Deszcz, rzeki i topniejące lodowce nieustannie zasilają Atlantyk słodką wodą. Jej ilość i rozmieszczenie decydują o sile oceanicznych „taśm transportowych”, które wpływają na klimat. Nowe badania pokazują, że ten delikatny mechanizm zaczyna się zmieniać.
Choć oceany są słone, to nieustannie krąży w nich ogromna ilość wody słodkiej. Trafia tam z opadów deszczu, z rzek oraz z topniejących lodowców. Jednocześnie część wody z powierzchni oceanu paruje i wraca do atmosfery.
Ta wymiana wpływa na zasolenie wód. A od zasolenia zależy ich gęstość – i to właśnie różnice gęstości napędzają wielką „taśmę transportową” oceanów, która rozprowadza ciepło po całej planecie. Od jej działania zależy klimat Europy, Ameryki Północnej i wielu innych regionów świata.
W Atlantyku szczególne znaczenie ma przemieszczanie się wody słodkiej w kierunku północ–południe. Ten proces jest jednym z elementów globalnej cyrkulacji oceanicznej.
Problem z pomiarami
Dotychczas naukowcy mierzyli ten transport za pomocą specjalnych zestawów czujników zakotwiczonych w oceanie oraz podczas rejsów badawczych. To jednak kosztowne i obejmuje tylko wybrane fragmenty Atlantyku. W praktyce oznacza to, że obraz zmian był niepełny, a niektóre wyniki obarczone sporą niepewnością.
Zespół chińskich badaczy zaproponował inne rozwiązanie. Zamiast mierzyć sam przepływ, postanowiono policzyć go pośrednio – analizując bilans słodkiej wody w oceanie.
Naukowcy sprawdzili:
- ile wody trafia do Atlantyku z opadów i rzek,
- ile jej ubywa przez parowanie,
- jak zmienia się całkowita ilość słodkiej wody w oceanie.
Na tej podstawie odtworzono, jak przemieszcza się ona między południem a północą Atlantyku w latach 2004–2020.
Co się okazało?
Badacze podzielili Atlantyk na trzy strefy: południową, tropikalną i północną.
We wszystkich tych obszarach zauważono zmiany w ilości słodkiej wody. W niektórych regionach jej przyrost wyhamowuje, w innych obserwuje się spadek. Oznacza to, że system nie jest stabilny. Co ważne, mechanizmy odpowiedzialne za te zmiany różnią się w zależności od szerokości geograficznej. Na północy większą rolę odgrywają duże wiry oceaniczne, natomiast bliżej równika i na południu kluczowe znaczenie ma atlantycka cyrkulacja wymienna – element globalnego systemu transportu ciepła.
W skali całego oceanu widoczny jest ogólny kierunek zmian wskazujący na przekształcenia w rozkładzie słodkiej wody między południem a północą.
Ale w jakim celu w ogóle sprawdzać te parametry? Okazuje się, że zmiany w rozmieszczeniu słodkiej wody mogą wpływać na:
- siłę prądów oceanicznych,
- tempo transportu ciepła,
- regionalne warunki klimatyczne,
- funkcjonowanie ekosystemów morskich.
Nowa metoda pozwala lepiej zrozumieć, jak zmiany klimatu – w tym ocieplenie i intensyfikacja obiegu wody – wpływają na Atlantyk. Im dokładniej naukowcy poznają ten proces, tym lepiej będą mogli prognozować przyszłe zmiany klimatu i ich skutki.
–
Czytaj także: Wody Atlantyku się gotują. Wpływ Sahary i czystszego transportu
–
Zdjęcie tytułowe: OvidiuGG / Shutterstock



















