Udostępnij

Za wojnę Trumpa zapłacimy droższymi wakacjami. Linie lotnicze ostrzegają

23.03.2026

Z powodu wojny z Iranem i blokady cieśniny Ormuz, już w przyszłym miesiącu linie lotnicze mogą stanąć w obliczu niedoborów paliwa lotniczego. Grozi to odwołaniami lotów długodystansowych w okolicy Świąt Wielkiej Nocy. Wiele wskazuje na to, że branża lotnicza właśnie staje w obliczu kryzysu porównywalnego z tym wywołanym przez pandemię COVID-19.

Kilka dni temu Wietnam, jako pierwszy kraj ostrzegł przed możliwymi odwołaniami lotów od kwietnia. Stało się to po tym jak Chiny i Tajlandia ogłosiły wstrzymanie eksportu paliwa, aby zabezpieczyć własne dostawy.

W kolejnych dniach podobne kroki mogą podjąć inne państwa. Eksperci z branży ostrzegają, że linie lotnicze mogą zostać zmuszone do zaprzestania obsługi niektórych połączeń dalekodystansowych, ponieważ mogą nie być w stanie zapewnić paliwa na lot powrotny.

Globalne konsekwencje lokalnego konfliktu

Wojna między Iranem z jednej a USA i Izraelem z drugiej strony trwa już czwarty tydzień, ale nic nie zapowiada, by miała się szybko zakończyć. Konsekwencje tego – wciąż lokalnego – konfliktu zbrojnego odczuwa już cały świat, bo region bezpośrednio nim dotknięty to przecież coś w rodzaju „globalnej stacji benzynowej”.

Ze względu na niszczenie infrastruktury do wydobycia i eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego w krajach Zatoki Perskiej, a także – a może przede wszystkim – na blokowanie przez Iran cieśniny Ormuz, ceny ropy i gazu na całym świecie gwałtownie rosną.

Ma to oczywiście znaczenie dla wszystkich sektorów globalnej gospodarki, ale jedną z najmocniej dotkniętych branż jest lotnictwo pasażerskie. Eksperci spodziewają się, że jeśli cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta i rezerwy paliwa lotniczego będą się wyczerpywać bez możliwości uzupełnienia, to w ciągu najbliższych tygodni paliwa może zacząć brakować.

Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) zwraca uwagę, że rynek paliwa lotniczego jest szczególnie wrażliwy na długotrwałą utratę produkcji i eksportu z Bliskiego Wschodu. Może więc dojść nawet do racjonowania paliwa. To z kolei mogłoby zmusić część przewoźników, zwłaszcza z Azji Południowej, Południowo-Wschodniej i Wschodniej oraz z Afryki Wschodniej, do odwoływania lotów, bo tam zależność od importu z Bliskiego Wschodu jest szczególnie duża.

Szerzej, obecna wojna na Bliskim Wschodzie stawia linie lotnicze i pasażerów w szczególnie trudnej sytuacji – jej skutki uboczne nie dość, że bezpośrednio zagrażają planom podróżnych, to jednocześnie bardzo podnoszą koszty działania branży.

Nafta lotnicza już dwa razy droższa niż przed wojną

Już kilka tygodni wojny wyraźnie podnosi koszty operacyjne dla linii lotniczych. Po pierwsze, samoloty pasażerskie muszą omijać region ze względów bezpieczeństwa. A to wydłuża trasy i zwiększa zużycie paliwa. Do tego ceny paliwa lotniczego gwałtownie wzrosły: w Europie się podwoiły, a w Azji podskoczyły o blisko 80 procent od czasu rozpoczęcia amerykańskich i izraelskich ataków na Iran pod koniec lutego.

Niektóre linie już zmniejszają liczbę połączeń. Szwedzki SAS, podobnie jak Air New Zealand, ogłosił odwołanie tysiąca lotów na kwiecień z powodu wysokich cen ropy i paliwa lotniczego.

Specjaliści z branży lotniczej i prawnej podkreślają, że nawet po zakończeniu wojny powrót do normalności potrwa jeszcze kilka tygodni. Branża ma wystarczające zapasy paliwa, by przetrwać okres wielkanocny, ale jeśli zakłócenia będą się utrzymywać, ich długofalowy wpływ stanie się nieunikniony. Z czasem trzeba będzie sięgać po rezerwy paliwa, a te są różne w zależności od lotniska i przewoźnika. Jeśli sytuacja przeciągnie się do maja, może to wyraźnie uderzyć w sezon wakacyjny na półkuli północnej.

Przedstawiciele branży ostrzegają, że czeka ją duża zmienność, a standardowa strategia obniżania cen w celu pobudzenia popytu może tym razem nie zadziałać.

Dodatkowym zagrożeniem byłaby eskalacja konfliktu, zwłaszcza gdyby sprzymierzeni z Iranem jemeńscy Huti zaatakowali cele na Morzu Czerwonym, próbując ograniczyć saudyjskie dostawy ropy.

Jak wygląda sytuacja w Europie?

Nas w Polsce pewnie jednak najbardziej interesuje to, jaki wpływ będzie miała wojna z Iranem na przewoźników europejskich. A największe europejskie linie lotnicze również ostrzegają, że skok cen paliwa wywołany wojną na Bliskim Wschodzie przełoży się na wyższe ceny biletów. Dlatego pasażerowie powinni rezerwować podróże z wyprzedzeniem.

Choć linie lotnicze częściowo zabezpieczyły się przed wahaniami cen paliwa lotniczego, ich przedstawiciele przyznają, że nie będą w stanie długo unikać dodatkowych kosztów i przerzucania ich na pasażerów.

EasyJet uspokajał, że w Europie nie widać bezpośredniego zagrożenia dla dostępności paliwa lotniczego, mimo obaw o dostawy w części Azji. Jednocześnie przewoźnik podkreślał, że nie obserwuje problemów z własnym zaopatrzeniem w paliwo, ale wraz z wycofywaniem się zabezpieczeń cenowych pasażerowie muszą liczyć się ze wzrostem stawek.

Podobnie Ryanair tonował obawy o natychmiastowe skutki, choć zaznaczał, że jeśli podwyżki cen paliwa utrzymają się przez kilka miesięcy, stanie się to poważnym problemem dla całej branży.

Większość europejskich przewoźników jest co prawda częściowo chroniona kontraktami zabezpieczającymi ceny paliwa lotniczego, ale te kontrakty będą się kończyć w najbliższych miesiącach. Szefowie linii ostrzegają, że Europa nie uniknie wyższych cen biletów, jeśli ropa pozostanie droga.

Wielka Brytania analizuje plany racjonowania paliwa

Nie należąca już do Unii Wielka Brytania również jest narażona na zakłócenia, jeśli konflikt będzie się przedłużał. Większość importowanego przez ten kraj paliwa lotniczego pochodzi przecież z Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Krajowa produkcja pokrywa jedynie około 20 proc. zapotrzebowania, więc zakłócenia w dostawach przez cieśninę Ormuz — jak ostrzegają najnowsze raporty branżowe — wystawiają Wielką Brytanię na ryzyko braków paliwa i gwałtownych wzrostów cen.

Nawiasem mówiąc, Zjednoczone Królestwo szykuje się na znacznie bardziej dotkliwe – bo dotyczące samochodów – ograniczenie.

Już teraz analizowane plany racjonowania benzyny i oleju napędowego na stacjach paliw, jeśli cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta przez dłuższy czas. Plany obejmują m.in. limity zakupów oraz wyznaczenie niektórych stacji wyłącznie do obsługi pojazdów służb ratunkowych i infrastruktury krytycznej.

Branża reaguje na kryzys

Podczas spotkania Europe for Airlines (A4E), branżowego i lobbystycznego stowarzyszenia skupiającego 16 grup lotniczych (m. in. Air France-KLM i Lufthansa), które miało miejsce w Brukseli, przewoźnicy przedstawiali swoje wspólne stanowisko.

Przedstawiciele A4E ostrzegali, że europejska turystyka może mocno ucierpieć przez obecny kryzys. Zaapelowali jednocześnie do europejskich przywódców o wsparcie branży poprzez ograniczenie podatków ekologicznych. Argumentowali przy tym, że linie z UE tracą konkurencyjność wobec przewoźników, kierunków i portów lotniczych spoza Unii, które nie podlegają podobnym regulacjom.

Linie zaapelowały także o zmianę nadchodzących unijnych wymogów dotyczących bardziej ekologicznych paliw, w tym obowiązkowego 6-procentowego udziału zrównoważonego paliwa lotniczego (SAF) do 2030 roku. Część takiego paliwa miałoby stanowić tzw. eSAF, czyli syntetyczne paliwo wytwarzane z użyciem energii odnawialnej. Ich zdaniem wymóg dotyczący eSAF powinien zostać odłożony do czasu, aż paliwo to faktycznie będzie dostępne na rynku.

Unijny komisarz ds. transportu zasygnalizował jednak, że taki apel raczej nie zostanie szybko uwzględniony. Podkreślił przy tym, że to branża powinna inwestować w rozwój ekologicznych paliw.

Z kolei organizacja Transport & Environment, działająca na rzecz czystego transportu i energii, ostro skrytykowała ten postulat branży lotniczej, twierdząc, że takie stanowisko samo zwiększa niepewność i hamuje rozwój zrównoważonego paliwa lotniczego. Według tej organizacji żaden wiarygodny model polityki przemysłowej nie może działać, jeśli cele traktuje się jako opcjonalne.

Powtórka z pandemii?

Jak będzie wyglądała przyszłość branży lotniczej – tak w Europie, jak i na całym świecie – trudno dziś jeszcze dokładnie powiedzieć. Wszystko bowiem zależy od oczywiście tego, jak długo potrwa wojna w rejonie Zatoki Perskiej. Jeśli jednak nie zakończy się ona szybko, lotnictwo pasażerskie może stanąć przed kryzysem porównywalnym do tego wywołanego przez pandemię koronawirusa kilka lat temu.

To nie są może dobre wieści dla ludzi podróżujących samolotem często lub daleko, ale dobre z nieskończenie ważniejszego punktu widzenia: ochrony klimatu. Globalnie lotnictwo odpowiada przecież każdego roku za emisję ok. miliarda ton dwutlenku węgla. A na tym ocieplający wpływ samolotów na klimat się nie kończy – ważną rolę grają tu choćby tworzone przez nie smugi kondensacyjne.

Szerzej, spowodowany obecnym konfliktem na Bliskim Wschodzie kryzys będzie najpewniej dewastujący dla światowej gospodarki, ale może mieć bardzo pozytywny efekt – spadek emisji gazów cieplarnianych.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Jaromir Chalabala

Autor

Jakub Jędrak

Fizyk, publicysta, działacz społeczny.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.