Dekadę temu prawie nie mieli wody. Teraz inspirują świat

193
0
Podziel się:

Maleńka wysepka Kokota niedawno znajdowała się na granicy przetrwania. 500 osób zamieszukących około kilometr kwadratowy lądu nieopodal wybrzeży Tanzanii zmagało się z dramatem zmian klimatycznych.  Przetrwali dzięki działaniu – pisze amerykańskie National Geographic.


Niewielkie zapasy wody pitnej, rosnący poziom oceanów, niewystarczające zasoby jedzenia – mieszkańcy niewielkiej afrykańskiej wysepki na własnej skórze odczuwają, jak zmienia się klimat. Do niedawna najpoważeniejsza była groźba wyschnięcia rzek i potoków, do czego przyczyniła się masowa wycinka lasu. To właśnie na tartakach, obok rybołóstwa, opierała się gospodarka Kokota. Przez nadmierne wykorzystanie tych zasobów mieszkańcy musieli w sezonie suszy przepływać wiele kilometrów, by kupować pożywienie i wodę na sąsiednich wyspach.

Tak było do 2008 roku, kiedy sytuacją zanteresował się jeden z mieszkańców pobliskiej wyspy Pemba i pracownik jednej z organizacji pozarządowych, Mbarouk Mussa Omar. Wraz z pracującym na Pemba przy nasadzeniach drzew kanadyjczykiem Jeffem Schnurrem założył nowe NGO – Community Forrest International. Pierwszym zadaniem CFI było przywrócenie drzew mieszkańcom wyspy Kokota. Nie udałoby się to bez wsparcia lokalnej społeczności, która zaangażowała się we wspólną pracę przy nasadzeniach i późniejszą opiekę nad nową roślinnością.

Dzięki działalności CFI i pozyskaniu środków z Unii Europejskiej na Kokota udało się również otworzyć pierwszą szkołę, przy której powstał zbiornik mieszczący do 250 000 litrów wody pitnej. Organizacja pomogła również w rozwoju gospodarczym, którego jednorodność zagrażała istnieniu osadnictwa na wyspie. Rozwija się tam zróżnicowane rolnictwo, a Kokota eksportuje coraz więcej przypraw.

Korzystając z doświadczenia z Kokota CFI rozszerza swoją działalność – dziś pracując nad podobnymi projektami na 30 wyspach archipelagu wokół wyspy Pemba. Jak przyznaje w rozmowie z amerykańskim czasopismem Mbarouk Mussa Omar, aktywiści i władze nadal mają wiele do zrobienia. Środowisko zyskuje, okresy niedostatku wody pitnej są coraz rzadsze, jednak mieszkańcy nadal zmagają się z wieloma życiowymi trudnościami. Według najnowszych dostępnych danych aż 55% mieszkańców żyje tam w ubóstwie. Wszystkie wyspy nadal są też zagrożone ekstremalmymi zjawiskami pogodowymi, w tym huraganami i ulewnymi deszczami.

Mimo to przykład Kokota może wskazać drogę dla innych małych, wyspiarskich społeczności, które zmagają się z problemami wynikającymi ze zmian klimatu – przyznaje to National Geographic. A inspirację w historii wysepki odnalazł jako pierwszy kanadyjski dokumentalista Craig Norris. Jego film “Kokota – The Islet of Hope” zebrał laury na wielu festiwalach filmowych, w tym na Atlantic Film Festival W Kanadzie czy DC Enviromental Film Festival w Waszyngtonie.

Źródło fotografii: kadr z filmu “Kokota – The Islet of Hope”.

 

Podziel się:

Czy zgadzasz się z autorem?