Skawina WIOŚ. Fot. DGriebeling

W Skawinie ludziom puszczają nerwy. Apel do WIOŚ “o odrobinę przyzwoitości”

Skawina od dawna mierzy się z problemem przemysłowych emisji, nad którymi nikt nie może zapanować. Jak w soczewce skupiają się tam problemy polskiej inspekcji środowiska. Po kolejnej kontroli, z której nic nie wynika, skawinianom puściły nerwy i przygotowali emocjonalny apel do WIOŚ, w którym proszą o “odrobinę przyzwoitości”. Przesłali go  do  naszej redakcji z prośbą o nagłośnienie jego treści.

A kto ma to zrobić, jak nie my? Z takim może zastrzeżeniem, że nie tylko do WIOŚ trzeba tutaj apelować, o czym jednak w Skawinie wiedzą doskonale, bo dopiero co zwracali się ze swoimi problemami do premiera Morawieckiego.

Poniżej znajdziecie Państwo pełną treść apelu.

Szanowni Państwo,

 

w związku z treścią nadesłanego sprawozdania z kontroli Vesuvius Poland Sp. z o.o. (e-mail z dnia 29. czerwca br.) nie wiemy już, jak mamy do Państwa apelować o rzetelną i skuteczną ochronę mieszkańców Skawiny i okolicznych miejscowości przed toksycznymi emisjami ze stref przemysłowych. Głęboko poruszeni prosimy zatem przynajmniej o odrobinę przyzwoitości w Państwa działaniach!

Miesiąc temu informowaliście Państwo o wykryciu niebezpiecznych, w tym rakotwórczych, substancji w strefie objętej chemicznym fetorem, w pobliżu zakładu Vesuvius (znak pisma: WI.7024.2.49.2018.RL). Fetor ten jest wciąż – w wysokim natężeniu i z dużą częstotliwością – emitowany z zakładu. W przytoczonym piśmie czytamy, że w okalającym skawińskie osiedla mieszkalne powietrzu stwierdzono takie substancje jak: benzen i jego pochodne, naftalen, alifatyczne i aromatyczne aldehydy, kwasy i estry. W tym samym piśmie stwierdzają Państwo, że nie macie środków na dalsze badania wpływu tych substancji na zdrowie mieszkańców przez ustalenie ich stężenia w powietrzu i wzywają Państwo wszystkie strony do zorganizowania spotkania, celem ustalenia dalszych działań.

W nadesłanym w ubiegłym tygodniu sprawozdaniu z kontroli w firmie Vesuvius (znak.WI.7024.2.49.2018.SL), stwierdzają Państwo w sposób dla nas szokujący i nie do przyjęcia, że “wykryte związki mogą powodować uciążliwość zapachową, jednak nie można mówić o szkodliwości dla zdrowia mieszkańców”. Piszą Państwo również, że “podczas kontroli stwierdzono otwarte lub uchylone okna oraz drzwi, co może powodować emisję niezorganizowaną o ograniczonym zasięgu”.

Zbulwersowani tym, w naszej opinii, bezrefleksyjnym podejściem do śmiertelnie poważnego problemu, wnosimy o pilną odpowiedź na następujące pytania w ramach dostępu do informacji publicznej:

1. Na jakiej podstawie przygotowujący sprawozdanie z kontroli inspektor, w obliczu wcześniejszych ustaleń, stwierdza, że niezorganizowana emisja benzenu, naftalenu i pozostałych substancji, wskazanych jako wynik przeprowadzonych przez WIOŚ analiz próbek powietrza pobranych w pobliżu zakładów przemysłowych, nie jest szkodliwa dla mieszkańców?

Czy przekazywanie takich informacji bez pokrycia (wszak sami Państwo pisaliście, że nie jesteście w stanie przeprowadzić analizy ilościowego natężenia tych toksyn – co jednak nie znaczy, że emisja nie zagraża zdrowiu i życiu, a tylko, że WIOŚ nie jest w stanie ewentualnej szkodliwości stwierdzić), nie stanowi złamania prawa przez wprowadzanie opinii publicznej w błąd?

2. Czy biorąc pod uwagę występujące na hali produkcyjnej toksyny, poinformowaliście Państwo Państwową Inspekcję Pracy i Państwową Inspekcję Sanitarną (SANEPID), wnioskując o przeprowadzenie niezwłocznych kontroli wpływu tych toksyn na zdrowie pracowników zakładu?

3. Czy WIOŚ wnioskował do jakiejkolwiek instytucji o zbadanie wpływu niezorganizowanej emisji na zdrowie pracowników, w tym o pobranie materiału biologicznego do analizy biomarkerów, które mogą pomóc ustalić charakter i stopień narażenia pracowników na potencjalnie niebezpieczną emisję? Jeśli nie, czy WIOŚ zamierza wystąpić z takim wnioskiem? Kiedy i do kogo?

W sprawozdaniu z kontroli w dalszym ciągu piszecie Państwo o “zapachach” i deklaracjach zakładu dot. modernizacji oraz o zrozumieniu problemu. Niestety, trudno wierzyć tym zapewnieniom, gdy kolejny weekend Skawina tonęła w potwornym chemicznym fetorze (co potwierdzają sami mieszkańcy na naszym profilu facebookowym, w wiadomościach mailowych i w trakcie rozmów).

Przypominamy, że jesteście Państwo – jako przedstawiciele jedynej w Polsce instytucji zdolnej do kontrolowania emisji przemysłowej pod kątem jej toksyczności – osobiście ODPOWIEDZIALNI za zdrowie i życie tysięcy mieszkańców Skawiny i okalających miejscowości. Oczekujemy od Państwa realnych, a nie pozorowanych działań – a przede wszystkim przyzwoitości, bo w składane przez agendy państwowe obietnice w dziedzinie ochrony środowiska, nikt już w Skawinie nie wierzy.

Z poważaniem,

Skawiński Alarm Smogowy
Ruch Społeczny Mieszkańców
Miasta i Gminy Skawina

 

Fot. DGriebeling/Flickr. Licencja: CC.

Dodaj komentarz