Przez dwie dekady naukowcy w sześciu krajach Europy mierzyli, jak pompy ciepła pracują bezpośrednio w domach, a nie w laboratorium. Największe z badań objęło ponad tysiąc urządzeń. Okazuje się, że wiek budynku nie przekreśla technologii, decyduje za to montaż i ustawienia. Podobne wnioski płyną też z historii, którą ostatnio opisaliśmy. Jedna źle nastawiona pompa dała rachunek za prąd na 14 tys. zł. Fachowiec naprawił ją w jeden dzień.
Coraz więcej osób staje przed decyzją dotyczącą wymiany źródła ciepła. Według szacunków w naszym kraju wciąż działa ok. 2 mln nieefektywnych, pozaklasowych kotłów na paliwa stałe – tzw. „kopciuchów”.
Pomocne w decyzji mogą być kwartalne analizy Polskiego Alarmu Smogowego. Organizacja z początkiem września kolejny raz sprawdziła ceny opału na składach. Analizowano dane ze wszystkich województw, a następnie przeliczono roczne koszty ogrzewania domu o powierzchni 150 m². Za ogrzewanie pelletem płacimy już prawie 13 tys. zł, gazem ponad 8,5 tys. zł a pompą ciepła zależnie od typu – od 4,7 tys. do 7,2 tys. zł.
Sam pellet zdrożał w ciągu roku o 52 proc. i jest dziś najdroższym popularnym paliwem. Mimo to blisko trzy czwarte wniosków w „Czystym Powietrzu” wciąż dotyczy kotłów właśnie na pellet.
Nie tak dawno temu to pompy ciepła „królowały” w rządowym programie. Zmieniło się to po fali głośnych historii o „rachunkach grozy”. Innym z powodów jest przekonanie, że pompa ciepła nadaje się tylko do nowego, ocieplonego domu z ogrzewaniem podłogowym. Tymczasem badania, które podsumowuje organizacja branżowa Heat Pumps Watch wskazują, że starszy dom nie musi być ograniczeniem.
Co badano
Najdłużej, bo od 20 lat, pompy ciepła bada niemiecki instytut Fraunhofer ISE. Podobne projekty prowadzono we Francji, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Austrii i Holandii. Największy objął 1023 urządzenia, powietrzne i gruntowe, w kilku krajach jednocześnie.
Mierzono rzeczywisty roczny współczynnik efektywności (SPF), czyli ile ciepła pompa oddaje z jednej kilowatogodziny prądu przez cały sezon – z ogrzewaniem i ciepłą wodą, z mrozami i odwilżami. Organizacja zaznacza, że jest to inny wskaźnik, niż wartość z katalogu sprzedawców (SCOP), mierzona w laboratorium.
Dla pomp powietrznych średnie wyniki rosły wraz z rozwojem technologii. Od 2,6 w najstarszym badaniu do 3,7 w najnowszym, które objęło najwięcej instalacji. Pompy gruntowe osiągają z kolei średnio 4,2 – o punkt więcej, bo grunt zimą jest cieplejszy od powietrza. Są droższe w montażu, ale w eksploatacji są o ok. 25 proc. tańsze.
– Jednoznacznie świadczy to zarówno o postępie samej technologii, jak i o coraz wyższej jakości projektowania i montażu – komentuje dr Marek Miara z Heat Pumps Watch.
1200 zł rocznie
We wszystkich badaniach wybrzmiewa spory rozrzut wyników. Najsłabsze instalacje ledwo przekraczały 2, najlepsze powietrzne osiągały ponad 4,5, a gruntowe ponad 6,5.
– Największy potencjał poprawy efektywności tkwi w starannym ustawieniu i późniejszym doregulowaniu sterownika ogrzewania – przekonuje organizacja branżowa PORT PC. Kluczowy parametr to krzywa grzewcza, czyli ustawienie, jaką temperaturę wody ma dawać pompa przy danej temperaturze na zewnątrz. Reguła jest prosta: obniżenie temperatury zasilania o 1°C poprawia efektywność o ok. 0,1. Przy zasilaniu 50°C pompa osiąga COP rzędu 2,8–3,0, przy 45°C ok. 3,2–3,5, przy 35°C nawet 4,0–5,0.
Jak to wygląda w przeliczeniu na pieniądze? Dla przeciętnego polskiego domu jeden punkt COP więcej to ok. 1200 zł oszczędności rocznie. Działa to też w drugą stronę – źle dobrane nastawy oznaczają niepotrzebne zużycie prądu, częste włączanie i wyłączanie urządzenia, a czasem pracę poza sezonem.
Historia pana Mariusza
Taki przypadek SmogLab opisał w ubiegłym miesiącu. Pan Mariusz Marzec zapłacił 100 tys. zł za pompę i fotowoltaikę w domu z 2014 r. Pierwszej zimy rachunek za prąd wyniósł 14 tys. zł, a w sypialniach było 16 stopni. – Dzieci spały w swetrach. Miałem ochotę rozwalić tę pompę młotem – wspomina. Firma, która montowała, przestała odbierać telefony.
Kiedy dotarł do producenta, okazało się, że pompa była w porządku. Zawinili instalatorzy, którzy niestarannie wykonali montaż, nie nastawili pompy i nie zamontowali wszystkich części. Okazało się, że wystarczył dzień pracy fachowca i montaż siłownika za kilkaset złotych. Dziś pompa grzeje przy 20 stopniach mrozu.
– Ponad połowa instalacji wymaga na pewnym etapie korekty tego, co zostało skonfigurowane na początku. Montujemy pompy w lecie, nie ma sezonu grzewczego. Rozpoczyna się grzanie i trzeba to wyregulować – mówi Stanisław Glodny z firmy Panasonic, który koordynował naprawę. – Kiedy ktoś zgłasza problem, pierwsza rzecz to przejrzenie konfiguracji. To najtańsze, najprostsze i daje najlepszy efekt.
- Czytaj także: „Miałem ochotę rozwalić ją młotem”. Historia jednej pompy ciepła, która nie grzała – aż ktoś ją nastawił
Stare domy, grzejniki, mróz
Ze wspomnianych badań płynie drugi wniosek, ważny dla właścicieli domów z lat 70., 80. i 90.: pompy powietrzne dobrze pracują z grzejnikami. Wiele instalacji z kaloryferami osiągnęło efektywność 3,0 i wyższą. To o tyle ważne, że często panuje przekonanie o tym, że tego typu ogrzewanie potrzebuje instalacji podłogowej.
„Wiek budynku ma niewielkie znaczenie” – tak badacze podsumowują analizy związku między rokiem budowy a efektywnością. O wyniku decyduje aktualny stan budynku i temperatura zasilania. Ocieplenie i wentylacja z odzyskiem ciepła pomagają, ale nie są warunkiem koniecznym – w części przypadków pompy sprawdzają się także w domach gorzej ocieplonych, o ile grzejniki są odpowiednio duże w stosunku do strat ciepła.
Co z mrozem? Najzimniejszy miesiąc w badaniach Fraunhofer ISE to luty 2021 r., ze średnią temperaturą −3,6°C. Siedemnaście badanych instalacji (bez trzech najlepszych, w domach w pełni zmodernizowanych) osiągnęło wtedy średnią efektywność 2,3. To oznacza, że nawet przy mrozie pompa oddawała ponad dwa razy więcej ciepła, niż pobierała prądu. Instalacja z najsłabszym wynikiem pracowała przy średniej −10,2°C.
Spółdzielnia, która odłączyła się od ciepłowni
Potencjał tej technologii widać także w starszych blokach. Spółdzielnia Mieszkaniowa w Bielsku Podlaskim od lipca 2024 r. sama podgrzewa wodę w 22 blokach. Robi to pompami ciepła zasilanymi z paneli fotowoltaicznych na dachach, zamiast kupować ciepłą wodę z miejskiej sieci. Według lokalnego portalu Bielsk.eu pierwszy etap inwestycji kosztował ponad 10 mln zł. „Wszystko działa nawet lepiej, niż się spodziewaliśmy” – mówił portalowi wiceprezes spółdzielni Cezary Szerszenowicz. Mieszkania nadal ogrzewa miejskie przedsiębiorstwo ciepłownicze MPEC.
Spółdzielnia rozbudowuje system o kolejne bloki. Jak podaje Podlaska Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa, docelowo ma on objąć 57 kolejnych budynków. Same pompy ciepła mają kosztować ok. 38 mln zł, a magazyny energii ok. 31 mln zł. Spółdzielnia pozyskała na to 32 mln zł dotacji. Według wykonawcy pierwszego etapu, firmy WES, inwestycja ma się zwrócić w 5–6 lat. Mieszkańcy płacili na początku ok. 20 zł miesięcznie za ciepłą wodę w mieszkaniu, a docelowo mają nie płacić nic.
Jesienią 2025 r. ruszyły też pierwsze magazyny energii. Dzięki nim spółdzielnia nie tylko zużywa prąd z paneli, lecz także na nim zarabia. System oparty na sztucznej inteligencji śledzi ceny na bieżąco i sprzedaje energię, gdy jest najdroższa. Według lokalnego portalu w maju 2026 r. jeden z bloków miał 2404 zł przychodu przy 338 zł kosztów. „Staliśmy się dużym udziałowcem na rynku obrotu energii, wręcz elementem stabilizującym sieć” – mówił wspomniany Szerszenowicz w rozmowie z izbą inżynierów.
– 20 lat badań potwierdza, że pompy ciepła działają efektywnie przy dużym mrozie, zarówno w starych budynkach, jak i tych bez ogrzewania podłogowego. O rzeczywistej efektywności w znacznie mniejszym stopniu decyduje rodzaj ogrzewania czy rok budowy, a bardziej jakość projektowania i montażu, prawidłowe ustawienie regulacji oraz jak najniższa temperatura zasilania – podsumowuje dr Marek Miara.
–
Źródła: Polski Alarm Smogowy, Bielsk.eu, Podlaska Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa, Heat Pumps Watch, Fraunhofer Institute for Solar Energy Systems ISE, PORT PC
Zdjęcie tytułowe: shutterstock/MP_Foto



