Udostępnij

OZE głównym źródłem energii na świecie. Pierwszy raz w historii

22.05.2026

Odnawialne źródła energii są już głównym źródłem wytwarzania energii elektrycznej na świecie. Po raz pierwszy w historii udział paliw kopalnych w globalnej produkcji prądu zmalał zaś nie z powodu kryzysu, lecz zmian systemowych. Pisząc inaczej: przyszłość napędzą wiatr i słońce.

Do tej pory paliwa kopalne odnotowywały co najwyżej zadyszkę – i to wyłącznie z powodu globalnych kryzysów. W XXI wieku ich udział w globalnej produkcji prądu malał tylko na skutek kryzysu finansowego z 2008 r. i pandemii COVID-19.

Aż nadszedł rok 2025.

OZE pokonuje węgiel

Jak wynika z niedawnego raportu energetycznego think tanku Ember, poprzedni rok przyniósł długo wyczekiwaną zmianę strukturalną. „Czysta energia zaspokoiła całe nowe zapotrzebowanie na energię elektryczną, zatrzymując wzrost produkcji kopalnej” – informuje organizacja.

W poprzednim roku niskoemisyjna produkcja (OZE i energetyka jądrowa) wzrosła o 887 TWh (terawatogodzin), a ogólne zapotrzebowanie o 849 TWh. Dzięki temu produkcja z paliw kopalnych spadła o 38 TWh, czyli 0,2 proc.

Co więcej, po raz pierwszy od ponad 100 lat odnawialne źródła energii wyprzedziły w produkcji prądu węgiel. W 2025 r. OZE zaspokoiło 33,8 proc. zapotrzebowania, a węgiel – 33 proc. W ten sposób „czarne złoto” pierwszy raz w historii spadło poniżej jednej trzeciej globalnej produkcji energii elektrycznej.

Weszliśmy w erę czystej energii

Według autorów analizy czysta energia rośnie już tak szybko, że może co roku zaspokajać rosnący popyt na prąd. Następny krok to nieuchronny i znacznie bardziej zauważalny spadek znaczenia paliw kopalnych. „Moment, który obserwujemy, to już nie tylko ambicja – to strukturalna rzeczywistość” – komentuje Aditya Lolla, jeden z twórców raportu.

Ekspert zwraca przy tym uwagę na niezwykłe tempo, w jakim rozwijają się magazyny energii. To niezwykle ważne, bo otwiera drogę do zapewniania czystej energii przez całą dobę, a nie tylko wtedy, gdy wieje wiatr i świeci słońce.

„Ta strukturalna zmiana zachodzi w kluczowym momencie. Inwazja Rosji na Ukrainę, a ostatnio wojna USA i Izraela z Iranem, obnażyły podatność globalnego systemu energetycznego zależnego od niestabilnych rynków paliw kopalnych” – dodaje Lolla.

Podobnie wypowiada się Mikołaj Gumulski, ekspert ds. polityki klimatycznej z Greenpeace. „Globalna rewolucja w energetyce rozpędza się już kolejny rok. Paliwa kopalne są w pełnym odwrocie, a rozwój czystych technologii tylko się rozpędza. Dzieje się tak nie tylko przez politykę klimatyczną, za transformacją stoi po prostu czysta ekonomia i wzmacnianie bezpieczeństwa energetycznego poszczególnych krajów. OZE pozwalają bowiem na lokalną produkcję energii, co w świecie rosnących napięć jest bardzo cenione” – komentuje Gumulski dla SmogLabu.

Czytaj także: Rosja może zarobić krocie na wojnie z Iranem. 30 mln dolarów na godzinę

Król Słońce

Tę lokalną produkcję w największym stopniu napędza energetyka słoneczna, która w 2025 r. wytworzyła 30 proc. więcej prądu niż rok wcześniej. Dzięki temu pokryła 75 proc. dodatkowego popytu na prąd. A wraz z wiatrem – aż 99 proc.

„Ta nowa generacja energii słonecznej wystarczyłaby, aby zastąpić całą energię elektryczną, którą mógłby wytworzyć eksportowany przez Cieśninę Ormuz gaz skroplony [LNG]” – informuje Ember.

Z danych think tanku wynika też, że energia słoneczna podwaja się mniej więcej co trzy lata, a od 2015 r. wzrosła już ponad dziesięciokrotnie.

Polska czeka na wiatraki

O ile w Polsce na skutek decyzji politycznych ruszyliśmy już słońce, tak jednak wciąż – na skutek innych decyzji politycznych – walczymy z wiatrakami.

„Ludzkości zajęło około 40 lat, aby wreszcie w 2024 r. mieć zainstalowane ponad 1 TW [terawat] mocy w energii wiatrowej. Za to kolejny 1 TW nowej mocy w wietrze osiągniemy w ciągu najbliższych pięciu lat, już do końca tej dekady. Niestety, w Polsce jak wiemy rozwój energii wiatrowej został znacząco przyblokowany zeszłorocznym wetem Prezydenta Karola Nawrockiego” – zauważa Gumulski.

W komentarzu dla naszej redakcji uwagę na ten sam problem zwraca też Fryderyk Karp, analityk w fundacji Instrat.

„Globalny trend rozwoju OZE obserwujemy również w Polsce, gdzie łączna moc zainstalowana w fotowoltaice i energetyce wiatrowej przekroczyła już moce węglowe. Co więcej, doszło do tego jeszcze przed podłączeniem pierwszych turbin na Bałtyku, które nastąpi w tym roku. Jednak, by do mocy dołączyła też sama produkcja energii elektrycznej, konieczny jest szybszy rozwój lądowej energetyki wiatrowej – najtańszego w polskich warunkach źródła energii” – ocenia Karp.

Czytaj także: Nowy raport o OZE w Polsce. „Nie ma powodów do wstydu, ale do dumy też”

Postęp, ale…

Ember szacuje, że znaczenie paliw kopalnych zacznie wyraźnie maleć pod koniec dekady. Również nasi rozmówcy zwracają uwagę, że wyłaniający się z 2025 r. obraz nie jest tak jednoznaczny.

„Należy pamiętać, że znaczącą część energii ze źródeł odnawialnych, ok. 40 proc., stanowi energetyka wodna. Wymaga ona specyficznych warunków geograficznych i jest niedostępna powszechnie. Warto mieć na uwadze, że węgiel i gaz również odnotowały nieznaczny wzrost, a ich globalny szczyt zużycia wciąż przed nami” – ocenia Karp.

Mimo to, gdyby wiatr i słońce nie rosły w tym wieku tak znacząco, produkcja energii elektrycznej z paliw kopalnych byłaby w 2025 r. o 30 proc. wyższa. Związane z tym emisje CO2 z globalnej generacji prądu byłyby zaś wyższe o 28 proc.

Spadki w Chinach i Indiach

Co ważne, do tej strukturalnej zmiany nie doszłoby, gdyby nie rewolucja technologiczne w Chinach i Indiach. Rekordowo szybkie tempo wdrażania OZE sprawiło, że w obu tych krajach produkcja z paliw kopalnych spadła – w Chinach o 0,9 proc, a w Indiach o 3,3 proc.

To ważne, bo oba kraje odpowiadają łącznie za 42 proc. światowego prądu wytwarzanego z paliw kopalnych. W rezultacie są często wskazywane palcem jako argument za tym, by Zachód ograniczył transformację energetyczną, bo „inni nic nie robią”. Jak jednak widać, Chiny i Indie idą w transformację na całego.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/WESTOCK PRODUCTIONS

Autor

Szymon Bujalski

Prowadzi profil „Dziennikarz dla klimatu”, który obserwuje 30 000 osób na Facebooku i 60 000 osób na Instagramie. Autor książki „Recepta na lepszy klimat. Zdrowsze miasta dla chorującego świata”. Współpracuje z Nauką o Klimacie, OKO.press, Interią, WP, Onetem i SmogLabem. Prowadzi stronę Ziemia na Rozdrożu. Zaangażowany w tematykę zmiany klimatu, ochrony środowiska, zrównoważonego rozwoju miast i praw zwierząt. Prywatnie weganin żyjący bez samochodu, który lubi ubierać się w second handzie.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.