“Teraz ważniejsze od marzeń są realne działania”

– Niejednokrotnie spotykamy się z opinią, że zjawisko smogu jest wykreowane przez media i zagorzałych ekologów – mówi ekodoradca gminy Liszki, Katarzyna Stadnik. Podkreśla jednak, że wielu mieszkańców chce zrozumieć uchwałę antysmogową i pomóc w walce z zanieczyszczeniem.

Z czym przychodzą mieszkańcy Liszek do ekodoradcy?

Najczęściej pytają o  możliwość uzyskania dofinansowania do wymiany starych kotłów węglowych oraz termomodernizacji.

Czyli zainteresowanie jest.

I to bardzo duże! Obecnie mamy około 500 wniosków o wymianę dotychczasowego źródła ciepła i właściwie każdego dnia pojawiają się kolejne osoby zgłaszające chęć wymiany starego pieca. Nasza gmina po raz pierwszy udziela tego typu dotacji. Do końca października wymieniliśmy 54 kotły.

Świadomość mieszkańców, jeśli chodzi o jakość powietrza, jest coraz lepsza? Czy ta poprawa wciąż przed nami?

Mieszkańcy coraz częściej zwracają się do Referatu Rolnictwa i Ochrony Środowiska z prośbą o interpretację zapisów uchwały antysmogowej.  To świadczy to o ich zaangażowaniu w kwestie związane z ochroną powietrza. Często padają pytania o właściwości paliw stałych, a także o wymogi dotyczące kotłów C.O. Świadomość społeczna na temat zanieczyszczenia powietrza staje się coraz bardziej powszechna. Nie oznacza to jednak, że wszystkich można przekonać do zasadności dbania o otaczające nas powietrze. Niejednokrotnie spotykamy się z opinią, że zjawisko smogu jest wykreowane przez media i zagorzałych ekologów.

Jaka jest największa trudność, jaką musiała Pani pokonać w swojej pracy?

Taka, jak większości gmin borykających się z problemem zanieczyszczenia powietrza – brak odpowiednich możliwości zaspokojenia potrzeb mieszkańców w zakresie wymiany starych palenisk. Sprawa wydaje się być banalnie prosta: znamy przyczynę tego zjawiska, mieszkańcy są chętni do wymiany palenisk, tymczasem brakuje środków na twarde działania w tym zakresie. Jest to inwestycja bardzo kosztowna dla każdej gminy. Roszczeniowe postawy mieszkańców, sprawiają, że tylko sytuacja przymusu np. nagłej awarii skłania mieszkańca do wymiany kotła. Od kiedy w gminach uruchomiono dopłaty, pojawiły się sygnały, że jedynie kiedy gmina dofinansuje (a najlepiej sfinansuje) nowy kocioł, to mieszkaniec zdecyduje się na wymianę. Jest to w pewnym zakresie zrozumiałe, gdyż zauważyć można, że zarówno ceny kotłów, jak i paliw utrzymują się na wysokim poziomie.

Jakie akcje prowadziła Pani w gminie?  Co już się udało zrobić, a co jest jeszcze w planach? 

Obecnie otrzymaliśmy dofinansowanie do dwóch programów na wymianę starych kotłów węglowych na niskoemisyjne urządzenia grzewcze. Zamierzamy kontynuować te działania w kolejnych latach, bo jedynie eliminacja nieekologicznych palenisk oraz podnoszenie świadomości mieszkańców na temat szkodliwości oddychania zanieczyszczonym powietrzem pozwoli na osiągnięcie celu, jakim jest zdrowie mieszkańców naszego regionu. Ponadto w naszej gminie realizowany jest Projekt zintegrowany LIFE pod nazwą „Wdrażanie Programu ochrony powietrza dla województwa małopolskiego – Małopolska w zdrowej atmosferze”, w ramach którego ekodoradca realizuje szereg działań ukierunkowanych na ochronę powietrza. Docieramy do różnych grup wiekowych w naszej gminie, współpracujemy z przychodniami, szkołami, korzystamy z pomocy strażaków przy kolportażu materiałów edukacyjnych, organizujemy pokazy kotłów, utworzyliśmy portal Fb/EkoLiszki, prowadzimy kontrole systemowe i interwencyjne etc.; od listopada do przedszkoli będą sukcesywnie dostarczane oczyszczacze powietrza.

W niedalekiej przyszłości chcemy, we współpracy z GOPSem, zaplanować działania adresowane do najuboższych mieszkańców gminy. Czasami proste rozwiązania pozwalają na obniżenie rachunków za energię elektryczną czy ogrzewanie.

Jesteśmy otwarci na propozycje, czasami te oddolne okazują się być najbardziej cenne.

A władze gminy są otwarte na Pani propozycje?

Dostaję od nich bardzo dużo wsparcia. Wiele pomysłów zyskało aprobatę wójta. Jest to ważne, dlatego że świadomość istnienia problemu zanieczyszczenia powietrza to podstawa. Nigdy nie spotkałam się z bagatelizowaniem ze strony władz gminy zjawiska smogu i jego konsekwencji. Niestety, nie wszystkie plany można wdrożyć jednocześnie. Procedowanie nad uzyskaniem wsparcia finansowego do wymiany kotłów jest długotrwałe, a oczekiwanie na wyniki pracy są naglące.

Pani największe marzenie jako ekodoradcy?

Utopijne marzenia o czystym powietrzu w Małopolsce chyba zostawiam na kolejne lata. Teraz bardziej niż marzenia, mam oczekiwania wobec władz na szczeblu centralnym o realne wsparcie samorządów w działaniach mających na celu poprawę jakości powietrza. Zwiększenie udziału OZE w produkcji ciepła i energii elektrycznej, wsparcie dla energooszczędności, egzekwowanie wymogów dotyczących paliw, stabilizacja cen gazu i węgla, rzetelna kontrola pojazdów w zakresie emisji spalin i wiele innych to zadania z którymi wiele krajów zmierzyło się już lata temu i z powodzeniem wdrożyło dobre rozwiązania. Mamy duże zaległości, nie mamy czasu na ciągłe kompromisy i półśrodki.

Fot. Smogowa Mapa Polski.

Dodaj komentarz