W województwie łódzkim chcą “coś” ze smogiem zrobić, ale niekoniecznie teraz. Normy przekraczają nawet kilkanaście razy

Kiedy politycy chcą pokazać, że “coś” robią, a jednocześnie odwlec działanie lub jego konsekwencje przerzucić na tych, którzy przyjdą po nich, mają kilka możliwości.

Jedną z nich jest to, by uchwalić potrzebne przepisy prawne, ale do aktu prawnego wpisać odległe daty ich wejście w życie. Tak zrobiono w łódzkim, gdzie projekt uchwały smogowej został wprawdzie przyjęty, ale realne zmiany odsuwa w czasie o wiele lat. Wprowadza też kilka wyjątków, które budzą wątpliwości, co do intencji autorów projektu. Na przykład wyłączenia dla domków letniskowych. Szkoda by było, gdyby ta przeszła w takiej formie.

Dlatego Łódzki Alarm Smogowy zdecydował się powalczyć o zmianę terminów, doprecyzowanie wymagań i wykreślenie “wyłączeń”.

Ich starania możecie wesprzeć podpisując petycję, którą znajdziecie w portalu Chceoddychac.pl.

Zachęcam, by to zrobić.

Fot. Magic Madzik/Flickr.

Dodaj komentarz