kilku krajów regionu. Silny opór polskich władz (a także krytyka systemu ze strony opozycji) wynika w dużej mierze ze specyfiki polskiego ogrzewnictwa. Opłata ETS 2 będzie największa dla osób ogrzewających się węglem (bo to najbardziej emisyjny opał), a prawie nigdzie poza Polską węgiel nie jest już wykorzystywany w zauważalnej skali do ogrzewania domów.

– Widać opór większości państw członkowskich wobec odroczenia wejścia w życie przepisów o ETS 2, z najbardziej stanowczym sprzeciwem Niemiec, Skandynawii i Holandii – mówi Wojtyło. – Jednocześnie udało się dość niespodziewanie odbyć długą dyskusję na jego temat na tym szczycie. W tym kontekście polski rząd powinien skupić swoje zasoby negocjacyjne na tym, co jest realistyczne: na wzmacnianiu mechanizmów zapobiegania wysokim cenom, zwiększaniu przewidywalności systemu oraz zabieganiu o większe środki w ramach Społecznego Funduszu Klimatycznego i wydłużeniu okresu ich napływu do Polski. Już teraz z tego instrumentu może popłynąć do naszego kraju prawie 50 mld zł – wskazuje. 

Środki ze Społecznego Funduszu Klimatycznego

Społeczny Fundusz Klimatyczny to mechanizm, który ma wejść w życie wraz z systemem ETS 2. Część środków zebranych z opłat za emisje będzie trafiać do tego funduszu, a z nich kraje członkowskie mogą prowadzić programy wsparcia obywateli – na przykład dopłacać do wymiany pieca na węgiel na pompę ciepła, termomodernizacji domu, pomocy w zakupie auta elektrycznego albo poprawy działania komunikacji zbiorowej. Polska argumentuje, że potrzebuje więcej czasu m.in. na to, żeby wymienić wciąż istniejące w domach ponad 2-3 miliony kotłów na węgiel. 

Skoro dla odroczenia ETS 2 nie ma w UE większości, a jego wejście w życie może być kosztowne dla niektórych gospodarstw domowych – co realnie ma szanse zrobić rząd? Michał Wojtyło uważa, że jednym z rozwiązań łagodzących skutki ETS 2 mogłoby być “tymczasowe, celowane obniżenie obciążeń dla węgla w gospodarstwach domowych, nie bardziej niż dla poziomu gazu”. Oznaczałoby to wprowadzenie specjalnego mechanizmu, w którym węgiel spalany w domach byłby obciążony mniejszą opłatą, niż wynika to z jego rzeczywistych emisji.

– To postulat stricte pod polską specyfikę, który ma szansę w negocjacjach. Taka korekta odpowiada za zaledwie około 2 proc. emisji w całym systemie unijnym, więc jej wpływ na realizację celów klimatycznych UE byłby marginalny, a dla polskich odbiorców miałaby ona kluczowe znaczenie. Konkluzje Rady wydają się wskazywać, że jest przestrzeń właśnie na propozycje tego typu – ocenia analityk.

Sprzeczność w stanowisku Warszawy

W reformie istniejącego systemu ETS – gdzie za emisje płacą duzi emitenci, jak elektrownie czy huty – Polsce zależy przede wszystkim na większych ulgach dla przemysłu. Jak podaje RMF FM, Rada Europejska zgodziła się, że “celem trwającej obecnie rewizji ETS ma być podniesienie konkurencyjności przemysłu i skuteczne zapobieganie ucieczce emisji”. Kładzie zatem większy nacisk na przemysł niż tylko politykę klimatyczną. 

Poza tym rząd Donalda Tuska sprzeciwia się pomysłowi, żeby większa część opłat z emisji trafiała do wspólnej kasy UE w nowym budżecie na lata 2028-2034.

Kuba Gogolewski, dyrektor programowy Fundacji Mission Possible, zwraca uwagę na sprzeczność w pozycji Warszawy. – Polski rząd teraz zabiega o dwie rzeczy jednocześnie. Z jednej strony zależy mu na jak najwyższych wpływach z budżetu unijnego. A jednocześnie – razem z Włochami, Grecją i kilkoma innymi krajami – zabiega o zmiany, które mają wpłynąć na spadek cen uprawnień w systemie ETS i sprzeciwia się temu, aby część dochodów z systemu wpływała do unijnego budżetu. To sprzeczne postulaty – jednocześnie chcemy i więcej wpływów do budżetu, i zmniejszenia jednego ze źródeł tych wpływów – komentuje.

Chociaż w kontekście opłat za emisje politycy mówią o kosztach, to – zauważa Gogolewski – Polska ma dość wysokie wpływy budżetowe z ETS. – W ostatnim roku wynoszą 17 miliardów złotych. To więcej niż na przykład wydatki na głośny ostatnio program CPN, czyli ograniczenia cen paliw – porównuje. 

Szum medialny vs. fakty

– Warto oddzielić szum medialny i komunikaty kierowane na użytek wewnętrzny od tego, co jest rzeczywiście negocjowalne. Rząd jest w jakimś stopniu zakładnikiem krajowej dyskusji o ETS i polityce klimatycznej jako takiej, chce móc ogłosić w tym zakresie sukces. Ale próbując osiągnąć go na zbyt wielu frontach, ostatecznie i tak będzie celem krytyki, bo nie uda się wynegocjować wszystkiego – komentuje dyrektor Fundacji Mission Possible.

Ekspert zwraca też uwagę, że Polska jest w sytuacji rosnącego zadłużenia i pozostaje objęta procedurą nadmiernego deficytu przez Unię Europejską. W tym kontekście – podkreśla – priorytetem powinno być zachowanie jak najwyższego poziomu stabilnego dopływu środków z budżetu Unii Europejskiej. 

Także Michał Wojtyło zwraca uwagę na wpływy budżetowe, w tym te bezpośrednio pochodzące ze sprzedaży emisji. 

– W sprawie ETS 1 Polsce z jednej strony zależy na zwiększeniu środków na inwestycje, z drugiej – na złagodzeniu tempa redukcji emisji. Naszym zdaniem ten kontekst inwestycyjny jest szczególnie ważny – mówi. – Jak pisaliśmy w niedawnym raporcie, w ramach rewizji tego systemu, przy przyjęciu propozycji Komisji Europejskiej, do Polski różnymi kanałami mogłoby trafić ponad 550 miliardów złotych do 2040 roku. Te środki mogą przyspieszyć transformację – a im szybciej będziemy się transformować, tym mniejsze koszty będziemy ponosili, polepszając nasz bilans w systemie – ocenia Wojtyło. 

–

Zdjęcie tytułowe: KPRM

Autor

Patryk Strzałkowski

Dziennikarz specjalizujący się w tematyce klimatycznej, środowiskowej i sprawach zagranicznych. Laureat nagrody Dziennikarz dla planety – nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego. Absolwent programu Oxford Climate Journalism Network i Polskiej Szkoły Reportażu.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.