Bydgoski Alarm Smogowy: Kontrole palenisk w gminach obszarów funkcjonalnych Bydgoszczy i Torunia są niewystarczające. Uchwała antysmogowa pozostaje w dużej mierze martwym prawem a tylko w budynkach jednorodzinnych działa około 100 tys. nielegalnych urządzeń.
Bydgoski Alarm Smogowy przeanalizował działania kontrolne prowadzone w 2025 roku przez 50 gmin należących do obszarów funkcjonalnych Bydgoszczy i Torunia. Dane zostały pozyskane w trybie dostępu do informacji publicznej. Wyniki wskazują na poważne problemy z egzekwowaniem przepisów antysmogowych oraz niewystarczającą skalę kontroli.
100 tys. nielegalnych kopciuchów w kujawsko-pomorskim
Od 1 stycznia 2024 r. na terenie województwa kujawsko-pomorskiego obowiązuje zakaz użytkowania bezklasowych kotłów i pieców na paliwa stałe. Mimo to, według danych Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), w domach jednorodzinnych nadal eksploatowanych jest około 100 tysięcy źródeł ciepła niespełniających wymagań uchwały antysmogowej.
Analiza wykazała, że jedynie 10 spośród 50 badanych gmin posiada straż miejską lub gminną. Obecność straży znacząco zwiększa zdolność samorządów do prowadzenia kontroli. Mieszkańcy wiedzą, gdzie zgłaszać nieprawidłowości, a możliwość nakładania mandatów działa prewencyjnie wobec osób spalających odpady lub łamiących przepisy uchwały antysmogowej.
W pozostałych 40 gminach obowiązki kontrolne spoczywają na urzędnikach. W siedmiu gminach nie wyznaczono ani jednego kontrolera, w efekcie czego nie przeprowadzono tam ani jednej kontroli. Co więcej, w gminach nieposiadających straży miejskiej lub gminnej w 2025 roku nie nałożono ani jednego mandatu oraz nie skierowano do sądu ani jednej sprawy związanej z naruszeniem przepisów ochrony powietrza. Dotyczy to również przypadków spalania odpadów, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia mieszkańców.
Niepokojąco wygląda również realizacja obowiązków wynikających z Programu ochrony powietrza dla stref województwa kujawsko-pomorskiego. Choć wymagane minimalne liczby kontroli są niewielkie – 10 kontroli rocznie w gminach wiejskich oraz 20 w gminach miejsko-wiejskich i miejskich – aż 22 gminy (44 proc.) nie osiągnęły w 2025 roku nawet tego poziomu. Kolejnych 10 gmin wykonało jedynie minimalną liczbę kontroli. Szczególny niepokój budzi fakt, że dziewięć gmin nie przeprowadziło ani jednej kontroli.
Równie słabo wygląda egzekwowanie samej uchwały antysmogowej. Aż 25 gmin, czyli połowa wszystkich objętych analizą, nie stwierdziła w 2025 roku ani jednego przypadku użytkowania źródła ciepła niezgodnego z obowiązującymi przepisami.
Trudno uznać taki wynik za wiarygodny w sytuacji, gdy według danych CEEB na terenie województwa nadal funkcjonują dziesiątki tysięcy nielegalnych urządzeń grzewczych.
Bydgoszcz nie daje przykładu
Największe miasta regionu również nie stanowią wzoru skutecznego egzekwowania przepisów. W Bydgoszczy, gdzie według danych CEEB funkcjonuje około 25 tysięcy urządzeń niespełniających wymogów uchwały antysmogowej, przeprowadzono ponad 1400 kontroli palenisk.
W ich wyniku stwierdzono jednak jedynie około 50 przypadków naruszeń uchwały antysmogowej, co stanowi zaledwie 3 proc. wszystkich kontroli. W Toruniu odsetek stwierdzonych naruszeń był wyższy i wyniósł 26 proc.
Dodatkowo wykryte przypadki łamania uchwały antysmogowej były traktowane wyjątkowo łagodnie. W 97,7 proc. ujawnionych naruszeń nie nałożono mandatu ani nie skierowano sprawy do sądu.
– Wnioski są zatrważające – mówią nam przedstawiciele Bydgoskiego Alarmu Smogowego. – Dane pokazują, że problemem nie jest już brak przepisów, lecz ich egzekwowanie. Uchwała antysmogowa obowiązuje od ponad dwóch lat, jednak w wielu gminach kontrole są sporadyczne, a sankcje stosowane niezwykle rzadko. W efekcie mieszkańcy nadal oddychają powietrzem zanieczyszczanym przez nielegalne źródła ogrzewania – dodaje organizacja.



