Udostępnij

IMGW: po smogowych dniach rosną kolejki na SOR-ach

19.08.2026

Jak czynniki meteorologiczne i zanieczyszczenie powietrza wpływają na wzrost nagłych przyjęć na szpitalnych SOR-ach? Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB) wychodzi poza granice czysto medyczne, próbując uchwycić szerszy obraz zależności pomiędzy pogodą, uwarunkowaniami społecznymi a naszym zdrowiem.

Pierwsze skojarzenie z Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB) to prognozy pogody na potrzeby przemysłu i transportu. Zakres analiz jest szeroki: od oceny stanu technicznego zapór rzecznych, przez mapowanie poziomu wiatru na potrzeby farm wiatrowych, czy prognozy pogodowe dla żeglugi i rolnictwa.

Od 2019 r. zespół  Laboratorium Modelowania Meteorologicznego Instytutu rozszerza również działalność wspierając obszar zdrowia publicznego. Efektem jest choćby zapoczątkowany w maju tego roku Serwis Pyłkowy skierowany do alergików.

Przedstawia on cotygodniowe aktualizacje i komunikaty o stężeniu alergenów w powietrzu dla ośmiu miast. W zeszłym roku na łamach czasopisma Scientific Reports ukazała się z kolei publikacja będąca rezultatem współpracy Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego oraz IMGW-PIB, dotycząca nagłych przyjęć pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc. 

Sprawdzili 630 tys. przyjęć

POChP (Przewlekła Obturacyjna Choroba Płuc) jest jedną z najpowszechniejszych chorób spowodowanych m.in. złą jakością powietrza. Choruje na nią około 3 mln Polaków i jest to już trzecia najczęstsza przyczyna zgonów na świecie. Objawia się przewlekłym kaszlem, dusznościami, a nieleczony przewlekły stan zapalny może prowadzić do śmierci, której ryzyko wzrasta z każdym zaostrzeniem choroby. Pomimo tych alarmujących danych świadomość społeczna na temat choroby jest niewielka.

Analiza „Wpływ zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego i czynników meteorologicznych na liczbę nagłych przyjęć szpitalnych pacjentów z POChP w Polsce” opublikowana w czasopiśmie Scientific Reports poświęcona jest właśnie tej chorobie.

Badania obejmowały lata 2012 – 2019 i polegały na analizie ponad 630 tys. przypadków hospitalizacji w trybie pilnym pacjentów, u których zdiagnozowano POChP. Wzięto pod uwagę czynniki meteorologiczne takie jak: temperaturę, wilgotność powietrza czy prędkość wiatru. Zbadano zależności zarówno dla zanieczyszczeń pyłowych (PM2,5 oraz PM10), jak i gazowych: dwutlenku siarki (SO₂) i tlenków azotu (NOx).

Wahania temperatur a hospitalizacje

Analiza wykazała, że nagłe różnice temperatur miały znaczący wpływ na liczbę przyjęć szpitalnych w trybie nagłym. W przypadku kobiet zmienność liczby hospitalizacji z powodu POChP daje się wyjaśnić zmianami maksymalnej i minimalnej dobowej temperatury nawet w 80 proc – z opóźnieniem około 18 dni. Najsilniejsze powiązania między czynnikami meteorologicznymi a przyjęciami w trybie nagłym zaobserwowano wśród pacjentów w wieku 60–79 lat oraz wśród mieszkańców miast.

– Nasz układ termoregulacji dostosowuje krążenie do warunków panujących na zewnątrz , tj. żeby wyrzucić nadmiar gorąca, albo zatrzymać ciepło wewnątrz organizmu. Jeżeli mamy nagłą reakcję, na przykład ktoś wyszedł z sauny i skacze do zimnej wody, to przy zdrowym układzie krążenia, zapewne nic mu się nie stanie – mówi dr Joanna Wieczorek, główna specjalistka badawczo-techniczna IMGW-PIB. – Jednak, jeśli ta osoba ma już jakieś problemy z tym układem, to nagła zmiana może spowodować poważne zdarzenie zdrowotne. Jeżeli chodzi o meteorologię, przeskoki temperatur, to są ważne elementy, które też trzeba uwzględnić w analizach biometeorologicznych – dodaje pytana przez SmogLab.

Zanieczyszczenia powietrza sprawiają, że trafiamy do szpitala?

Według badania pacjenci zgłaszali się na SOR-y nawet do 20-30 dni od momentu epizodu smogowego. Często chory, zanim pojawi się w szpitalu, próbuje poradzić sobie sam. Skorzystanie z pomocy medycznej następuje w momencie, gdy wszystkie metody już zawiodą, stąd przypuszczalnie tak długi czas napływania pacjentów.

Co ciekawe, na wzrost zanieczyszczenia powietrza szybciej i silniej reagowały kobiety . 

–  Gdybym miała wskazywać grupę, która bywa w większym stopniu narażona na zanieczyszczenie powietrza, to wskazałabym kobiety. W Polsce codzienne zakupy i sprawunki domowe częściej należą do ich obowiązków. I potencjalnie wyjdą do sklepu po pieczywo, nawet jeśli RCB poinformuje o złej jakości powietrza. To są ciekawe społeczne aspekty do uwzględnienia. – To, co my robimy, to jest tak naprawdę uzyskiwanie pewnego obrazu i próba opisania rzeczywistości komentuje dr Wieczorek.

Analiza wykazała, że spośród wszystkich badanych pyłów i gazów, to wysokie stężenia dwutlenku siarki (SO₂) w powietrzu wykazują największy związek z hospitalizacjami POChP. Następnymi w kolejności były odpowiednio pyły PM2,5 i PM10. 

Tak, jak w przypadku wpływu temperatury, najsilniejszy związek między poziomem zanieczyszczenia powietrza a liczbą przyjęć w trybie nagłym zaobserwowano wśród pacjentów w wieku 60–79 lat. Silniejsze zależności zaobserwowano wśród mieszkańców miast w porównaniu z mieszkańcami wsi.

Najwyższe wskaźniki hospitalizacji odnotowano już po pięciu dniach od ekspozycji na podwyższone stężenia PM10 i PM2,5 w przypadku pacjentów z obszarów miejskich, natomiast po 21 dniach – w przypadku pacjentów mieszkających na obszarach wiejskich.

Trujące gazy i błędne koło

Dr Wieczorek podkreśla różnicę w oddziaływaniu pyłów i gazów. Silnie reaktywne chemicznie gazy jak NOx czy SO₂ działają drażniąco i natychmiastowo. Z górnych dróg oddechowych przenikają do krwioobiegu zaraz po wchłonięciu. Ich wpływ jest więc szybszy i bardziej bezpośredni, niż cząsteczek związanych z pyłami. Te z kolei muszą najpierw wniknąć do układu oddechowego, osadzić się w nim i przeniknąć do układu krążenia, a efekt biologiczny jest widoczny po dłuższym czasie.   

Na dwutlenki azotu, których głównym źródłem są spaliny samochodowe, szczególnie narażone są dzieci. Ich układ oddechowy ciągle się rozwija, oddychają przeważnie przez usta, a z racji niskiego wzrostu znajdują się bliżej spalin. Najmłodsi spędzają też więcej czasu na powietrzu, wdychając zanieczyszczenia w drodze do szkoły, w trakcie zajęć fizycznych lub zabawy. 

– Problem jakości powietrza w okolicy szkoły jest sprowadzany przez większość rodziców do pyłów, czyli ogólnie rozpoznawalnym „PM-ów”. Jednak niewielu opiekunów zwraca uwagę (lub ma świadomość ich istnienia) na inne niepożądane składniki powietrza, tj. tlenki azotu. Nie wspominając o ich wpływie na zdrowie dzieci – mówi Krzysztof, ojciec trójki dzieci w wieku szkolnym, członek ruchu Rodzice dla Klimatu.

Z drugiej strony, jak dodaje, z rozmów z rodzicami wynika, że dowożą dzieci do szkoły samochodem właśnie po to, aby nie narażać dzieci na zanieczyszczenia. 

Apel o rzetelne sprawdzanie i informowanie

To dlatego Rodzice dla Klimatu apelują do ministerstw o wdrożenie m.in. monitoringu jakości powietrza przy szkołach i przedszkolach, który umożliwi bieżące informowanie rodziców o jego stanie. Obecny system stacji referencyjnych, zdaniem działaczy, nie uwzględnia lokalnych zanieczyszczeń wokół placówek oświatowych, zwłaszcza tych z transportu.

Ile kosztuje Polskę to, że dzieci nie chodzą do szkoły?

– Jeżeli ktoś ma dziecko z astmą lub podobnymi problemami zdrowotnymi, to nie tylko rodzic w danym okresie roku musi opiekować się dzieckiem, przebywając na zwolnieniu, ale też dziecko musi samodzielnie nadrobić materiał. Jeżeli to są powtarzające się schematy, to powstaje luka w edukacji tej osoby – zwraca uwagę dr Wieczorek. – Publikacje amerykańskie wskazywały, że ci uczniowie mają później mniejsze szanse na osiągnięcie dużych kwalifikacji. A to przekłada się na to, ile w przyszłości będą zarabiać. 

Problem zanieczyszczenia powietrza i koszt, jaki płacą za to dzieci, także pod względem ekonomicznym, wybrzmiewa jeszcze mocniej. 

Zdjęcie tytułowe: Stan Baranski Photo

Autor

Martyna Jabłońska

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.