Trwają prace nad kluczowymi dokumentami, które określą sposób wydatkowania przyszłych środków unijnych. Czy jako kraj postawimy na długofalowe inwestycje rozwojowe, czy raczej łatwiejsze i mniej ryzykowne projekty? Przesądzi o tym m.in. Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK). Eksperci zwracają uwagę, że to od spójności planu inwestycyjnego i precyzyjnie zaprojektowanych reform zależeć będzie tempo rozwoju gospodarczego Polski.
Trwają prace nad nowymi Wieloletnimi Ramami Finansowymi UE (WRF) na lata 2028–2034. Jednocześnie w Polsce rozpoczęto przygotowania Planu Partnerstwa Krajowego i Regionalnego (PPKR), który określi sposób wykorzystywania przyszłych funduszy unijnych.
Ekspercka analiza think tanku Forum Energii zwraca uwagę na kwestię tego, czy pieniądze przeznaczymy na długoterminowe inwestycje rozwojowe, czy raczej na projekty łatwiejsze do realizacji i mniej ryzykowne politycznie. Podkreśla przy tym istotność spójności planu inwestycyjnego i starannie zaplanowanych reform. Organizacja podkreśla, że polski system energetyczny w dużym stopniu opiera się na paliwach kopalnych, a wyzwania z tym związane obejmują: bezpieczeństwo dostaw, stabilność cen energii, modernizację sieci i budynków oraz budowę nowych źródeł wytwarzania energii. Wymaga to znaczących inwestycji, jednak – w kontekście wyzwań geopolitycznych i celów klimatycznych – może to być impuls do rozwoju.
– Środki na transformację energetyczną w nowych wieloletnich ramach finansowych są dostępne, ale tylko pod warunkiem, że zostaną strategicznie zaprogramowane przez państwa członkowskie – mówi SmogLabowi Karolina Grotowska, Starsza Analityczka w Programie Europejskim w Forum Energii, współautorka raportu. – Dla Polski kluczowe znaczenie ma wykorzystanie KPEiK jako planu inwestycyjnego oraz oparcie na nim Planu Partnerstwa Krajowego i Regionalnego. Plan Partnerstwa powinien wskazywać inwestycje i reformy kluczowe dla transformacji energetycznej i koordynować wykorzystanie różnych funduszy UE. Nie tylko WRF, ale także Funduszu Modernizacyjnego, Funduszu Innowacyjnego oraz wpływów z systemu ETS – zwraca uwagę Grotowska w udzielonym nam komentarzu.
Środki z UE mogą też wspomóc walkę ze smogiem
Czy wspomniane środki unijne wspomóc mogą również modernizację polskich domów jednorodzinnych (m.in. efektywność energetyczną, niskoemisyjne i zeroemisyjne źródła)? Na czym powinien w tym kontekście skupić się polski rząd? Dopytujemy w Forum Energii.
– Polska ma duży potencjał transformacyjny, ale też bardzo wysokie potrzeby inwestycyjne, dlatego środki publiczne z UE powinny być kierowane przede wszystkim do obszarów kluczowych, ale niedoinwestowanych, gdzie rynek prywatny nie działa jeszcze na odpowiednią skalę oraz tam, gdzie wsparcia wymagają grupy szczególnie wrażliwe. Termomodernizacja budynków jest właśnie takim obszarem. Kluczowym dla bezpieczeństwa energetycznego, a jednocześnie historycznie niedoinwestowanym w Polsce i w całej UE, gdzie luka inwestycyjna pozostaje jedną z największych. W propozycji Komisji Europejskiej działania związane z poprawą efektywności energetycznej budynków są wprost wpisane w katalog interwencji. Będą jednak konkurować o środki z innymi inwestycjami. Bez ich wyraźnego wskazania jako priorytetu w Planach Partnerstwa ich potencjał może pozostać niewykorzystany – mówi nam Grotowska.
– Negocjacje nad nowym budżetem UE i jego architekturą wciąż trwają. W tym kontekście w interesie Polski jest utrzymanie programu LIFE jako odrębnego instrumentu z dedykowaną alokacją. Jego włączenie do dużych, skonsolidowanych funduszy oznaczałoby konkurowanie z innymi priorytetami i w praktyce grozi marginalizacją działań takich jak sieć ekodoradców. Tymczasem wsparcie finansowe dla doradztwa technicznego, przygotowania inwestycji i pracy z beneficjentami jest kluczowe dla wykorzystania środków i skalowania termomodernizacji – zwraca uwagę.
Ostatnia taka perspektywa finansowa
Forum Energii podkreśla, że negocjacje budżetu UE na lata 2026–2028 będą kluczowe dla przyszłego wsparcia rozwoju Polski. Może to być bowiem ostatnia perspektywa, w której Polska pozostanie największym beneficjentem netto budżetu Unii Europejskiej. To sprawia, że szczególną uwagę należy zwrócić na obszary wymagające współfinansowania publicznego. To m.in. modernizacja energetyczna czy dekarbonizacja ciepłownictwa i przemysłu. Istotne będzie nie tylko utrzymanie wysokiego poziomu alokacji, ale także wpływ na zasady dostępu do funduszy, szczególnie tych konkurencyjnych, jak Europejski Fundusz Konkurencyjności (EFK).
„W przypadku Polski kluczowe będzie ścisłe powiązanie programowania WRF i Planu Partnerstwa Krajowego i Regionalnego z potrzebami inwestycyjnymi wskazanymi w KPEiK oraz zapewnienie spójności między poziomem krajowym i regionalnym” – czytamy w analizie Forum Energii. „Budżet UE nie jest ani magiczną różdżką, ani narzędziem do »łatania« luk inwestycyjnych. O powodzeniu nowej perspektywy finansowej zdecyduje nie tylko skala dostępnych środków, lecz przede wszystkim jakość ich zaprogramowania oraz zdolność do kierowania środków tam, gdzie mogą one realnie odblokować inwestycje prywatne i wzmocnić długoterminową konkurencyjność polskiej gospodarki” – podkreślono.
__
Zdjęcie: Shutterstock / 24K-Production



